Nie będzie darmowych netbooków dla polskich uczniów

11.07.2011 16:11, Autor: Michał Majchrzycki (mmaj), Kategoria: News
NewsImage

Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Wiadomo już, że w tej kadencji Sejmu uczniowie polskich szkół nie doczekają się darmowych netbooków.

Według planów Ministerstwa Infrastruktury, jeszcze w tym roku miał ruszyć program dla uczniów szkół podstawowych zapewniający darmowe netbooki. We wrześniu każdy pierwszoklasista miał otrzymać swój własny komputer - w ten sposób władze chciały wyrównywać szanse edukacyjne polskich dzieci. Niestety, na razie netbooki okazały się gruszkami na wierzbie. Jak donosi Gazeta Wyborcza, na spotkaniu wiceministrów infrastruktury, MEN i finansów zapadła już decyzja, że ustawa mająca na celu przeciwdziałanie cyfrowemu wykluczeniu nie trafi pod obrady Sejmu tej kadencji.

Według ministra finansów ustawa nie może być przyjęta, ponieważ nie zdążono na czas z opracowaniem programu edukacyjnego. W jego ramach uczniowie mieli nie tylko otrzymać netbooki, ale również dodatkowe zajęcia z korzystania z Internetu. Planowano także specjalne szkolenia dla nauczycieli. Mówi się jednak, że na decyzję wpływ mogła mieć opinia ministra finansów, Jacka Rostowskiego, który od początku przeciwny był projektowi. Rząd obiecuje, że do netbooków powróci po jesiennych wyborach parlamentarnych.

To już druga nieudana próba wyposażenia polskich uczniów w komputery przenośne. Po raz pierwszy o pomyśle usłyszeliśmy w 2008 roku. Wtedy rząd chciał objąć programem gimnazja, jednak przeszkodził temu kryzys finansowy. Teraz na przeszkodzie stanęła opieszałość ekspertów odpowiedzialnych za przygotowanie programu edukacyjnego. Władze zapewniają, że projekt przeprowadzą na spokojnie, tymczasem efekt jest taki, że wyrastają kolejne pokolenia uczniów bez podstawowej znajomości najnowszych technologii.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (146)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Jaahquubel_ | 11.07.2011 16:13#1

No to dobrze wyszło. Przynajmniej na razie dobrze.
Ile to % szkół podstawowych nie ma ciepłej wody w łazience? 50?

Avatar
meme (niezalogowany) | 11.07.2011 16:14#2

i prawidłowo...

Avatar
yoda81 (niezalogowany) | 11.07.2011 16:15#3

Nie ma czegoś takiego jak darmowy netbook. Proszę pokazać mi producenta który produkuje darmowe netbooki.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Dimatheus | 11.07.2011 16:18#4

Hej,

Na dobrą sprawę to było pewne - porywać się na takie wydatki w czasie, gdy większość resortów musi drastycznie je ciąć. A z drugiej strony może i lepiej - w końcu brak na razie szczegółowych regulacji, co w sytuacji gdy netbook zostanie skradziony bądź uszkodzony... A nie mogliby po prostu lepiej wyposażyć szkolnych sal - tak by część zajęć odbywała się właśnie na komputerach?

Pozdrawiam,
Dimatheus

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
truti | 11.07.2011 16:18#5

Po miesiacu połowa tych 'darmowych netbooków' będzie w strzępach. Naprawdę genialny pomysł. Może tak pracownie wyposażyć? Biblioteki? Ah tych to już i tak mało co zostało.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adam9870 | 11.07.2011 16:19#6

I bardzo dobrze.

Avatar
zch (niezalogowany) | 11.07.2011 16:21#7

Na prawdę ktoś jeszcze wierzy w obietnice Kena-słupkowego??? :-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 11.07.2011 16:21#8

Wyszło jak zwykle, ale... dobrze ;)

Już widzę, jak dzieciaki dbają, co chwila by trzeba było nowe :) Lepiej zająć się wyposażeniem szkół, a jeśli chcą od małego zapoznawać z komputerem to przenieść część lekcji na komputery - takie dla całej szkoły, wiecie ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
radko11 | 11.07.2011 16:23#9

