r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Modyfikacje Androida: Paranoid Android

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pod koniec stycznia ukazał się pierwszy, niejako pilotażowy odcinek serii poświęconej modyfikacjom bardzo popularnego na urządzeniach mobilnych Androida. Dotyczył on CyanogenModa i został przez Was ciepło przyjęty, w związku z czym, zdecydowałem się serię tę kontynuować. Wpis ten miał pojawić się jeszcze w lutym, lecz z powodów powiedzmy to „czasobrakowych” niestety nie udało się dotrzymać tego terminu. Mam jednak nadzieję, że lekki poślizg nie będzie tutaj stanowić problemu, tym bardziej, że dzisiejszy zawodnik naprawdę ma się czym pokazać. Panie i panowie, przywitajcie Paranoid Android! Tutaj nic nie jest rzeczywiste.

Ze względu na to, że modyfikacja nazywana często Parandroidem jest aktualnie intensywnie rozwijana i najnowsza wersja nie posiada jeszcze wszystkich zakładanych funkcji, w ramach testu sprawdziłem tak ją, jak i starsze wydanie 3.99 bazujące na Androidzie 4.3 Jelly Bean. Dzięki temu będziecie mogli się dowiedzieć o tym, jaki wkład w nieoficjalne oprogramowania i modyfikacje ma zespół tworzący PA. Dla jeszcze większego zamieszania postanowiłem użyć go na tablecie Nexus 7 (2013). Dlaczego? Z pewnych powodów modyfikacja ta aż prosi się o używanie na tabletach, ale o tym przekonacie się w dalszej części tego artykułu. Jeżeli chodzi o instalację, to nie mamy tutaj dostępu do oficjalnego instalatora. Konieczne jest pobranie paczki zip z modyfikacją (oraz opcjonalnie, choć jest to zalecane, gapps), a następnie jej flashowanie za pomocą recovery. Dla laików może to być czarną magią, dla osób nieco bardziej doświadczonych czynność zapewne dobrze znana i nie sprawiająca żadnych problemów. Po instalacji wita nas zmienione logo startowe, a później domyślny kreator połączenia i konta. Gdzie jest ta cała magia? Chwilka, zaraz będzie.

Na początku należy zaznaczyć, że w tej modyfikacji w przeciwieństwie do CyanogModa nie znajdziemy w zasadzie dedykowanych aplikacji. Zespół skupił się na tym co dostarcza samo Google, a także na tym co jest dostępne w sklepie Play dając wybór samemu użytkownikowi. W zasadzie jedyną nieco wyróżniającą się aplikacją jest wbudowana przeglądarka bazująca na tej AOSP. Obsługuje ona sterowanie za pomocą szybkich gestów (PIE), jest również bardzo szybka i ma stosunkowo niewielkie wymagania sprzętowe. W najnowszej edycji PA i ona została zastąpiona przez mobilną wersję Google Chrome. W Parandroidzie znajdziemy także aplikację odpowiadającą za aktualizację modyfikacji. Oprócz tego pozwala ona na sprawdzenie aktualności paczki aplikacji Google (gapps). Po aktywacji ustawień zaawansowanych wybrać można również używane przez nas recovery (TWRP lub CWM), choć nie jest to wymagane, bo aplikacja jest w stanie wykryć to automatycznie. Same aktualizacje PA są wydawane dosyć nieregularnie, co widać najlepiej po przygotowaniach do wydania nowej wersji, gdzie pojawiło się kilka wersji beta 4.0, a najnowsza z nich opublikowana przez kilkoma dniami posiada już oznaczenie 4.1 i wprowadza kilka nowości nad którymi pracowano w ostatnim czasie.

