Kolejny malware atakuje Androida, ile można zarobić na botnecie?

10.02.2012 12:09, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: News
NewsImage

Profesor Xuxian Jiang z Uniwersytetu Stanowego Północnej Karoliny na początku miesiąca udokumentował odkrycie RootSmart — złośliwego programu chowającego się w aplikacji umożliwiającej konfigurację Androida, która ma identyczną ikonę jak ustawienia systemowe.

Po uruchomieniu szkodnik łączył się z „centrum dowodzenia” i stamtąd pobiera kolejne aplikacje potrzebne do przejęcia kontroli nad telefonem. Według Symanteca, który analizował połączenia wykonywane przez RootSmart, robak mógł generować swoim twórcom spore przychody. Oczywiście RootSmart nie zagnieździł się w Android Market — można go złapać jedynie korzystając z chińskich sklepów z aplikacjami.

Według analizy serwerów kontrolujących złośliwy program, botnet liczył sobie setki tysięcy urządzeń, które każdego dnia poprzez wysyłanie wiadomości SMS na wykupione wcześniej, należące do przestępców numery, generowały przychód między 10 a 30 tysięcy dolarów. Botnet działa od września 2011 i wciąga różne telefony z Chin, opłaty za dodatkowe usługi jest jednak w stanie generować jedynie w dwóch największych chińskich sieciach. Co więcej, nie jest to pierwszy botnet tego typu, który znalazł ostatnio Symantec, ale tym razem mamy możliwość przyjrzenia się przychodom generowanym przez kontrolowane przez przestępców telefony. Okazuje się, że to wcale nie są małe kwoty, nawet po odliczeniu opłat, które należą się operatorowi za udostępnienie premiowanych usług.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (41)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
StawikPiast | 10.02.2012 12:33#1

no ale przeciez na androida nie ma wirusow. Toz to taki bezpieczny system oparty na linuxie jest przeciez.

Avatar
itak (niezalogowany) | 10.02.2012 12:43#2

@StawikPiast
jest tak samo "bezpieczny" jak Windowsy, MacOS, iOS czy tam Windows Phone. Problemem jest to, że jest on najpopularniejszym systemem mobilnym, a więc "obfitym" celem dla przestępców. Podczas ustalania przyzwolenia na instalowanie aplikacji spoza Marketu jest wyświetlane wyraźne ostrzeżenie o możliwych zagrożeniach.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 10.02.2012 12:50#3

@StawikPiast - jak śmiesz, przecież Linux jest arcy-bezpieczny a to to wina Google, że wykroił bezpieczeństwo ze swojego produktu, niedopuszczalne!

Avatar
Volan (niezalogowany) | 10.02.2012 12:50#4

Android srandroid. Nigdy więcej tego wirusa nie kupię.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
antiferno | 10.02.2012 12:51#5

Jeszcze troche jak linux zrobi sie bardziej popularny to główny argument fanbojów linuxa upadnie ;)

Avatar
peter. (niezalogowany) | 10.02.2012 12:52#6

Korzystanie z innych "sklepów" jak Android Market, jest równie bezpieczne jak otwieranie plików exe Internet Explorerm 6 z chińskich stron porno.

Avatar
0x39113 (niezalogowany) | 10.02.2012 12:53#7

Wojna systemów!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kkthx | 10.02.2012 12:53#8

Oczywiście że wszyscy na świecie kupują,pobierają aplikacje z chińskiego marketu. To tak jak to że każdy zna chiński.

Bez siania nie potrzebnej paniki. Android jest bezpieczny. A żadna aplikacje się sama nie zainstaluje. Musi mieć potwierdzenie od użytkownika. A na ekranie potwierdzającym jest wykaz uprawnień jakie chce aplikacja. A jak na liście jest "wysyłanie płatnych wiadomości" to każda rozumna istota z minimalna znajomością słowa "płatny" i "wiadomość" anuluje taki proces instalacji i koniec problemu.