Za to pisma święte dla klas już są...."za naszą i waszą" kaskę

Avatar
````` (niezalogowany) | 11.07.2011 16:23#10

I dobrze, że tak wyszło, place zabaw powinni budować a nie netbooki kupować!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ramirez1 | 11.07.2011 16:29#11

Lepiej zrobić remont szkoły,zakupić coś do szkoły,pomóc dzieciakom dać im darmowe obiady.A zbudować jedną klasę komputerową tak jak to się robi za granicą i cała szkoła korzysta.Nic nigdy nie będziemy mieli w tej Polsce dopóki, tacy ludzie jacy teraz rządzą tym krajem będą przy korycie.

Avatar
Igo23 (niezalogowany) | 11.07.2011 16:29#12

Kolejny pic rządu peło ;) Wiadomo było, że tak się to skończy, jak z wieloma obietnicami wcześnie i później. Rodzice nie mają pieniędzy na książki, rząd upycha na siłę sześciolatki w szkołach, a oni tu czarują jakimiś wirtualnymi notebookami.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dresiorek | 11.07.2011 16:30#13

Najpierw powinni przygotować solidną platformę edukacyjną i chodzi tylko o szkolenia dla nauczycieli, dzieciaków i ich rodziców ale przede wszystkim aplikacje (najlepiej webowe) zoptymalizowane do tych 1024x600 pomocne w procesie nauczania, dodatkowo gwarancja powinna być wsparta ubezpieczeniem - netbooki będą moknąć, spadać na beton, będą kradzione... I tak naprawdę, kampania wyborcza kampanią wyborczą ale zakup sprzętu powinien być ostatnim elementem, a nie pierwszym

Avatar
chohoł (niezalogowany) | 11.07.2011 16:33#14

a po co im netbooki w tym wieku? Dobrze, że nic nie dostaną. Tak to by potem wyrośli młodzi hakierzy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
matzu | 11.07.2011 16:34#15

"Rząd obiecuje, że do netbooków powróci po jesiennych wyborach parlamentarnych."
a to dobre :)

Popieram komentarze poprzedników, że zamiast zakupu tych netbook-ów, lepiej przeznaczyć te pieniądze na dofinansowanie szkół (oczywiście z zaznaczeniem na co te pieniądze powinny/mogą zostać wydane). Pytanie tylko jakie kryteria mają zostać przyjęte przy podziale tych pieniędzy pomiędzy poszczególne szkoły (o ile w ogóle znajdą się jakieś pieniądze do podziału) ?

Avatar
spt (niezalogowany) | 11.07.2011 16:43#16

co tam laptop zaraz wybory następna obietnica szofer i limuzyna

Avatar
24 (niezalogowany) | 11.07.2011 16:48#17

Bardzo dobrze wyszło! Dać dzieciom książki, wyżywienie, ubranie a nie netbooki - i tak smerfy by tylko grali w gry i czatowali... Im mniej komputera tym lepiej dla dzieci...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ulth | 11.07.2011 16:51#18

@24
uszczęśliwiłbym Cię - odebrałbym Ci komputer i dostęp do sieci - tym lepiej dla Ciebie będzie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
drobok | 11.07.2011 16:51#19

Ale se wymyślili. Człowiek nie mógł nawet pomarzyć by z kompem do szkoły przyjść a teraz chcą dać je sześciolatkom xD
Już widzę jak pod szkołami by stawały grupki ludzi i po prostu zbierały małolatom ;]

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ulth | 11.07.2011 16:55#20

@drobok
Nie wziąłeś pod uwagę jednej kwestii, że sprzęt by pozostawał w szkole w czasie nauki.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
muchozol | 11.07.2011 16:57#21

Dla mnie ten pomysł był wybitnie nietrafiony, są ważniejsze potrzeby. Jest jeszcze jeden aspekt - dzisiaj proponują notebooki dla dzieciaków, za kilka lat zrezygnują z tradycyjnych podręczników na rzecz ebooków a za kilkanaście lat jakiś inny rząd zaproponuje maturę przez internet...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wojtekadams | 11.07.2011 16:58#22

za miast netbooki rozdawać powinni przeznaczyć te pieniądze na dodatkowe posiłki dla biedniejszych dzieci lub odzież, ile dzieciaczków chodzi głodnych do szkoły - nie mówiąc już o znoszonych butach "po bracie"

Avatar
MKSpoker (niezalogowany) | 11.07.2011 17:05#23

Netbooki, laptopy i cała ta informatyzacja to jedna, wielka kupa śmiechu. Jedyne, co może być przydatne, to czytniki e-booków zawierające wszystkie potrzebne podręczniki w formie elektronicznej. Oczywiście odpowiednio "odporne" na różne uczniowskie eksperymenty. Długi czas działania i możliwość aktualizacji zawartości bez zbędnego obciążania kieszeni rodziców, zmniejszenie wagi tornistra o kilka kilogramów, to byłaby wymierna korzyść dla społeczeństwa. Niestety dzisiaj lobby drukarsko-wydawnicze nie pozwoli na to, bo podręczniki to pewny dla nich dochód. W końcu historia, matematyka, biologia etc. zmienia się tak dynamicznie, że trzeba je zmieniać co roku (a czasami jedyną zmianą jest tylko kolor okładki).

