LibreCAD 1.0 — coś więcej, niż QCad z nowszym interfejsem

29.12.2011 17:26, Autor: Anna Rymsza (Xyrcon), Kategoria: News
NewsImage

LibreCAD to kolejna darmowa aplikacja do tradycyjnego projektowania 2D, w której znajdziemy wszystkie niezbędne do tego typu pracy narzędzia. Jest to ciekawa alternatywa dla QCada kierowana do projektantów korzystających z Windowsa, Linuksa lub Mac OS X.

LibreCAD zaczął powstawać latem zeszłego roku. Jego autor, Ries van Twisk, początkowo zamierzał napisać własne rozszerzenie do popularnego QCada, ale zniechęciło go do pracy już wtedy nieco przestarzałe Qt3. Twisk zajął się więc przepisywaniem komponentów programu QCad z użyciem bibliotek Qt4 i czyszczeniem silnika programu. Jego projekt początkowo nazywał się CADuntu, ale po przeprowadzeniu ankiety wśród członków społeczności skupionej wokół programu, zmienił jego nazwę na LibreCAD. Kolejnymi krokami było opracowanie ikon, ekranu powitalnego i logo projektu. Wydawca QCada, Ribbonsoft, zażyczył sobie usunięcia z LibreCAD elementów, które nie były objęte licencją GPL. Niestety do takich elementów należała czcionka, którą zastąpiono kompatybilnymi z CXF czcionkami LFF, oraz dokumentacja. W efekcie wersja 1.0 LibreCADa dostarczana jest bez dokumentacji, co jest sporym utrudnieniem. Po dłuższym użytkowaniu w oczy rzuca się również jeszcze niedokończone polskie tłumaczenie programu.

Jak łatwo się domyślić, LibreCAD bardzo przypomina QCada. LibreCAD posiada jednak nowocześniejszy interfejs napisany w Qt4 oraz architekturę dla wtyczek. Ponadto LibreCAD lepiej radzi sobie z renderowaniem plików DXF i ma możliwość automatycznego zapisywania plików w czasie pracy. Jeden z deweloperów LibreCADa zaczął pracę nad własną biblioteką odczytującą i zapisującą pliki DXF, którą zapewne zobaczymy w akcji dopiero w drugiej wersji LibreCADa, nad którą trwają już prace.

Plany dotyczące wersji 2.0 LibreCADa są na tyle ambitne, że być może ten program szybko przerośnie swój pierwowzór, choć nie będzie to proste, gdyż Ribbonsoft powrócił do rozwijania QCada. Nadchodzące wydanie LibreCADa będzie przede wszystkim lepiej zoptymalizowane. Ponadto znajdzie się w nim nowy system przyciągania oraz siatka izometryczna, czcionki dla wielu języków (również CJK), możliwość rysowania wpisanych w inne obiekty elips i okręgów, dzielenie kąta na 3 równe części i linie styczne do dwóch elips.

Ponieważ LibreCAD osiągnął już stabilną wersję 1.0, został dodany do naszej bazy programów. Można go pobrać za darmo dla systemów Windows, Linux i Mac OS X w dziale Programy -> Grafika -> Programy do projektowania CAD.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (15)  

Avatar
Adi063 (niezalogowany) | 29.12.2011 17:47#1

I tak nikt nie będzie z tego korzystać. Takie programy są chyba tylko po to by ktoś mógł powiedzieć, że na Linkusie też są programy typu CAD.
A niestety Linuks do profesjonalnego projektowania się nie nadaje, weźmy pod uwagę choćby kompatybilność plików.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ficca2 | 29.12.2011 17:48#2

Reszta redakcji jest na urlopie, czy jak? ;]

Avatar
NSLW (niezalogowany) | 29.12.2011 18:09#3

@Adi063
Nikt nie mówi, że się nadaje. Jeżeli potrzebujesz zrobić prosty rysunek to można jak najbardziej użyć takiego CADa, chociaż wydaje mi się, że w tych przypadkach oferuje on niewiele więcej niż Draw z LibreOffice.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sunbeam96 | 29.12.2011 18:11#4

Wysługują się kobietą, nieładnie...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sunbeam96 | 29.12.2011 18:13#5

@Adi063 (niezalogowany) | 29.12.2011 17:47

Milcz. Po co ci kompatybilność plików, skoro projekt będzie robiony wyłącznie w tym CADzie, to ja nie wiem...

