r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

HTC: regularne aktualizacje zabezpieczeń dla Androida są nierealne

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W ostatnich dniach fani Androida mogli cieszyć się premierą nowej wersji tego systemu, natomiast wielu innych użytkowników zapewne poruszyła informacja o kolejnych lukach w nim wykrytych. Niektórzy producenci postanowili zareagować już jakiś czas temu, inni się wstrzymują. Teraz głos w sprawie zabrał przedstawiciel HTC, niestety jego wypowiedź nie ucieszy klientów.

Ostatnie tygodnie obfitowały w deklaracje producentów dotyczące comiesięcznych aktualizacji bezpieczeństwa. Jason Mackenzie podczas dyskusji na Twitterze przyznał, że zdaniem HTC takie plany są nierealne i nie da się ich zrealizować. Przeszkodą w dostarczaniu aktualizacji do klientów jest element pośredni, operatorzy komórkowi. Firma nie chce natomiast wygłaszać klientom nierealnych obietnic, których i tak nie byłaby w stanie spełnić. Użytkownicy korzystający ze sprzętu tego producenta nie powinni więc szykować się na diametralne zmiany w jego polityce aktualizacyjnej i deklaracji, jakie poczynili już niektórzy konkurenci.

Mogłoby się wydawać, że takie stawianie sprawy jest oznaką, iż HTC nie szanuje swoich klientów. Wytłumaczenie takie byłoby jednak zdecydowanie niesprawiedliwe. Problemy leżą w samych fundamentach i sposobie aktualizacji Androida, poszczególnych etapach, jakie musi przejść paczka, aby ostatecznie trafiła do klienta. Poprawki tworzy Google i umieszcza je w projekcie AOSP. Później producenci mogą z nich korzystać i nanosić odpowiednie zmiany w swoich nakładkach, co już cały proces wydłuża. To jednak nie koniec, bo gdy aktualizacje są gotowe, muszą przejść przez operatorów komórkowych. Firmy te najczęściej nie mają za wiele wspólnego już z aktualizacjami, niestety przyczyniają się do znacznego opóźnienia ich dystrybucji.

r   e   k   l   a   m   a

Słowa Jasona nie są więc bezpodstawne – firma, nawet mając dobre chęci, może mieć związane ręce. HTC nadal będzie aktualizować swoje urządzenia w miarę możliwości. Wydanie poprawek przez producentów nie oznacza, że trafią one od razu do klientów. W takiej komfortowej sytuacji są jedynie posiadacze urządzeń z serii Nexus, które otrzymują aktualizacje bezpośrednio od Google. Cała reszta może jedynie publikować swoje paczki i obserwować, co robią z nimi operatorzy. Deklaracje Samsunga czy LG brzmią więc bardzo dobrze, ale rzeczywistość może okazać się nieco trudniejsza, niż wygląda to w hasłach dotyczących poprawy bezpieczeństwa użytkowników.

Niestety w tej sytuacji niewiele można zrobić. Aby aktualizacje wyglądały inaczej, producenci musieliby samodzielnie sprzedawać urządzenia, podobnie jak robi to Google z Nexusami. Cały system aktualizacji Androida jest na tyle niesprawny, iż rujnuje nawet dobre chęci różnych firm. Rozwiązaniem byłaby zmiana przybliżająca ten proces do platformy Windows Phone – tam ważne aktualizacje są udostępniane przez Microsoft i nie muszą przechodzić przez dodatkowe kanały, które jedynie opóźniają, lub całkowicie uniemożliwiają ich dostarczanie do użytkowników.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.