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gulczkwas11 | 11.07.2011 17:05#24

darmowe obiady? też bym tak chciał,ale podobno nie ma darmowych obiadów:) bo ktoś za nie i tak zapłaci

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ulth | 11.07.2011 17:09#25

Swoją drogą kto chodzi głosować na tych cepów?
NIGDY nie głosowałem za tym, żeby jeden z drugim zarabiali po kilkanaście tysięcy złoty, wozili się za darmo, żarli za darmo i mieli obywateli w głębokim poważaniu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
W_tym_temaciE | 11.07.2011 17:09#26

Jeśli chcą już wydawać pieniądze na "nowoczesność", to powinni zafundować czytniki ebooków - zmniejszyło by to koszty książek (mniej papieru). Czemu to odłożyli - bo ładnie to będzie wyglądać na plakacie wyborczym. Powinni budować toalety w szkołach. Takie moje zdanie. No ale jak by to brzmiało:
"Zbudujmy toalety w polskich szkołach!"
A z netbookami brzmi tak:
"Laptop dla każdego ucznia".

Avatar
Bojio (niezalogowany) | 11.07.2011 17:12#27

Ojojoj - kiełbasa spaliła na panewce. Już widzę kolejki do lekarza - bo tu i tam boli a w 3 klasie krzywy kręgosłup itd tp. Jak PO coś wymyśli to tylko płakać. IQ PO jest na poziomie 5-cio latka.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
W_tym_temaciE | 11.07.2011 17:16#28

@ulth
Może znajomi i rodzina?

Avatar
Paweł taki (niezalogowany) | 11.07.2011 17:19#29

Smutno widzieć, że ludzie tacy jak autor artykułu, raczej inteligentni, są tak przekabaceni przez media, że myślą, że laptopy byłyby DARMOWE.

Nie ma darmowych laptopów, darmowej służby zdrowia, darmowej hawajskiej dla każdego. Pieniądze państwa to nasze pieniądze. Rodzic kupiłby dziecku komputer za 1000 zł, państwo za to samo wzięłoby jeszcze 100 zł na urzędnika i 200 zł na łapówkarza.

Gdyby jakiś socjalista miał teraz ochotę powiedzieć, że rodziców biednych a zdolnych dzieci nie stać na tego laptopa – odpowiadam, że są oni nielicznymi wyjątkami. 90% biednych ludzi jest takimi z powodu lenistwa. Niech te 10% pocierpi, państwo dzięki tym oszczędnościom wzbogadziłoby się na tyle, że w następnym pokoleniu na taką edukację stać by było każdego.

Jest pewien znany łysy, wąsaty pan, który wziąłby te sprawy w swoje ręce, ale niestety jego nie lubią zapraszać do TV, co go w naszym zindoktrynowanym społeczeństwie skreśla :(

Avatar
snajper__ (niezalogowany) | 11.07.2011 17:19#30

"(...) tymczasem efekt jest taki, że wyrastają kolejne pokolenia uczniów bez podstawowej znajomości najnowszych technologii."

Ojoj, co to będzie... Aż dziw, że pokolenie wyrosłe przed 20 laty bez rozdawania netbooków w przedszkolu legitymuje się dzisiaj tą znajomością na wysokim poziomie.

Avatar
junakowski (niezalogowany) | 11.07.2011 17:23#31

Nie oszukujmy się państwo Polskie nie stać na chwilę obecną na takie wydatki. Więc nie wina rządu ale budżetu

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 11.07.2011 17:25#32

Czy ja dobrze zrozumiałem - nauczyciele mieli być posłani na kursy korzystania z internetu?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wszerad | 11.07.2011 17:28#33

Musiało nie wyjść PO w końcu wcześnie zaczyna kampanie więc trzeba mieć zapas kasy. Przynajmniej są autorami najlepszego dowcipu politycznego: "Nie róbmy polityki, budujmy mosty"

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fffatman | 11.07.2011 17:29#34

Najlepszy byłby tablet (jak w XIX wieku).

@muchozol: @truti: @24: i inni
Biblioteki? Jakie? Jako miejsce aktywności społecznej czy jako skład książek? Biblioteki, jako skład nie niszczących się książek, są w necie.
Najlepiej dać 7-latkowi 10 kg książek i zeszytów do noszenia. Można zaoszczędzić na wf-ie.
Oczywiście Łan-Laptok-dla-Dziecka to NIE jest inwestycja w szkolnictwo. BUŁA jest.

@dresiorek: Oczywiście, że Łan-Laptok-dla-Dziecka powinien być zwieńczeniem budowy informatycznego systemu nauczania, bo inaczej zamiast rewolucji będzie jak zawsze - "komputer w szkole".