r   e   k   l   a   m   a

Modyfikacja wygląda znacznie ciekawiej gdy przejdziemy do ustawień, bo właśnie tam prezentuje to, co w niej najważniejsze. W wypadku tabletu na którym postanowiłem przetestować PA od razu rzuca się w oczy zmieniony sposób organizacji menu: choć czysty Android tego nie oferuje, tutaj wydzielono ustawienia na lewej stronie, ich poszczególne opcje znajdują się natomiast na reszcie ekranu. W przypadku tego typu urządzeń jest to wygodniejsze rozwiązanie niż standardowe wykorzystywane w smartfonach, bo po prostu zapewnia szybszy dostęp do poszczególnych opcji. Wśród nich najbardziej dla nas interesującą sekcją jest „Customization”, które zawiera wszystkie najważniejsze opcje oferowane przez Paranoid Android. Na pierwszym miejscu znajduje się osławiony już Halo. W zasadzie trudno wyjaśnić, czym jest on tak naprawdę. Można by go uznać za pewnego rodzaju asystenta, można także stwierdzić, że to po prostu inny sposób wyświetlania powiadomień. Po jego aktywacji poprzez pasek powiadomień na ekranie zostanie wyświetlony dymek skupiający informacje z różnych aplikacji. Możemy swobodnie przesuwać go i umieszczać po lewej lub prawej stronie ekranu na wysokości jaka najbardziej nam odpowiada. Poprzez gest wysuwania w prawo lub lewo możemy przeglądać poszczególne powiadomienia, po pojedynczym naciśnięciu są one natomiast wyświetlane w formie dodatkowego okienka z daną aplikacją. Najlepiej działanie tej funkcji widać w sytuacjach gdy używamy aplikacji pełnoekranowej (np. gry), a zarazem korzystamy z komunikatora. Dzięki niemu nie musimy przełączać się pomiędzy nimi, bo dodatkowe okienko zapewnia bezpośredni dostęp do elementu z powiadomieniem. Ustawienia pozwalają nam z kolei nieco zmodyfikować wygląd i działanie Halo: począwszy od rozmiaru dymku, poprzez automatyczne jego ukrywanie gdy nie ma nas o czym powiadamiać (tzw. tryb ninja), aż po zliczanie powiadomień i wyświetlanie ich liczby czy możliwość wyłączenia animacji. Niestety, ze względu na zmiany w najnowszej wersji Androida, Halo nie zobaczymy w Paranoid Android 4. Pozostaje mieć nadzieję, że zespół zastąpi to rozwiązanie czymś innym, równie dobrym.

Kolejna sekcja to ustawienia trybu hybrydowego, który może poważnie przeistoczyć interfejs naszego urządzenia. Pozwala on na sterowanie kilkoma aspektami: DPI, skalowaniem, a także używanymi kolorami. Domyślnie modyfikacja oferuje kilka predefiniowanych trybów do wyboru: domyślny typu phablet (320 DPI / 600p), dostosowany do telefonów (260 DPI / 360p), a także trzy tryby przeznaczone dla tabletów różniące się parametrami. Co tak naprawdę dają nam te ustawienia? Po ich zmianie możemy chociażby zyskać nieco na przestrzeni. Niektóre z nich przenoszą pasek powiadomień i ustawień na dolną belkę, ekranowe przyciski nawigacyjne są z kolei pomniejszone i przesunięte na lewą stronę. Przy ekranie o wielkości 7” lub więcej można sobie na to pozwolić bez zmniejszenia wygody użytkowania, zyskując miejsce zajmowane domyślnie przez pasek stanu. Najważniejsze są jednak zmiany w sposobie wyświetlania czcionek – w zależności od ustawień są one mniejsze lub większe, każda aplikacja może także zachowywać się tak jak wspomniane wcześniej menu ustawień. Chcecie mieć ciągły dostęp do panelu bocznego klienta Gmail bez konieczności jest wysuwania w przypadku telefonu? Żaden problem! Zmiana w ustawieniach układu i DPI, no i macie właśnie to co chcieliście. Wśród ustawień hybrid znajdziemy także możliwość zmiany kolorów. Możemy zmienić kolory takich elementów jak: pasek nawigacji, przyciski nawigacji, pasek stanu i ikony statusu. Co ciekawe, dotyczy to nie tylko systemu globalnie, ale także każdej aplikacji z osobna, o ile oczywiście będziemy chcieli je samodzielnie skonfigurować. Polegać możemy także na automatycznym wyborze. Jeżeli w przypływie inwencji zabłądzimy i zmiany jakie wykonamy nie będą dla nas satysfakcjonujące, poprzez odpowiednią opcję możemy szybko przywrócić zarówno skalowanie jak i kolory do ustawień domyślnych.