A nawet jak by się trafił bardzo ciężki przypadek osoby co nie czyta komunikatów i instaluje wszystko co ma zakończenie .APK

To takie filmy jak *Kaspersky, *Symantec, *AVG, *Avast, *Comodo, *ESET, *Dr.Web, *Zoner
Przygotowały pakiety bezpieczeństwa ze skanerami na rządanie i automatycznym w czasie rzeczywistym co skanuje w tle to co chcemy zainstalować.
Więc i takie łosie co ściągają aplikacje z gołymi babami i chińskie przyśpiewki ludowe jest ratunek.


Więc Android jest bardzo bezpieczny.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kozodoj | 10.02.2012 12:54#9

Panowie wyżej, nie róbcie z siebie idiotów.

Jeśli user chce zainstalować dziwną chińską aplikację to czy będzie to Winda, OS X, czy Linux to zainstaluje. Jakby nie mógł to mielibyście argument że nie ma wolności...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kkthx | 10.02.2012 12:56#10

Dodatkowo na DP nie dawno było o tym że Google stworzył antymalware dla Android Market.

Więc pobieraj z legalnych, oficjalnych źródeł,czytaj jakie pozwolenia chce aplikacja, gra,live wallpaper. A będziesz spokojnie spał.


http://www.dobreprogramy.pl/Google-pracuje-nad-antymalware-dla-Android-Market,Ak...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kozodoj | 10.02.2012 12:57#11

@kkthx
Mój powyższy komentarz to oczywiście nie do Ciebie, byłeś szybszy w pisaniu. ;)

Ja sobie zaaplikowałem Avasta, mimo że gołych babek itp. nie ściągam. Ale skoro jest to czemu nie używać.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kkthx | 10.02.2012 13:00#12

@kozodoj
Dobry wybór z Avastem.
No tam minutka różnicy ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sirpasztet | 10.02.2012 13:01#13

@StawikPiast
Problemem nie są wirusy, a idioci korzystający ze sprzętu, który przekracza ich możliwości intelektualne. A takie wiadomości są świadomym działaniem marketingowym producentów aplikacji zabezpieczających. Wystarczy czytać uprawnienia instalowanych aplikacji i najpierw sprawdzić w sieci daną aplikację, a gwarantuję, że nic nie wejdzie.
To samo jest zresztą na Windowsie. Do tej pory korzystałem z KIS, a od kilku miesięcy korzystam z MSE i stwierdzam, że więcej płatnego antywirusa nie kupię. Używam Windows 7 od początku i raz tylko złapałem wirusa, zresztą ze swojej własnej głupoty. Wydawanie kasy na płatne pakiety zabezpieczające jest stratą pieniędzy, w przypadku użytkownika, który przykłada minimum uwagi do tego, co klika.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 10.02.2012 13:07#14

To jest tylko tłumaczenie, a takiego nie ma. Skoro na Linuxie można instalować co popadnie i syf jest bardzo trudno złapać, to dlaczego Google skopało OS i pozwala na coś takiego? A zrzucanie całej winy na użytkowników jest nie fair, to Google powinno coś z tym zrobić.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pilarek | 10.02.2012 13:07#15

Naczelni trolle jak zawsze - niezawodni.

Te wirusy są naprawdę fajne, trzeba ich szukać po chińskich bazarach i świadomie instalować.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kkthx | 10.02.2012 13:14#16

@sla17

To czemu Microsoft nic nie zrobi.Skoro na linuxa można instalować co popadnie i złapac wirusa jest bardzo trudne. To przecież Windows także może taki być. Czemu Microsoft nic z tym nie zrobi. Tylko zrzuca obowiązek zabezpieczania się na użytkownika i to już od prawie 20 lat.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 10.02.2012 13:21#17