Avatar
ngf (niezalogowany) | 29.12.2011 18:27#6

sunbeam96 Cały projekt w tym programie? A powiedz czy ma on nakładki aby zrobić wszystkie obliczenia konstrukcyjne? Czy ma on nakładki dla instalatorów i innych branżystów? Oczywiście należy wszystkich tych ludzi przekonać że mają akurat pracować na tym programie a nie na jakimś autocadzie? Czy zdajesz sobie sprawę ilu ludzi pracuje przy większych projektach? Ile stron i ile rysunków zawierają takie projekty? Popracuj w kilku biurach projektowych to zobaczysz że kompatybilność oprogramowania to istotna rzecz.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gulczkwas11 | 29.12.2011 18:30#7

cicho tam :) ja ściągam to na windows. Swoją drogą Mozilla mogła by zainwestować w tego typu aplikacje, dogadać się z Google i wydawać je na Chrome OS

Avatar
z^3 (niezalogowany) | 29.12.2011 18:51#8

@ngf Autocad, nakładki do obliczeń konstrukcyjnych... he he he. Mamy już XXI wiek, najwyższa pora pożegnać AutoCAD-a i inne programy czysto kreślarskie.
Z poważnego oprogramowania (czyli czegoś lepszego niż Autocadu podobne DraftSight, Ares i Bricscad) na Linuksa jest Siemens NX (Unigraphics) czy Pro/Engineer (do wersji Wildfire 3).

@Webowo są już Tinkercad (dla robiących druk 3D) i Shapesmith. Jeśli coś by mogło wspierać Google to chyba FreeCAD-a[1]. Przyszłościowy, parametryczny CAD 3D (pracujący na prawdziwych solidach a nie siatkach) przeportowany pod Native Clienta musiałby powodować opad szczęki. Albo raczej żuchwy:)

[1]ale nie tego z listy na dobrychprogramach, tylko tego pisanego z wielkiej litery:) Wpiszcie "FreeCAD" na Youtube.

Avatar
misiek2 (niezalogowany) | 29.12.2011 19:44#9

FreeCAD ostatnio szybko się rozwija. Warto go obserwować. Osobiście wrzuciłem sobie repozytorium z codziennymi aktualizacjami. Naprawdę developerzy odwalają kawał dobrej roboty.
sourceforge.net/apps/mediawiki/free-cad/index.php?title=Download#Ubuntu_PPA_packages

Avatar
gorre (niezalogowany) | 29.12.2011 20:58#10

bezplatnosc takich programow swiadczy tylko o tym ze rynek potrzebuje czegos wiecej. mial ktos mozliwosc popracowac na Autodesk Design Suite Ultimate? no wlasnie. byl goracym fanem Blendera dopoki nie otrzymalem 3d max 2011. podobnie jak z produktami Autodeska czy Adobe - komercyjne sa o lata roboczogodzin pisania kodu. programy CAD oferujace tylko rysowanie sa jak kreslarze. ida do lamusa. projektujac czesci maszyn nic to niekomu nie daje. frezari sa alfa numeryczne obslugujace jezyki CAM. a co z takiego programu dostaniesz?kilka kresek pod warunkiem ze nawet po zapisie do DXF inne programy go poprawnie zinterpretuja. kto pracowal w cyfrowym obiegu dokumentow ten wie w czym rzecz.

teraz juz nawet w geodezji sa potrzebne programy z modelowaniem 3D, nawet przy inwentaryzacji potrzebne sa narzedzia obslugujace gps. na klientach wizualizacje juz nie robia wrazenia. oczywiscie "zamienniki" na GNU / GPL beda sie rozwijac i beda zapierac dech w piersi co niektorych ze cos takiego jest za darmo. jest tylko jedno wielkie ALE. sa kompletnie nieprzydatne w normalnej pracy.

co najwyzej w technikum mozna ludzi uczyc projektowania w tym. i to conajwyzej. bo przesiadka z takiego "cada" na normalne narzedzia jak SolidWorks, Inventor czy ArchiCAD to twarde ladowanie na betonie.

pozdrawiam

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bucic | 30.12.2011 3:20#11

Nakładki do obliczeń wytrzymałościowych do AutoCAD-a, HAHAHAA :D To jak supernowoczesne serwomechanizmy do liczydeł :D Realia rynku są takie, że AutoCAD ma monopol, ale nazywajmy rzeczy po imieniu - to jest monopol wypracowany przez firmę, a nie jakość programu. PLM i Dassault systems wydając swoje darmowe programy CAD 2D, Solid Edge 2D drafting i DraftSight, określiły, że obecnie "systemy CAD 2D to już powszedniość i powinny być one darmowe".

