r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Intel Z97: czipset dziewiątej generacji dla Haswelli. Czego się spodziewać po nowych płytach głównych?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

W pierwszej cześci naszego przewodnika po nowych mikroprocesorach Intela zwróciliśmy szczególną uwagę na najnowszą serię Haswelli – układy o nazwie kodowej Devil's Canyon. Nie bez powodu: są one dziś w stanie dać (przynajmniej naszym zdaniem) najlepszy stosunek wydajności do ceny, szczególnie jeśli zdecydujemy się na overclocking. Oczywiście niejeden z Was może uznać, że lepiej czekać na wykonane w procesie 14 nm procesory w mikroarchitekturze Broadwell, ale z tego na dziś wiemy, to Broadwelle swoją wartość pokażą raczej w sprzęcie mobilnym – przyrost wydajności względem Haswelli na desktopie będzie raczej skromny. Przypominaliśmy też, że nie w każdym wypadku kupno procesora Haswell jest opłacalne – jeśli macie np. w miarę nowe płyty główne z gniazdkiem LGA 1155, to lepiej będzie kupić Ivy Bridge, takie jak i7-3770K czy i5-3470. Jeśli jednak macie sprzęt starszy, jeszcze bez USB 3.0 czy SATA-3, to wymiana całej platformy zaczyna mieć sens.

Wraz z Haswellami zadebiutowało nowe gniazdko procesorowe LGA 1150, co oznacza, że nowe procesory nie są zgodne elektromechanicznie z gniazdkami w płytach głównych poprzednich generacji. Haswell wymaga więc też inwestycji w nową płytę główną – i właśnie tematowi nowych płyt głównych dla Haswelli, z czipsetami Z97 i H97 poświęcamy drugą część przewodnika.

Po co mi nowy czipset, po co mi w ogóle czipset?

Tym z Was, którzy dopiero zaczynają przygodę ze składaniem własnych desktopów,należą się tutaj podstawowe wyjaśnienia. Być może spotkaliście się z poglądem, że cała ta wymiana płyt głównych i zmiany gniazdek procesorów to tylko sposób na wyciągnięcie z użytkowników dodatkowych pieniędzy, a nowe procesory mogłyby równie dobrze działać na płytach sprzed kilku lat. Ta obiegowa opinia nie jest usprawiedliwiona. Zmiany w czipsetach są wymuszone pogonią za coraz wyższą wydajnością i energooszczędnością. Chipset jest bowiem tym układem na płycie głównej komputera, który (w uproszczeniu) zajmuje się zarządzaniem komunikacją między mikroprocesorem, RAM, pamięcią masową, magistralami i interfejsami – od niego zależy obsługa tych komponentów i ogólna wydajność całego systemu.

r   e   k   l   a   m   a

W tradycyjnej architekturze x86 mikroprocesor komunikował się z pozostałymi komponentami systemu przez tzw. mostek północny (łącząc się z nim przez magistralę Front Side Bus). Mostek północny odpowiedzialny był za obsługę wszystkich szybkich magistrali systemowych, takich jak połączenie z pamięcią czy kartami rozszerzeń PCI/PCIe. Pozostałe zasoby sprzętowe były kontrolowane przez tzw. mostek południowy, odpowiedzialny za powolniejsze peryferia, tj. pamięci masowe, złącza szeregowe i równoległe. Obecnie podział ten należy w praktyce do przeszłości – dążąc do zwiększenia integracji systemów (i obniżenia kosztów produkcji), zarówno AMD jak i Intel poszły w stronę zintegrowania większości funkcji mostka północnego z samym procesorem. W ten sposób do układów Core trafiły m.in. kontrolery pamięci DDR i połączeń PCIe czy zintegrowany kontroler wideo. To co pozostało poza procesorem, nosi dziś w czipsetach Intela nazwę PCH – Platform Controler Hub. Ten mikroukład, będący najważniejszą częścią płyty głównej, przejmuje wszystkie funkcje mostka południowego oraz kilka tych funkcji mostka północnego, które nie zostały włączone do procesora (np. zegara czasu rzeczywistego). Architektura taka pozwala pozbyć się podstawowego wąskiego gardła systemów x86, którym był wzrost szybkości mikroprocesorów przy nie zmieniającej się przepustowości magistrali FSB.