@kkthx - ależ nikt nie mówi, że Windows jest bezpieczny, wiadomo o tym nie od dawna. Podczas flamewarów ci stojący po stronie Windowsa nie mówią, że zaletą jest ogromne bezpieczeństwo - a spod klawiatur użytkowników Linuxa taki argument jest nagminnie przedstawiany - więc skoro jest super-bezpieczny to dlaczego Android taki nie jest, skoro to też Linux?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kkthx | 10.02.2012 13:32#18

A odpowiedziom jest słowo POPULARNOŚĆ I POWSZECHNOŚĆ

POPULARNOŚĆ - bo im system staje się,jest popularny, i istnieje na 50% urządzeń mobilnych (238 milionów) ( wynik na rok 2011) to oczywiste jest że i znajdą się osoby które napiszą złośliwe oprogramowanie.

POWSZECHNOŚĆ - bo dostęp do niego nie jest niczym ograniczony, i każdy jak tylko będzie chciał to nabędzie telefon z Androidem ( już od 1zł u operatora)

A Linux, jest na 1% komputerów na CAŁYM ŚWIECIE. To cholernie mało. I po prostu nikomu się nie opłaca pisać wirusy. Bo NIE ZAROBI NA TYM ZŁAMANEGO GROSZA.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 10.02.2012 13:34#19

Tak? A to dziwne, że już nieraz słyszałem, że Linux nawet z 90% rynku nie będzie zasyfiony, bo tak jest skonstruowany. Czyżby niektórzy nie wiedzieli, o czym piszą?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kkthx | 10.02.2012 14:25#20

A nie którzy chcą na siłę wmówić że Linux jest taki wspaniały, super i w ogóle najlepszy na świecie. Tylko że używa go 1% wybrańców. Ale to nie ważne. Ważne że jest super.

Prawda jest taka że jak linux będzie tak popularny jak windows 95% komputerów go używa czy jak Android 50% smartfonów na świecie go używa.

To i na linuxa znajdzie się zdolny programista co napisze wrednego wirusa co kradnie karty kredytowe. I nie ważne jakie będą uprawnienia i po wpisywane magiczne formułki go tabelek.

Linux nawetjakby miał te 28% rynku komputerów ( jak iOS) albo chociaż te 5% co ma Mac OSX.

To by już nie był taki super.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
neXt___ | 10.02.2012 14:44#21

Tak, tak, stwierdzajmy bezpieczeństwo Androida na podstawie jednego wirusa, który, nie oszukujmy się, jest dla skończonych idiotów. Każdy, kto ma chociaż odrobinę oleju w głowie, przegląda przed instalacją rzeczy takie jak uprawnienia, ocena i liczbę pobrań. Wbrew pozorom, te rzeczy mogą dostarczyć nam dużo informacji o pobieranej aplikacji. Kolejną sprawą jest, kim trzeba być (hipsterem?), aby pobrać nieznaną chińską aplikację, mimo że jest wiele popularnych narzędzi do konfiguracji systemu.
Imao, ten news może pomóc w oszacowaniu głupoty i beztroski części użytkowników Androida, a nie o braku bezpieczeństwa w systemie. Sam jestem użytkownikiem OS od Google już od kilku miesięcy i nie zauważyłem, aby znikała mi kasa z konta, albo osoby trzecie miały dostęp do moich kont. Fakt faktem, że korzystam z CM7, a nie stockowego Androida, ale jestem pewien, że przy odpowiedzialnym użytkowaniu Android Market (do czego polecam aplikację AppBrain) nasz smartfon może być bezpieczny. Tak samo ma się sprawa z iOSem, Symbianem, Windowsami i desktopowymi Linuxami. Nawet najlepszy antywirus nie zastąpi zdrowego rozsądku.

Wystarczy, że pojawi się temat o Androidzie lub Linuxie i od razu rozpoczyna się zlot trolli (często niezalogowanych), którzy muszą wrzucić swoje trzy grosze, nawet jeśli to jałowy stek bzdur.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 10.02.2012 14:46#22

Ano, ale niektórzy nie potrafią tego pojąć ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kkthx | 10.02.2012 14:53#23

Więc dla ciebie @neXt___
To co pisze to stek bzdur i jestem trolem.

