r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google+ zniknie z Androida? Nad siecią zbierają się kolejne ciemne chmury

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Zza oceanu dobiegają do nas bardzo interesujące informacje. Zgodnie z nimi, na najnowszym smartfonie Samsung Galaxy Note 5 nie znajdziemy już preinstalowanej aplikacji od obsługi sieci społecznościowej Google+. Choć to tylko jeden model i musimy poczekać na potwierdzenia, warto zastanowić się nad tym, co takiego korporacja zamierza zrobić ze swoim portalem.

Informacje o braku programu przekazał portal Android Central, zaznaczając zarazem, że na urządzeniu znaleźć można np. wydaną jakiś czas temu aplikację Zdjęcia. Brak programu służącego do obsługi Google+ może dziwić, bo jak na razie był on preinstalowany na w zasadzie wszystkich urządzeniach korzystających z usług Google. Również nasze labowe testy za każdym razem pokazywały, że jest to jedna z aplikacji, której nie musieliśmy instalować ręcznie. Wszystko za sprawą umów podpisanych miedzy Google i producentami, jakie zobowiązują ich do instalacji wybranych programów korporacji.

Niewykluczone, że jest to kolejny krok do stopniowego „wygaszania” Google+. Firma już rok temu zdecydowała, że rozbije jedną wielką usługę na kilka mniejszych i niezależnych od siebie. W efekcie wydzielono komunikator Hangouts, a także Zdjęcia. W ostatnim czasie poinformowano natomiast o rozluźnieniu integracji z YouTube. W przyszłości użytkownicy będą mogli zupełnie skasować swoje profile Google+ bez utraty konta Google i filmów przesłanych do usługi wideo. Wczoraj korporacja zaprezentowała webową wersję swojego komunikatora Hangouts. Ta w zasadzie w żaden sposób nie nawiązuje do sieci społecznościowej. Jedyny wyjątkiem jest górny pasek, w którym znajdziemy ikonę przedstawiającą liczbę powiadomień. Nie jest to jednak nic nadzwyczajnego, taka ikona występuje także w innych usługach firmy.

r   e   k   l   a   m   a

Wszystkie te sygnały są niczym czarne chmury zbierające się nad Google+. Czy możemy sobie wyobrazić sytuację, w której firma nagle decyduje się na zamknięcie usługi? Choć sieć nie zdobyła takiej popularności jak Facebook i nie udało się do niej przekonać zbyt wielu użytkowników, jest to wariant raczej mało prawdopodobny, przynajmniej w aktualnej sytuacji, gdzie krok taki utrudniłby pracę wielu osobom, które przyczyniają się do budowania potęgi Google. Obecnie służy ona aktywnie np. deweloperom, którzy w ramach różnych społeczności rozwijają oprogramowanie.

Dotyczy to także Androida, bo grupy takie służą do testowania wersji poglądowych, zgłaszania błędów, a także własnych propozycji. To znacznie lepsze miejsce do działania się opinią, niż choćby sklep Google Play, który pod tym względem jest wyraźnie ograniczony. Do zasad dostosowali się i inni producenci, nawet Microsoft zachęca do dołączania do swoich społeczności i udziału w betatestach swoich programów dla Androida. Jest to także dobre miejsce do odkrywania świata, gdzie użytkownik ma większą kontrolę nad tym, jakie treści do niego docierają. Podobnie jak w przypadku np. Facebooka, to jednak w głównej mierze właśnie od nas zależy, czy treści do nas docierające będą atrakcyjne.

Oczywiście aktualne doniesienia powinniśmy traktować z rezerwą. Jak na razie mowa jedynie o jednym urządzeniu, nie wiadomo, czy sytuacja będzie wyglądać tak w przypadku innych smartfonów i tabletów. Jeżeli podczas kolejnych premier będzie się powtarzać, będzie to wyraźny sygnał tego, że Google nie jest już zainteresowane specjalną promocją swojej sieci społecznościowej, a jej los jest niepewny.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.