r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mobilna rewolucja może doprowadzić do zrujnowania rytmu snu i czuwania

Strona główna AktualnościINTERNET

Coraz więcej osób kupuje tablety z myślą o ich wykorzystaniu do czytania książek. Dziwić im się trudno – w przeciwieństwie do klasycznych czytników z wyświetlaczami wykorzystującymi e-papier, znacznie sprawniej radzą one sobie ze złożonymi PDF-ami i pozwalają na czytanie ilustrowanych magazynów i komiksów. Niejeden użytkownik tabletu przyzna się pewnie też do czytania w łóżku, w ciemności: w przeciwieństwie do e-papieru, świecący ekran tabletu nie potrzebuje dodatkowego podświetlenia. Takie praktyki mogą się jednak źle skończyć – neurolodzy ostrzegają, że mobilna rewolucja, która sprowadziła telefony i tablety do łóżek, może doprowadzić do upowszechnienia się trudnych do wyleczenia zaburzeń snu.

Pojawienie się oświetlenia elektrycznego wywarło na ludzkość efekt piorunujący – w ciągu jednego pokolenia ludzie nie tylko porzucili cykl wschodów i zachodów Słońca, ale też zaczęli sypiać jednorazowo dłużej, często nawet 7-8 godzin. Rozwój cywilizacji industrialnej, wymuszającej cykl 8-8-8 (sen-praca-odpoczynek) sprawił, że powszechnie praktykowany przez naszych przodków sen bifazowy (czyli spanie nocą w dwóch blokach, z kilkugodzinną przerwą między nimi) został niemal zapomniany. Taka zmiana, zdaniem wielu badaczy, przyniosła problemy psychiczne, a nawet psychiatryczne, w poprzednich epokach nieznane.

Jednak konsekwencje sztucznego oświetlenia dla snu mogą okazać się błahe w porównaniu do tego, co wywołać może coraz powszechniejsze stosowanie w ciemnościach urządzeń ze świecącymi ekranami. Profesor Shantha Rajaratnam z australijskiego Monash University stoi na czele zespołu neurologów, psychiatrów i psychologów, zajmującym się badaniami nad snem. Jego zdaniem upowszechnienie się takich urządzeń – laptopów, smartfonów i tabletów, prowadzi do rozstrojenia zegara okołodobowego rytmu biologicznego, a także spadku poziomu produkcji melatoniny w organizmie.

Koordynująca rytm okołodobowy melatonina jest syntetyzowana przez szyszynkę, w okresie spoczynku w ciemnościach. Wystawienie organizmu w tym czasie na oświetlenie powoduje znaczne zmniejszenie syntezy hormonu. Stopień zaburzeń powiązany jest z rodzajem oświetlenia – jego barwą, natężeniem i oddaleniem źródła. Charakterystyczne dla ekranów LCD zimne światło o krótkiej długości fali i natężeniu od 30 do 50 luksów jest tu najgorsze – według Rajaratnama wystarczy tydzień ekspozycji, by zaburzyć pracę biologicznego zegara.

Psycholog kliniczny dr Amanda Gamble z ośrodka leczenia bezsenności w Sydnej potwierdza opinie swojego kolegi – mówi, że odnotowuje coraz większą liczbę pacjentów, zgłaszających się do niej z problemami ze snem. Mobilna rewolucja doprowadzić miała do tego, że zatarły się granice między porą snu, a porą pracy z komputerem. Tradycyjnego PC nikt raczej nie zabierał do łóżka, tymczasem wiele osób śpi ze swoimi telefonami, używając ich choćby jako budzików. Trend ten jest szczególnie widoczny wśród młodych ludzi, a nawet dzieci, które już w pierwszych klasach szkoły podstawowej korzystają z laptopa czy smartfonu, a jego efektem jest nie tylko wspomniane zaburzenie produkcji melatoniny, ale też niepotrzebne pobudzanie mózgu przed snem (obcowanie z interesującymi treściami utrudnia przejście mózgu w stan relaksu) oraz przekształcenie łóżka z miejsca snu w miejsce pracy i socjalizacji.

Wywołane w ten sposób zaburzenia snu mają swoje dalsze konsekwencje, zarówno psychologiczne (obniżenie czujności, zdolności koncentracji i zapamiętywania, depresja, zaburzenia lękowe), jak i fizyczne (cukrzyca, choroby autoimmunologiczne). Dotykają one oczywiście nie tylko dzieci i młodzież, ale też dorosłych, choć u tych pierwszych konsekwencje są najbardziej dotkliwe.

Co można w tej sytuacji zrobić? Na pojawienie się filtrów ograniczających emisję szkodliwych częstotliwości światła nie ma na razie co liczyć, profesor Rajaratnam radzi więc, by po prostu urządzenia mobilne odłożyć na półkę, wyłączając je przynajmniej godzinę przed zaśnięciem. Na pewno nie jest to rada, z której cieszyłaby się branża reklamowa – ale wydaje się całkiem rozsądna. Może więc warto sprawić sobie klasyczny budzik i przestać sypiać z telefonem?

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.