r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Helio X20: dziesięciordzeniowe procesory od MediaTeka

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Jeżeli sądzicie, że ośmiordzeniowy procesor w smartfonie lub tablecie to przesada, to najnowsze informacje dotyczące MediaTeka mogą Was zdziwić. Firma właśnie zaprezentowała swoim kluczowym partnerom nowe układy, które będą jeszcze szybsze, niż sprzęt używany do tej pory. Jaka jest jej strategia? Jeszcze więcej rdzeni, tym razem aż dziesięć.

Firma nie przejmuje się zdaniem konkurentów takich jak Qualcomm i rozwija własne koncepcje. Trzeba przyznać, że wychodzi jej to całkiem dobrze, bo choć środowiska tworzące zmodyfikowane wersje Androida nie zawsze mają powody do zadowolenia, to w przypadku standardowego zastosowania procesory tej firmy wypadają nieźle. Czy jednak upychanie w smartfonie lub tablecie aż dziesięciu rdzeni ma sens? Ze względu na marketing, a także wysokie wyniki w testach syntetycznych to okazja, którą po prostu trzeba wykorzystać. Nowe procesory trafią do produkcji pod koniec bieżącego roku, możemy się więc spodziewać dalszego wyścigu zbrojeń.

Największym problemem w przypadku takich wielordzeniowych konstrukcji jest dla użytkownika końcowego możliwość docenienia ich potencjału w praktyce. Niewiele aplikacji jest w stanie wykorzystać wiele rdzeni, nie każde operacje dla się zrównoleglić. Czym innym są bowiem symulacje wykorzystujące metodę Monte Carlo, a czym innym programy wykorzystywane przez masowych użytkowników na co dzień. Na dodatkowych rdzeniach zyskają na początku przede wszystkim aplikacje testujące, którym można mamić oczy potencjalnym klientom. Już teraz wiadomo, że nowe układy z serii Helio X20 są w stanie osiągnąć w teście AnTuTu oszałamiające 70 tysięcy punktów. Najlepszy procesor z obecnie stosowanej generacji Helio X10, ośmiordzeniowy MT6795 notuje „zaledwie” około 50 tysięcy punktów.

r   e   k   l   a   m   a

Prezentacja MediaTeka była zamknięta dla przedstawicieli wybranych firm, w tym Xiaomi i Vivo. Pewnym jest, że nowe układy zobaczymy w najlepszych i najdroższych urządzeniach. Szczegóły techniczne nie są znane i nie wiadomo, czy będzie to prawdziwe 10 rdzeni pracujących jednocześnie, czy dwie grupy uruchamiane w zależności od obciążenia. Co na to wszystko Qualcomm, który jak do tej pory ośmieszał konkurenta zaznaczając, że liczy się wydajność pojedynczego rdzenia (co przypominało zabawną grafikę nawiązującą do walki Intela i AMD)? Póki co milczy, zapewne pracując nad rozwiązaniem problemów przegrzewających się Snapdragonów. Jedno jest pewne: niezależnie ile rdzeni wykorzystają poszczególni producenci, tego typu konkurencja to zdrowe zjawisko. Ostatecznie możliwości obliczeniowe wzrosną, a cena spadnie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.