@sla17

Ostatni twoj komentarz to do mnie ?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
przemo_li | 10.02.2012 15:04#24

Użycie znaku handlowego ANDROID jest niefortunne i niepoprawne.

Google nie autoryzuje chińskich klonów....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wujcio | 10.02.2012 15:22#25

@StawikPiast
Co w oczy gryzie że Android Market jest coraz bardziej bezpieczny. A tak poza tym to Chińczycy chyba mają porządnie zmodyfikowaną wersje Androida która różni się od tego co mamy my na naszym kontynencie.

@sla17
"..a to to wina Google, że wykroił bezpieczeństwo ze swojego produktu, niedopuszczalne!"
A czego od Google oczekujesz że na starcie zrobi przycisk - Jestem debilem więc chcę zostać ubezwłasnowolniony i mieć możliwość pobierania aplikacji tylko z Android Marketu.

Musze chyba przypomnieć co było z Windows Mobile albo z Symbianem - można było instalować co się chcę i skąd się chcę i jak widać ludziom to się bardzo podobało bo WP7 dalej nie może dorównać poprzednikowi. A jeżeli chodzi o wirusy na tych platformach to miałem styczność z nokią 6600 która wysyłała plik przez bluetooth mimo że bluetooth był wyłączony. No kompach też macie możliwość instalacji programów z dowolnych źródeł i jakoś nie narzekacie że są cuda. Może macie problem ze zrozumieniem idei urządzenia typu smartphone a Android, Windows Mobile, Symbian są tej idei najbliżej. Skoro macie ludzie takie problemy to proponuje jakiś k800i lub coś w tym stylu i po problemie. Niektórzy(kiedyś 10%) robią jailbreake-a iPhona ponieważ chcą być wolni i móc robić ze swoją własnością to na co mają ochotę.

@kkthx
"Ważne że jest super."
Bo jest super do odzyskiwania na przykład danych z dysku jak Windows bądź sprzęt padnie(częściowo). Działa też świetnie na systemach wbudowanych gdzie Windows ma nie wielkie szanse do zaistnienia. A na PC rządzi Windows i będzie rządził do końca ale świat może pójść w inną stronę i ludzie mogą przesiąść się na tablety a czy tam będzie rządził Windows to na dzień dzisiejszy takie pewne nie jest.

Avatar
sl00d (niezalogowany) | 10.02.2012 15:54#26

Tia, tylko że statystyki w wypadku serwerów są bezlitosne - ponad 60% maszyn na świecie działa na Linuxie i pochodnych... Ciekawe czemu nikt nie robi wirusów atakujących serwery, przecież tam jest dużo więcej danych niż na komputerkach zwykłych użytkowników :) A tłumaczenie, że serwerów wirusy nie atakują jest conajmniej komiczne - bo te co działają pod Windowsem spokojnie też infekują w zdecydowanej większości Windows Server :)

Moim zdaniem nie robią, bo się nie da zrobić na tyle uniwersalnego wirusa, by był w stanie zainfekować różne dystrybucje pracujące na różnych architekturach skompilowanych z różnymi optymalizacjami i co najgorsze działających na różnych wersjach bibliotek :)

Co gorsza część wirusów jakie są na Linuksa wymagają uruchomienia lokalnego, a najlepiej jeszcze jako root. I niestety mają rację tutaj ci, którzy piszą, że systemy spod znaku pingwina są bezpieczniejsze od pozostałych ze względu na swoją budowę. Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości to niech poczyta o randomizacji segmentów kodu, danych, o SELinux, AppArmor i może wtedy uwierzy.