Istotną opcją jest sterowanie za pomocą przycisków wysuwanych zamiast ekranowych wyświetlanych na ekranie cały czas. W PA znajdziemy bowiem globalny tryb PIE znany do tej pory z wbudowanej przeglądarki AOSP o której była mowa już wcześniej. Po jego aktywacji przyciski ekranowe są chowane, a dostęp do nich w nieco innej formie przez wysuwanie z lewej lub prawej strony. Po wykonaniu takiego gestu na ekranie wyświetlany jest panel zawierający trzy przyciski, na które najeżdżamy nie odrywając palca od wyświetlacza. Wykonanie tej czynności oznacza wybór danej opcji. Na początku bywa to mylące, ale gdy przyzwyczaimy się do tej opcji, ciężko jest jej nie używać, tym bardziej, że dzięki niej zyskujemy jeszcze więcej miejsca normalnie ukradzionego przez przyciski. W przypadku tabletów opcja ta jest dosyć mało użyteczna, ale na smartfonach, które są coraz większe i coraz mniej poręczne, szybko docenimy jej wygodę. Ustawienia PIE nie są zbyt rozbudowane. Pozwalają na wybór wielkości wyświetlanego panelu, szybkość reakcji, czy też wyłączenie przycisku wyszukiwania. W ustawieniach możemy zmodyfikować także same przyciski ekranowe. Znajdziemy tam bowiem menu do ich modyfikacji tj. zmiany kolejności, zachowania, czy dodawania zupełnie nowych o ile są potrzebne.

Spośród innych zmian jakie znajdziemy w PA względem oprogramowania takiego jak czysty Android lub oferowanego przez producentów wymienić można z pewnością obsługę motywów. Te są do pobrania w ogromnej ilości, tak darmowej jak i płatnej w sklepie Google Play czy na forum XDA i pozwalają bardzo mocno przeobrazić interfejs telefonu i niektórych wbudowanych aplikacji. Modyfikacja pozwala nam również na zarządzenie ekranem blokady urządzenia: zmianę tapety, ustawienie przezroczystości, a także dodanie skrótów do szybkiego uruchamiania aplikacji, które nie wymagają odblokowywania (oczywiście ma to miejsce tylko w sytuacji gdy korzystamy z odblokowania takiego jak przesunięcie palcem). W ROMie tym możemy również zarządzać kafelkami szybkich ustawień jakie zadebiutowały w Androidzie 4.2 i które w przypadku domyślnych ustawień dla wielu użytkowników okazują się po prostu nietrafionym wyborem. Tutaj możemy samodzielnie ustawić jakie będą wyświetlane, a wybór jest naprawdę spory i znajdziemy w nim odnośniki nawet do opcji samego PA omawianych wcześniej. Możliwe jest także aktywowanie ich szybkiego wysuwania tj. o ile domyślnie musimy samodzielnie wysunąć belkę a potem nacisnąć przycisk ustawień, o tyle po zmianie będą one rozsuwane automatycznie gdy rozsuniemy belkę w skrajnej lewej lub prawej części. Nowa wersja PA wprowadza tutaj pewnego rodzaju rewolucję pozwalając na szybkie przełączanie się pomiędzy wieloma opcjami z poziomu samego kafelka. Do tej pory stanowiły one przełączniki typu włącz/wyłącz, a po dłuższym naciśnięciu powodowały przejście do odpowiedniego menu w ustawieniach. Teraz będzie można z ich poziomu przełączać się pomiędzy wieloma opcjami. Oczywiście nie zabrakło sterowania wyświetlaniem zegarka czy ikoną baterii – potrzebne procentowe wskazanie, proszę bardzo. Ikony z powiadomień mogą także zawierać ich ilość.