Lynx Point: ósma generacja i pierwsze podejście do Haswella

Wraz z procesorami Haswell i gniazdkiem LGA 1150 zadebiutowały więc też czipsety ósmej generacji o nazwie kodowej Lynx Point (Z87, H87 i kilka innych odmian). W stosunku do czipsetów generacji siódmej (Panther Point), wykorzystujących gniazdko LGA 1155, przyniosły one przede wszystkim nową, elastyczną architekturę interfejsów Flexible I/O. Dzięki niej projektanci płyt głównych mogą w pewnym stopniu modyfikować liczbę dostępnych złączy SATA-3, USB 3.0 i PCIe 2.0, w zależności od jej zastosowania. Maksymalna liczba portów USB 3.0 wzrosła do sześciu (wszystkie zgodne ze specyfikacją xHCI), tak samo jak złączy SATA-3. Finalnie pozbyto się też (przynajmniej z oficjalnej specyfikacji) obsługi mających już ponad 20 lat złączy PCI – choć większość producentów płyt głównych, zdając sobie sprawę, że w obiegu wciąż jest sporo kart rozszerzeń w tym standardzie, w swoich produktach je zachowało.

Nie można powiedzieć, by ósma generacja czipsetów była wielkim krokiem naprzód. Co więcej, hobbyści, którzy kupili w zeszłym roku nowe płyty główne, by móc korzystać z pierwszych Haswelli, mogą czuć pewien żal, że nie zaczekali. Mimo elektromechanicznej zgodności gniazdek procesorowych między ósmą a dziewiątą generacją, nie włożą do nich nowych, znacznie łatwiejszych do podkręcania Haswelli. Trudno też znaleźć dla nich ekonomiczne uzasadnienie, by po roku kupować nową płytę główną i nowy procesor.

Wildcat Point: generacja dziewiąta, na którą warto było zaczekać

Pozostali jednak dziewiątą generacją czipsetów powinni się zainteresować, gdyż nie tylko zapewnia ona obsługę starych i nowych Haswelli, ale też planowanych na przyszły rok Broadwelli. Oznaczony nazwą kodową Wildcat Point czipset wszedł na rynek w dwóch odmianach: Z97, które zastępuje Z87 jako model dla entuzjastów overclockingu i H97 – następca H87, przygotowany z myślą o małych firmach (za sprawą wsparcia dla oprogramowania Small Business Advantage). Następców dla modeli B85 i H81 (dla użytkowników domowych) i Q87 oraz Q85 (dla systemów biznesowych) w tej generacji po prostu nie ma.

Co więc wartego uwagi znajdziemy w Z97? Przede wszystkim – wsparcie dla overclockingu procesorów Haswell z serii K za pomocą mnożnika. Oczywiście to nie wszystko. Czipset ten pozwala też na wykorzystanie dwóch kart graficznych w trybie SLI/Crossfire, dzięki możliwości rozdzielenia linii PCIe do układu 2* PCIe x8. Nowa wersja techniki Rapid Storage pozwala na obsługę pamięci masowych podłączanych przez PCIe, coraz popularniejszy interfejs M.2, czy przyszłościowy SATA Express, otwierając drogę do pełnego wykorzystania dysków półprzewodnikowych, które nie będą ograniczone przez SATA-3 i pozwolą na transfery rzędu 2 GB/s. Warto wspomnieć, że wprowadzenie tych nowych opcji dla pamięci masowych to przede wszystkim zasługa niektórych producentów płyt głównych – sam czipset bezpośrednio ich nie wspiera. Oznacza to też, że możemy mieć problemy z podłączaniem niektórych kart pamięci masowej PCIe przygotowanych z myślą o Z87.

Ulepszono w czipsetach dziewiątej generacji też technikę Smart Response (SSD Caching), dzięki czemu można korzystać z funkcji Smart Response i Rapid Start dysponując nawet pojedynczym dyskiem SSD o pojemności 16 GB. Funkcje te pozwalają znacząco przyspieszyć uruchamianie i wybudzanie maszyn z dyskami twardymi: wprowadzenie komputera w stan głębokiego uśpienia powoduje sprzętowe przepisanie zawartości RAM na dysk SSD. Po wybudzeniu zawartość bufora z SSD jest przepisywana do RAM, a sam dysk SSD funkcjonuje jako bufor pamięci podręcznej dla dysku twardego.

Last but not least, w czipsetach dziewiątej generacji zadebiutowało rozwiązanie Device Protection Technology z mechanizmem Boot Guard, uniemożliwiającym uruchomienie nieautoryzowanego oprogramowania na komputerze. Może ono wykorzystywać zarówno czipy TPM, w których zapisany byłby blok inicjalizujący pamięci masowej, jak i kryptograficznie weryfikować jego poprawność, jeśli komputer nie posiada TPM. Pozostałe parametry, w tym liczba dostępnych złączy, pozostają jak w czipsetach ósmej generacji.