Zresztą daleko nie sięgając - z Linuxem jest tak samo jak z Chrome - "koszt" przełamania zabezpieczeń względem uzyskanych korzyści jest niewspółmierny - za wiele pracy, za wiele szans na niepowodzenie, za mały zysk...

I żeby nie było posądzeń o jakieś zaślepienie z mojej strony - mam do czynienia codziennie z serwerami postawionymi na Windowsach jak i na Linuxach i niestety te drugie są mniej problematyczne... Niektóre działają bez problemów od kilku ładnych lat, prób włamania na Linuxowe maszyny miałem dość dużo bez powodzenia. Natomiast Windosowe są maksymalnie odizolowane od sieci zewnętrznej, by nie kusić licha...

I by nie było kolejnego punktu do czepialstwa - biblioteki w Linuxie są zgodne wstecz - czytać to co działało na starej wersji działa też na nowej, co lepsze, o ile nie zmieniono kompilatora, to zachowana jest też zgodność ABI.

A wracając do Androida i jego "problemów" z bezpieczeństwem. Po pierwsze - Android to nie tylko Linux, z niego ma praktycznie tylko kernel i podstawowe narzędzia GNU. Reszta to jest wirtualna maszyna Dalvik, maszyna bazująca na Javie, a Ci co są w temacie to wiedzą jak bardzo ta technologia jest bezpieczna... Z jednej strony Google zrobiło genialne posunięcie bazując na tak popularnej technologii w prosty sposób zyskując spore zaplecze koderów (wystarczy odrobina chęci i jak się zna Jave to można szybko zacząć pisać soft na Androida), z drugiej strony strzeliło sobie w stopę. Czemu? A choćby właśnie przez te problemy z bezpieczeństwem, co gorsze Google nie wprowadziło w swoim systemie sensownych i prostych sposobów na zarządzanie uprawnieniami już zainstalowanych aplikacji, dopiero 4.0 ma coś w tym temacie zmieniać z tego co kojarze (nie sprawdzałem jeszcze dokładnie co tam uległo modyfikacji w tym temacie, o ile uległo). Szkoda, że nie oparli Androida o Pythona lub cokolwiek innego prostego do nauki, ale nie bazującego na Javie.

Google mogło by w prosty sposób podnieść poziom bezpieczeństwa - umożliwiając użytkownikom po instalacji aplikacji zmodyfikowanie uprawnień dostępowych - wtedy można byłoby obciachać jakąś podejrzaną aplikację pozostawiając tylko te uprawnienia, których się faktycznie będzie używało. Drugą metodą jest notyfikowanie użytkownika w temacie wiadomości przesyłanych w tle, oczywiście jako opcja, ale funkcjonalność taka musiała by zapisywać poza informacją o wysłaniu SMS'a informację o aplikacji która to zrobiła. Może ktoś kiedyś dorobi coś takiego, a na chwilę obecną pozostaje, jak już zauważono powyżej, wczytywanie się w uprwnienia, odrobina rozsądku i nie instalowanie wszystkiego "jak leci" - zresztą te zasady obowiązują dla każdego systemu, czy to śp. Windows Mobile, czy może Windows Phone, czy iOS, czy w końcu Symbian...

Rozsądek przede wszystkim...

ps. Uprzedzam pytania skąd takie informacje o serwerach, a choćby stąd: http://w3techs.com/technologies/overview/operating_system/all

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 10.02.2012 16:25#27

@kkthx - wirusy i trojany są zarówno na linuksa, jak i systemy uniksowe, niemal od samego początku ich istnienia. Niby jaka jest historia pierwszego wirusa w dziejach? Nie było wtedy jeszcze Windowsa.
Ale tam od dawna samo nic się nie zainstaluje, w odróżnieniu od Windowsa, w którym do zarażenia komputera wystarczy tylko wejście na jakąś stronę internetową, albo odebranie maila (ostatnio w Viście/7 zmienili uprawnienia i trudniej coś złapać). W systemach uniksowych tak łatwo nie ma, albo administrator sam coś zainstaluje, albo w serwerach są błędy w konfiguracji i komuś zalogowanemu zdalnie udaje się podnieść uprawnienia i coś zainstalować.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ra-v | 10.02.2012 17:09#28

@sl00d
"Google mogło by w prosty sposób podnieść poziom bezpieczeństwa - umożliwiając użytkownikom po instalacji aplikacji zmodyfikowanie uprawnień dostępowych - wtedy można byłoby obciachać jakąś podejrzaną aplikację pozostawiając tylko te uprawnienia, których się faktycznie będzie używało."

