r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mozilla porzuca Firefoksa dla Windows Metro. Powodem słabe perspektywy tej platformy

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W świecie jednego z popularniejszych ostatnio seriali, The Following, bohaterowie, tak pierwszego jak i drugiego planu, korzystają wyłącznie z Windows 8 – na desktopach, laptopach, tabletach, smartfonach, a nawet ogromnych telewizorach z dotykowymi ekranami. To świat bez Jabłuszek, w którym każdy ekran wyświetla charakterystyczne kafelki i kolory interfejsu Modern UI, a aktorzy zachowują się tak, jakby kontrolowanie komputerów osobistych za pomocą dotykowego ekranu było czymś oczywistym i naturalnym. Świat The Following to jednak całkowita fantazja – product placement Microsoftu niewiele ma wspólnego z rzeczywistością, w której użytkownicy od Modern UI uciekają, jak tylko mogą, a przepaść dzieląca popularność Androida i iOS-a od Windows 8/Windows RT/Windows Phone wydaje się nie do zasypania. I to właśnie niska popularność Modern UI doprowadziła do bezprecedensowej decyzji Mozilli, którą ogłosił właśnie Johnathan Nightingale, wiceprezes odpowiedzialny za Firefoksa.

Informację o rozpoczęciu prac nad specjalną wersją Firefoksa dla Windows 8, działającą w trybie Metro (jak wówczas nazywano Modern UI), ujawniono już w lutym 2012 roku. Mozilla twierdziła wówczas, że w świecie wypełnionym urządzeniami z dotykowymi ekranami, sterowanymi przez kafelkowy interfejs, w którym specjalną rolę odgrywać miał przepisany w dużym stopniu na nowo Internet Explorer, istnienie zmetrowanego Firefoksa jest koniecznością, dającą użytkownikom szansę wyboru przeglądarki. Sprawa wydawała się wówczas poważna: jedynie IE było w stanie wykorzystać możliwości trybu Metro.

Pierwszy prototyp Firefoksa Metro pokazano już dwa miesiące później. Mozilla tłumaczyła wówczas pośpiech tym, że jeśli nie będzie miała wersji Metro swojej przeglądarki, to straci udział w rynku – gdyż przeglądarki bez trybu Metro nie będą mogły być ustawione jako domyślne w Windows 8, a Windows 8 miałby już niebawem stać się dominującą platformą. Początkowo zresztą wszystko szło dobrze, do budowy wersji Metro wykorzystano gotowy kod mobilnej przeglądarki, rozwijanej wówczas pod nazwą Fennec. Wydajność była zadowalająca, a problemy z interfejsem wydawały się łatwe do rozwiązania. Microsoft musiał być bardzo zadowolony – Mozilla jest jedną z najważniejszych, najbardziej rozpoznawalnych marek w Internecie, skoro więc Mozilla czuje, że Windows 8 będzie ważny, to inni, patrząc na Mozillę, pomyślą podobnie.

r   e   k   l   a   m   a

I faktycznie, rozpoczęła się moda na tworzenie zmetrowanych aplikacji. Na Kickstarterze rozpoczęto zbiórkę na przeniesienie popularnego odtwarzacza VLC na Windows 8, wielu programistów wzięło się za przenoszenie popularnych opensource'owych aplikacji na Windows RT, a sama Mozilla ogłosiła, że testową wersję Firefoksa Metro pokaże już w lutym 2013. Słowa dotrzymano, coś w kanale wydawniczym Nightly się pokazało – i to coś szybko pokazało, że do użytku się zupełnie nie nadaje. Niezrażona Mozilla zapędziła swoich programistów do dalszych prac, ogłaszając, że premiera Firefoksa Metro dla Windows 8/Windows RT nastąpi już w grudniu 2013.

Data wzbudziła rozbawienie wśród komentujących dziennikarzy, wytykających Mozilli, że jej przeglądarka pojawi się nie tylko ponad rok po premierze Windows 8, ale też już po wydaniu wersji 8.1 systemu. Przewidywano zresztą dalsze opóźnienia, prorokując, że Firefox Metro trafi do użytkowników dopiero w 2014 roku. Przewidywania się sprawdzały. W grudniu 2013 termin premiery przesunięto na luty, a w lutym – na marzec. W połowie marca pan Nightingale ogłosił, że nie będzie dalszego przenoszenia na kwiecień, bo nie będzie żadnego Firefoksa Metro.

Z wpisu na oficjalnym blogu Mozilli wynika, że zarząd Mozilli uznał, że wydanie wersji 1.0 Firefoksa Metro byłoby pomyłką. Producent „ognistego liska” (dla miłośników kryptozoologii – „czerwonej pandy”) przyznał, że nie ma ani zasobów, ani skali działania porównywalnej do jego konkurentów, i nie może angażować się na każdym froncie. Platforma Modern UI/Metro nie ma dziś większego znaczenia dla misji Mozilli, starającej się dotrzeć do jak najszerszego grona użytkowników, wydającej więc Firefoksa na popularne platformy jak Windows (klasyczny win32), OS X, Linux i Android.

Metro/Modern UI nie jest według Mozilli platformą popularną: w czasie prac nad Firefoksem dla Windows 8/RT jego popularność nie rosła. W czasie gdy miliony użytkowników korzystały z testowych kompilacji na wymienionych wyżej systemach, wersja Metro przeglądarki w najlepszych swoich dniach miała może z tysiąc użytkowników.

Mozilla kończy więc (choć z ciężkim sercem) z projektem. Kod źródłowy wciąż będzie dostępny na serwerach Fundacji, ale na tym koniec. Nie będzie więcej żadnych testów, optymalizacji, poprawek. Nightingale stwierdził, że kiedyś może Metro jeszcze znajdzie uznanie, ale póki co nie ma sensu marnować zasobów na inwestowanie w platformę, która nie bardzo obchodzi użytkowników Firefoksa.

Decyzja daje do myślenia. Mozilla bardzo starała się zrobić z Firefoksa Metro przeglądarkę najwyższej jakości dla nowego interfejsu Microsoftu, korzystając ze wszystkiego, co w teorii nowa platforma jest w stanie zaoferować. Nie bardzo się to powiodło. Widać tu analogie do prac nad wersją Metro odtwarzacza VLC, której premiera również była kilkukrotnie przekładana. Można śmiało założyć, że twórcy Firefoksa i VLC są programistami o wyższych niż przeciętne umiejętnościach – skoro więc im się nie udaje, to komu miałoby się udać? Zawartość Windows Store pokazuje komu – twórcom raczej trywialnych aplikacji typu zbiorów przepisów kulinarnych, czy prostych gierek. Takimi nowoczesnymi „aplikacjami” sklep Windows Store jest wypełniony. Tymczasem to co poważne i trudne w świecie Windows wciąż pisane jest przede wszystkim na platformy win32 i .NET.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.