r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft blokuje gigantyczną liczbę nielegalnych kluczy do Windowsa i Office

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Albo Microsoft zmienia diametralnie swoją politykę wobec pirackich i nielegalnych wersji Windowsa oraz Office, albo ostatnia akcja jaka miała miejsce w Niemczech to po prostu pech oszustów – w ramach działania korporacji doszło do zablokowania aż 50 tysięcy kluczy do wspomnianego oprogramowania. Czy związek z tym mogą mieć nie do końca jasne mechanizmy aktywacji i kwestia prywatności użytkowników?

Akcja Microsoftu uderzyła głównie w oszustów i firmy, które sprzedawały na aukcjach internetowych nielegalne, nieważne licencje dla Windows 7 i różnych wersji pakietu Office. Firma w swoim oficjalnym komunikacie co prawda zaznacza, że jest to rutynowe działanie tego typu, do jakiego dochodziło już wielokrotnie w przeszłości, ale ostatnie wydarzenia rzucają na sprawę nieco inne światło – przecież niedawno korporacja złożyła pozew przeciwko osobom, które dopuściły się w Stanach Zjednoczonych aktywacji pirackiego oprogramowania, a których adresy IP uzyskała za pośrednictwem tego mechanizmu. Do tego dochodzi kwestia blokowania kont Xbox Live za odsprzedawanie gier. Wydaje się więc, że zupełnie zmienia się strategia całej firmy w odniesieniu do tego problemu. Choć wraz z Windows 10 system ten może przejść na model freemium, przedsiębiorstwo wyraźnie stara się dbać o swoje zyski z aktualnie dostępnych produktów.

Jakie klucze najczęściej trafiają na tego typu aukcje internetowe? Są to licencje grupowe przeznaczone dla instytucji edukacyjnych, a także wersje OEM, które nie powinny być sprzedawane w taki sposób. Nierzadko „firmy” sprzedają także wersje ograniczone czasowo, a po udanym utargu znikają z rynku. Natrafić możemy także na oferowane np. przez studentów i programistów klucze pochodzące z programów Dreamspark i TechNet Subscriptions - na tego typu ekscesy Microsoft zareagował już w ubiegłym roku kończąc z atrakcyjnym programem i ograniczając ilość udostępnianych kluczy i ich w pełni automatycznych aktywacji. Wytłumaczeniem niskiej ceny jest natomiast to, że licencja była już „używana”, co dla laików może nie być niczym złym, ale nie zmienia jej statusu: jest bezwartościowa. Na pytania o pochodzenie tego typu kluczy sprzedawcy wydają się być natomiast kompletnie głusi.

r   e   k   l   a   m   a

Co może nas czekać po skorzystaniu z nielegalnej licencji? Tego typu system oczywiście będzie wyświetlał natarczywe komunikaty, ale to akurat niewielki problem. Poważniejszym jest zablokowanie dostępu do aktualizacji z mechanizmu Windows Update – system staje się więc wrażliwy na ataki. Jeżeli otrzymamy dodatkowo nielegalne nośniki, możemy znaleźć na nich nieprzyjemne niespodzianki jak np. wbudowane szkodliwe oprogramowanie, które zamienia komputer w zombie będące częścią botnetu, lub po prostu wykrada dane użytkownika.

Jeżeli zdecydujemy się na zakup klucza na aukcji internetowej, nawet od firmy, pamiętajmy o tym, że powinniśmy otrzymać do niego także certyfikat autentyczności. W razie wątpliwości możemy skontaktować się z firmą Microsoft aby dowiedzieć się, czy otrzymany przez nas klucz jest na pewno legalny. Co prawda zakup nielegalnego oprogramowania za niewielką kwotę i zgłoszenie oszustwa po zablokowaniu może skutkować otrzymaniem od Microsoftu legalnej licencji, ale nie powinniśmy brać takiej możliwości pod uwagę - jeżeli posiadamy wiedzę o tym, że dane oprogramowanie powinno kosztować więcej, to zgodnie z art. 292 kodeku karnego zakup podejrzanie taniej wersji czyni z nas osobę współwinną paserstwu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.