W przypadku osób narażonych na bombardowanie powiadomieniami w nocy, podczas snu (ale i niekoniecznie) przygotowano tzw. ciche godziny. Użytkownik może w nich określić zakres godzinowy, a następnie wyłączyć dla niego odpowiednio: dźwięki, wibracje, a także działanie diody powiadomień. Sama dioda, o ile urządzenie jest w nią wyposażone, również może być konfigurowana za pomocą dedykowanego menu. Ustalimy tam szybkość, częstotliwość, a także kolor dla każdej aplikacji z osobna, co jest bardzo przydatną funkcją. Dla przykładu podam tutaj komunikator GG. Domyślnie powoduje on standardowe działanie diody. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby jako komunikatorowi ustalić mu kolor żółty, a także większą częstotliwość bardziej zwracającą naszą uwagę. W PA problemu nie stanowi także zbyt ciemny / zbyt jasny wyświetlacz. Poprzez edycję ustawień automatycznej kalibracji możemy wybrać poziom jasności dobierany tak, aby przy zmianach oświetlenia zewnętrznego był on dla nas czytelny, a zarazem nie raził po oczach. Z elementów „pod maską” warto wymienić wbudowany dostęp root, a także dodatkowe menu do zarządzania prywatnością. Znajdziemy w nim informacje o tym jakie aplikacje i kiedy korzystały z elementów takich jak: nasza lokalizacja, wibracje, kamera, schowek, kontakty, wiadomości, powiadomienia itp. Z jej poziomu możemy także wyłączyć dostęp do elementów, do których naszym zdaniem aplikacja nie powinna mieć dostępu (przydatne w szczególności dla lokalizacji).

Mówiąc o Paranoid Androidzie i całym zespole trudno, a nawet krzywdząco byłoby nie wspomnieć o czymś innym, co przysługuje się także innym modyfikacjom. To właśnie zespół tworzący to oprogramowanie udostępnia bardzo popularne paczki GAPPs. Oczywiście istnieje wiele ich odmian, niemniej te oferowane przez PA są wydawane bardzo często (są na bieżąco aktualizowane o zmiany jakie przeprowadza w swoich aplikacjach Google), a na dodatek podzielone w logiczny sposób. Pierwsza z nich, tzw. „Google Stock” zawiera wszystkie elementy jakie oferuje Google na swoich urządzeniach z serii Nexus czyli min. nowy program uruchomieniowy Google Experience Launcher, aplikację do kamery, zestaw najważniejszych aplikacji oraz klawiaturę. Mniejsza wersja Full zawiera jedynie aplikacje, nie usuwa istniejącego launchera, klawiatury czy też aplikacji do obsługi kamery. Wersje Mini i Micro to z kolei odpowiednio zmniejszona ilość aplikacji, a także tylko te podstawowe gdzie użytkownik samodzielnie pobiera resztę ze sklepu Play. Oferuje także poprzez osobne paczki dodatki do instalowania tylko wybranych elementów: aplikację do obsługi aparatu wspierającą zdjęcia sferyczne, przeglądarkę Chrome, nowy dialer z wyszukiwaniem i rozpoznawaniem dzwoniącego, a także klawiaturę Google. Co więcej, wspomniane paczki są w pełni kompatybilne tak z obecnie używanym środowiskiem uruchomieniowym Dalvik jak i z testowym ART jaki pojawił się w najnowszej odsłonie Androida.

Aktualnie Paranoid Android znajduje się w fazie beta. Zmiany jakie zaszły w najnowszej wersji systemu Android tj. 4.4 KitKat spowodowały, że zespół postanowił zupełnie przepisać swoją modyfikację. Na nowo, zupełnie od podstaw mają powstać tak niektóre znane do tej pory, jak i zupełnie nowe funkcje. Jak będzie to wyglądać w praktyce? Póki co nie wiemy, bo wersja beta zawiera dosyć niewielką ilość zmian w porównaniu do czystego Androida. Walka jednak trwa, Paranoid Android rozwija się dynamicznie i z pewnością jeszcze nie jeden raz usłyszymy o możliwościach i funkcjach jakie ze sobą przynosi. Jest to bardzo interesujący twór, który mogę z czystym sumieniem polecić. Warto zapoznać się z nim chociażby tylko po to, aby dowiedzieć się, w jak ciekawe funkcje można wyposażyć Androida. Kto wie, może ktoś zostanie z nim na dłużej. Pliki modyfikacji znajdziecie na oficjalnej stronie projektu.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.