Avatar
b00rt00s (niezalogowany) | 31.12.2011 2:47#12

Dajcie ludzie spokój. Może i ten program to tylko zwykła deska kreślarska i nie nadaje się do komercyjnych zastosowań, ale...
No właśnie, za wsze jest jakieś "ale". Jest to dobry program do celów dydaktycznych. Tak się składa, że skończyłem kierunek techniczny o profilu chemicznym i przedmiotów związanych z wykonywaniem rysunków technicznych i schematów miałem łącznie dwa semestry. Ich celem nie było nauczenia studentów jak zaprojektować most lub zaprogramować frezarkę. Miały nas nauczyć podstaw rozumienia rysunków technicznych i rozwinąć wyobraźnię przestrzenną. Część tych zajęć polegała na ręcznym wykonywaniu rysunków, a część na komputerowym. Uwierzcie mi, że do tych celów Qcad nadawał się wyśmienicie (to było parę lat temu i używałem go w domu, na uczelni mieliśmy SolidWorks'a). Qcad Pozwalał wykonać dobre rysunki jednocześnie będąc dość prostym w obsłudze- można było się skupić na nauce rysowania, a nie na nauce obsługi programu. Dodatkowo nie zmuszał mnie do piracenia programów potrzebnych do nauki.

P.S. Jeśli ktoś uważa, że nauka samego rysowania i to ręcznego jest obecnie bez sensu, to się grubo myli. Wyobraźcie sobie, że jesteście technologiem procesowym w jakiejś firmie. Wymyśliliście sprytny reaktor i trzeba go teraz skonstruować. Sami nie będziecie tego robić, dacie to zrobić specjalistom. Ale skąd oni mają wiedzieć co się wam w głowie roi? Musicie umieć narysować choćby na kartce papieru uproszczony schemat. Nie musicie mieć do tego programu, który obciążenia i inne parametry. Musicie tylko umieć narysować... Qcad/LibreCad pozwala sie tego nauczyć. Za darmo.

Avatar
hellypton (niezalogowany) | 01.01.2012 17:41#13

Na uczelniach technicznych wiele wydziałów niezwiązanych z projektowaniem (np. chemiczny) też ma zajęcia z CAD'a. Wiadomo, że bez sensu kupować licencję na AutoCAD'a do tego celu, więc korzysta się z darmowych, np. żenująco archaicznego megacad'a... Zdecydowanie lepiej, gdy będzie to taki LibreCAD, choćby z tego względu, że jest współczesny i wspierany.

Avatar
AQ (niezalogowany) | 03.01.2012 15:44#14

Mi osobiscie pasuje QCad, a jezeli LibreCAD jest poprawiona wersja anastepna wersja widac bedzie miala te udogodnienia co ma AutoCAD to mi taki program pasuje, robie proste rysunki 2D.

Avatar
slotwek (niezalogowany) | 03.01.2012 21:07#15

A ja wykorzystalem QCAD'a do jednego z projektow. Oczywiscie mozna bylo prosic Designerow o narysowanie kilku krzywych, ale nie mozna bylo sie o to doprosic. Wiec w ruch poszedl linux (z pendrive - bo oficjalnie, nie mozemy sobie zainstalowac) wraz z QCAD'em. O ile mniej zachodu... I to za darmo (na marginesie dodam, ze mamy CATIA tylko, ze nie zawsze taki kombajn jest potrzebny. A, zeby dzwonic do IT, zeby zainstalowali program na byc moze kilka projektow to raczej bez sensu).

Oczywiscie, nie jestem projektantem CAD, a zwyklym specjalista z zakresu FEM/FEA, a teraz biore sie za MBD.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Testujemy: Manta Smart TV Box

Internet w telewizorze
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av