W sumie tak jest bo z poziomu systemu bez roota nic się nie nie zmieni w zakazanych plikach. Poza tym musisz wiedzieć że większość ludzi nie ma zielonego pojęcia jak funkcjonują prawa do zasobów w linuksie, nawet linuksiarze (przeze mnie zwani "ubuntowcy") nie wiedzą o czym mogłem się już przekonać

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 10.02.2012 17:20#29

Taki z tego Androida Linux jaki i z Bady.

Da się uruchomić na Androidzie albo na Badzie natywne programy z Linuksa? Nie? To nie opowiadajcie, że to Linux o którym wszyscy myślą.
Android wywodzi się z Linuksa a Bada z Uniksa i Linuksa razem wziętych.

Jeżeli wziąłbym źródła Linuksa i sam wypuścił własną wersję mocną zmodyfikowaną i poobcinaną wg mojego własnego uznania, w ogóle nie dbając o zgodność z oryginalnym Linuksem ani zapewniając możliwości uruchamiania programów czysto-linuksowych to Linuksem tego nie można nazwać. Nie wspominając już o filozofii i polityce bezpieczeństwa.

Jeżeli A wywodzi się z B ale zostaje zmodyfikowane wg czyjegoś widzimisię, to nie jest to B tylko jakaś własna przeróbka.

Dlatego uprasza się o nie nazywanie Androida czy Bady Linuksem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
DiamondBack | 10.02.2012 19:40#30

@stawik

Żeś pierdyknął jak łysy grzywką o kant kuli. Jeśli jest system operacyjny na, który można napisać program to chyba logiczne i proste jak budowa cepa, że można napisać program typu "wirus".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 10.02.2012 19:54#31

@najMONdrzejszy
"chyba z pupy to porównanie, bo na Windows na telefonie chyba też nie uruchomisz programów z Windowsa"

Rzeczywiście "chyba z pupy" bo o ile się orientuje to na telefonach NIGDY nie było Windowsa 3.xx, 9x, Me, NT, 2000, XP, Vista, 7

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Dennoss | 10.02.2012 23:00#32

No cóż, dobrze, że tylko w Chinach ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wujcio | 10.02.2012 23:38#33

@addos
Było kilka urządzeń typu smartphone z prockiem x86 i Windowsem XP i 7 chyba.

Avatar
delikwent x64 (niezalogowany) | 11.02.2012 2:37#34

linux jest tak samo malo bezpieczny jak windows z tym, ze jest mniej popularny ot co

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
drizzt115 | 11.02.2012 14:29#35

@StawikPiast
Nie ośmieszaj się i postaraj się chociaż o profesjonalne prowokacje bo to co napisałeś zalatuje totalną niewiedzą.
To czy się wirusa złapie czy nie w ogromnej mierze zależy od samego użytkownika (i w tej kwestii nic się nie zmieniło od lat).
Zgodnie z oficjalnymi danymi sporo ponad (moim zdaniem) 75 % użytkowników jest nie świadoma niczego co robi w sieci (byleby tylko klikać.
Oczywiste jest, że im więcej użytkowników tym znacznie wzrasta prawdopodobieństwo, że wśród nich będą albo niedouczeni lub nieświadomi.
Linux jest dobry, ale nie jest dla wszystkich.
W Windows też można sobie poradzić z problemem wirusów, ale nie było, nie ma i nie będzie antywirusa, który będzie chronił przed niewiedzą i nieświadomością użytkownika systemu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Krysban | 11.02.2012 15:54#36