Wybór płyty głównej, czyli od nadmiaru głowa może zaboleć

Wraz z nowymi czipsetami pojawiły się licznie (szczególnie dla Z97) nowe płyty główne. Wiodący producenci – ASUS, GIGABYTE, MSI i ASRock – mają obecnie na rynku około 80 modeli, różniących się ceną, formatem, liczbą interfejsów i slotów pamięci, dodatkowym wyposażeniem, i oczywiście oprogramowaniem. Przetestowanie ich wszystkich i wskazanie najlepszego sprzętu jest zadaniem praktycznie niewykonalnym. Mimo to, po bliższym zapoznaniu się ze sprzętem, jaki otrzymaliśmy do testów, dostępną dokumentacją oraz opiniami znalezionymi w Sieci, zdecydowaliśmy się przedstawić Wam kilka naszym zdaniem najciekawszych modeli spośród płyt głównych z czipsetem Z97.

Silna pozycja Asusa w tym zestawieniu to przede wszystkim zasługa bardzo dobrego interfejsu UEFI BIOSU w płytach głównych tej firmy. Tajwański producent chwali się, że światowe media uznały jego BIOS za najbardziej intuicyjny BIOS UEFI – i nie ma w tym przesady. Właśnie dlatego w trzeciej części tego cyklu, poświęconej podkręcaniu, wykorzystamy użyczoną nam do testów płytę Asusa. Nie oznacza to oczywiście, że płyty główne innych producentów nie są warte zainteresowania, widać, że nie ma już marek „słabych”, a rywalizacja jest bardzo silna.

GIGABYTE GA-Z97N-Gaming 5

Płyta miniATX GIGABYTE GA-Z97N-Gaming 5 spodobała się nam przede wszystkim ze względu na zintegrowaną kartę Wi-Fi 802.11ac i Bluetooth 4.0, wysokiej jakości układ audio (mimo że Realteka), wydajny interfejs Ethernetu od Qualcomma i spory potencjał podkręcania procesora i pamięci.

Płytę tę można polecić każdemu, kto ma już dość zbyt dużych PC – bez problemu można zmieścić ją w obudowach miniITX. Producent zabezpieczył w niej sekcję audio przed zakłóceniami elektrostatycznymi i „ozłocił” gniazda audio i wideo, a dodatkowo dołącza warte 30 dolarów oprogramowanie Creative Sound Blaster X-Fi MB3 do optymalizacji dźwięku. Cena – ok. 480 zł.

ASUS Z97M-PLUS

To jedna z tańszych płyt z czipsetem Z97, ale nie znaczy, że mało warta. Zaprojektowany w formacie microATX ASUS Z97M-PLUS wyróżnia się niezłym dźwiękiem za sprawą rozwiązania Crystal Sound 2, precyzyjnym sterowaniem wentylatorami, pozwalającym obniżyć poziom hałasu, i rzadko spotykaną w tej klasie cenową obsługą pamięci M.2.

Największym jej atutem jest jednak niezawodność. Wykorzystanie czterofazowego układu zasilania, dodatkowej ochrony przez wyładowaniami elektrostatycznymi i uszkodzeniami od zwarć, kondensatorów o wydłużonej trwałości, a nawet odpornej na korozję powłoki tylnego panelu sprawia, że to płyta główna godna polecenia każdemu, kto spodziewa się pracować w trudnych środowiskowo warunkach. Ciekawostką może być dołączenie przez producenta oprogramowania Interactive Home Cloud, pozwalające na zdalny dostęp do komputera i strumieniowanie z niego mediów na TV czy urządzenia mobilne. Cena – ok. 415 zł

ASUS MAXIMUS VII GENE

Wiele osób mocnego PC buduje przede wszystkim z myślą o graniu. Graczom trudno nie polecić pięknego mobo Asusa, ASUS MAXIMUS VII GENE (oczywiście z logotypem ROG – Republic of Gamers) na bazie którego można zbudować bardzo wydajną maszynę do grania – oraz oczywiście multimediów i pracy.