@drizzt115 - ,,Linux jest dobry, ale nie jest dla wszystkich,,

Święte słowa. Zawsze to mówiłem i będę mówił, lecz nie wszyscy chcą to zrozumieć. Linux był, jest i będzie bezpieczny bez względu na popularność. Dowodem na to jest dominacja na serwerach gdzie przechowywane dane są nieporównywalnie cenniejsze niż na dysku PC Kowalskiego i co jest oczywiste admin to człowiek kompetentny a nie debil. Pisanie bzdurnych komentarzy przez ludzi pokroju Nazir50 niczemu nie służy i nic nie zmieni.
Co do tematu to Android też będzie bezpieczny pod warunkiem że posiadacz telefonu z tym systemem nie jest debilem.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Shaki81 | 11.02.2012 22:33#37

Czyli jak na razie korzystanie z oficjalnych źródeł oprogramowania jest bezpieczne?
Swoją drogą - co ci Chińczycy tak Google nie lubią, najpierw walczyli z wyszukiwarką teraz z Andkiem?

Avatar
wifi12 (niezalogowany) | 12.02.2012 16:10#38

Kolega @Nazir50 ma rację. Każdy system ma tzw. dziury. Ich znalezienie zależy tylko od popularności systemu. Im więcej osób używa danego systemu tym więcej osób próbuje się na niego włamać i znajduję dziury. Niestety niektórzy nie przyjmują tego do wiadomości. Jak zaczęły się pojawiać szkodliwe programy na androida to niektórzy zaczęli twierdzić, że android to nie linux. Tylko czemu do tej pory tak nie twierdzili?? Pozostaje zatem dylemat: czy używać system wygodny i popularny czy nie wygodny niszowy i bez aplikacji, ale za to z grupą licznych fanatyków. Odpowiedź należy już do każdego z was.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 12.02.2012 23:31#39

@wifi12
Czy zdarza ci się czasem zastanowić dlaczego odróżniamy Linuksa od Androida?
Nie, nie dlatego, że zbiera wirusy, trojany czy inne syfy, które występują np. na Windowsach. Chodzi o podejście Googla do bezpieczeństwa systemu, który stworzyli bazując na źródłach Linuksa. Czy tak trudno pojąć, że dopóki zachowujesz filozofię i politykę bezpieczeństwa jaka jest w oryginalnym Linuksie, to możesz mówić, że fork też jest tak samo bezpieczny? Natomiast bazowanie na Linuksie nic nie daje pod względem plusów bezpieczeństwa jeżeli zmienisz podejście do w/w kwestii. I nikt się teraz nie wykręca, że skoro Android zbiera śmieci to już nie jest Linuksem. Pochodzenie jego to Linux ale NIC ALE TO NIC nie ma wspólnego z bezpieczeństwem systemu, który "naśladuje". Rozumiesz to?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
addos | 12.02.2012 23:33#40

Dodatkowo nie wspiera natywnych programów linuksowych więc taki z niego Linux jak i z Bady i każdego innego, który "odciąłby się" w takich kwestiach od korzeni.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Krysban | 13.02.2012 12:24#41

@wifi12
,, Ich znalezienie zależy tylko od popularności systemu,,

BZDURY. Znaczna dominacja linuksa na serwerach to potwierdza.
Linux - 63,5%
Windows - 36,5%

http://w3techs.com/technologies/overview/operating_system/all

@addos
,,Pochodzenie jego to Linux ale NIC ALE TO NIC nie ma wspólnego z bezpieczeństwem systemu, który "naśladuje". Rozumiesz to?,,

Nie zrozumie i tyle. Ludzi pokroju @Nazir50 żadnym argumentem nie przekonasz.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Testujemy: Manta Smart TV Box

Internet w telewizorze
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av