Ta płyta microATX daleko wybiega poza możliwości standardowych modeli z czipsetem Z97. Największym jej atutem jest świetna dyskretna karta dźwiękowa SupremeFX Impact II, przy której przypominamy sobie, że za bardzo przywykliśmy do pośledniejszych brzmień. Graczom uczestniczącym w rozmaitych LAN Parties przysłuży się bardzo szybkim gigabitowym Ethernetem o bardzo małym narzucie, z możliwością priorytetyzacji pakietów sieciowych należących do gry, oraz zabezpieczonymi przed przepięciami złączami RJ-45. Do tego na plus należy zaliczyć stałe zasilanie 5V dla wszystkich gniazd USB, możliwość wykorzystania wolnej pamięci operacyjnej jako superszybkiej pamięci masowej (RAMDisk) i wygodny dla doświadczonych użytkowników interfejs UEFI BIOS-u (dzięki wersji uproszczonej przystępny też dla początkujących). Oczywiście płyta zapewnia pełne wsparcie dla overclockingu procesora i układów pamięci. Obsługuje też półprzewodnikowe pamięci masowe M.2 Cena – ok. 675 zł.

ASRock Fatal1ty Z97 Killer

Pierwsza ATX-owa płyta w tym zestawieniu to ASRock Fatal1ty Z97 Killer. Nawet uznawany za raczej budżetową markę ASRock nie chce rezygnować z dobrego dźwięku. Zapewnić ma go izolowany przez zakłóceniami układ Purity Sound 2 z wysokiej jakości kondensatorami. Graczy ucieszyć ma też mechanizm Key Master, pozwalający przypisywać klawiszom kompletne makra i lepiej celować z broni snajperskich i specjalny port USB dla myszy (o wiele mówiącej nazwie Fatal1ty), pozwalający modyfikować częstotliwość próbkowania „gryzonia”.

ASRock chwali się też zastosowaniem całej gamy rozwiązań mających na celu wydłużenie „życia” jego płyty głównej, m.in. dużych aluminiowych odpromienników ciepła, wykonanych ze specjalnego stopu dławików, czy gwarantujących 12 tys. godzin pracy kondensatorów. Co ciekawe, płyta ta oprócz złączy dla pamięci masowej M.2 przynosi też przyszłościowe złącza SATA Express. Cena – ok. 450 zł

GIGABYTE GA-G1.Sniper Z97

ATX-owa płyta GIGABYTE GA-G1.Sniper Z97 to kolejny model dla fanów dobrego dźwięku. Producent zachwala wykorzystanie wyłącznej dla niego techniki AMP-UP, która ma zadowolić nawet bardzo wymagających audiofili, nie mówiąc już o graczach, czterordzeniowego procesora dźwiękowego od Creative, pozwalającego odciążyć CPU przy efektach dźwiękowych oraz złącza USB DAC-UP, pozwalającego zasilać bez szumów czułe konwertery cyfrowo-analogowe. Oczywiście cała sekcja audio została zabezpieczona przed zakłóceniami elektrostatycznymi.

Płyta zawiera złącze dla pamięci masowej M.2, została wykonana bardzo solidnie, z wykorzystaniem kondensatorów o gwarantowanym czasie pracy ponad 10 tys. godzin, a by było piękniej (i korozja nie miała szans), gniazdko CPU zostało wyłożone złotem. Cena – ok. 565 zł.

ASUS Z97-WS

Dla tych, którzy chcą wyciągnąć ze swojej maszyny wszystko, co tylko możliwe, godny polecenia jest ASUS Z97-WS. To płyta główna zarówno dla profesjonalistów, wykorzystujących możliwości nawet czterech kart graficznych (cztery PCIe x16) do obliczeń równoległych jak i zamożniejszych graczy, którzy, jak to się w języku marketingowców mówi, „nie uznają kompromisów”. Bardzo duże możliwości overclockingu procesora i pamięci, w połączeniu z ośmiofazowym, cyfrowym układem zasilania procesora i pamięci, mechanizmem antyprzepięciowym i narzędziami do zarządzania tym z poziomu BIOSU i systemu operacyjnego sprawiły, że płyta ta została wyróżniona przez serwis TweakTown, otrzymując ocenę końcową 98%.

Za tę niezawodność i wydajność przyjdzie zapłacić ponad 1100 zł. Oczywiście na tak wycenionej płycie znajdziemy interfejsy zarówno M.2 jak i SATA Express. W razie potrzeby można podłączyć kartę z interfejsem Thunderbolt.

Już wkrótce kolejny odcinek serii poświęconej nowym procesorom Intela. Przyjrzymy się w nim bliżej efektowności i efektywności podkręcania nowych Core i5 i i7, jak również odblokowanego, jubileuszowego procesora Pentium.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.