@sla17: Nic nie zrozumiałeś. Tu nie chodzi o przeniesienie części lekcji na 3 uczniów na "komputer w szkole" a przeniesienie całej szkoły do komputerka.

@ramirez1: A może zamiast dawać "darmowe" obiady zacząć reformować uczenie. Będzie może mniej dobrze odżywionych nieuków.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Gandhi | 11.07.2011 17:34#35

I bardzo dobrze, większość dzieci by ich nie szanowała i po paru miesiącach połowa netbooków byłaby zepsuta. Lepiej doposażyć sale komputerowe niż rozdawać netbooki małym wandalom, a jak już dawać, to dopiero licealistom.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fffatman | 11.07.2011 17:42#36

@Paweł taki (niezalogowany): Ten pan jest pajacem, wymyślającym nieistniejące prawdy ekonomiczne (jak o tym, że liberałowie w Stanach szastają pieniędzmi podatnika a republikanie oszczędzają - JEST odwrotnie). Razem was 2ch.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fffatman | 11.07.2011 17:44#37

@Gandhi: "a jak już dawać, to dopiero licealistom."
PO CO? Tak samo jak z edukacją seksualną. Już za późno.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
W_tym_temaciE | 11.07.2011 17:53#38

Wyrosło by nowe pokolenie, grające w metina na religi :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zdzislavo | 11.07.2011 17:59#39

Powstaje pytanie czy netbook dla każdego ucznia podstawówki to rzeczywiście takie dobre rozwiązanie.

Już teraz można zaobserwować zjawisko wtórnego analfabetyzmu. Młodzież czyta coraz mniej książek, większą część czasu spędzając w internecie. Spada zdolność rozumienia czytanego tekstu. Uczniowie nie czytają dłuższych tekstów - nie potrafią się bowiem na nich skupić, długie opisy rozpraszają ich uwagę i nudzą. Przyzwyczajeni są wyłącznie do krótkich artykułów internetowych, po których przeskakują szybko wzrokiem, rzadko rozumiejąc w 100%. Lektur już prawie nie czytają, a jeśli już, to pobieżnie - koncentrując się głównie na dialogach.

Moim zdaniem należy zwracać uwagę na negatywne aspekty informatyzacji, a nie wmawiać ludziom, że ma ona tylko i wyłącznie korzyści i że bez komputera/internetu nie da się żyć. Jeśliby każdemu uczniowi dać netbooka, to prawdopodobnie skończylibyśmy z pokoleniem, które nie potrafi czytać tekstów, a jedynie je "przeglądać" - tak jak strony internetowe.

Avatar
tata2011 (niezalogowany) | 11.07.2011 18:11#40

A w co wierzyliście:-)Przed wyborami trzeba było naobiecywać przecież.A tu następne wybory w drodze..będziemy pamiętać Panie Tusku

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
japycz1 | 11.07.2011 18:15#41

Ja również uważam że netbooki dla podstawówek to głupota. Ogólnie dla żadnych szkół nie ma to prawa bytu. Nikt nie poszanuje tego co dostał za darmo. Jak juz pisali poprzednicy lepiej tą kasę przeznaczyć na wyposażenie szkół, nagrody dla najlepszych uczniów, szkolenia dla nauczycieli remonty itp.
Niestety ale obawiam się że dopóki w Polsce nie zmieni się większość osób zasiadających w sejmie i senacie(na wykwalifikowanych, z ambicjami i pomysłami na rozwój kraju), takie głupie pomysły będą się często powtarzać, a konkretnych reform dalej brak.....

Avatar
klusmen08 (niezalogowany) | 11.07.2011 18:22#42

Darmowe notebooki ??? a może motocykle albo rolki za darmo..
Pytam za czyje to pieniądze do chol..ry

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 11.07.2011 18:28#43

"...że ustawa mająca na celu przeciwdziałanie cyfrowemu wykluczeniu nie trafi pod obrady Sejmu tej kadencji."

Proponuję kupić jakieś niedrogie samochody i rozdać je ludziom nie mającym własnych. Działajmy przeciw "mobilnemu wykluczeniu".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 11.07.2011 18:34#44

@MenageR

"Polska to kraj katolicki i g. co do tego."

Polska to kraj demokratyczny, w którym każdy może wierzyć w co chce, a państwo jest rozdzielone z kościołem. Przynajmniej tak to wygląda w teorii. Jak Ci się to nie podoba, wyjedź do Watykanu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dawidd92 | 11.07.2011 18:37#45

Nie ma to jak demokracja. Większość przeciwko, a rząd swoje...

Avatar
_messc_ (niezalogowany) | 11.07.2011 18:39#46

To uchroni nas przed plagą analfabetów potrafiących wyłączenie grać po sieci w proste(albo nieproste) gierki na netbookach.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 11.07.2011 18:43#47

Swoją drogą, jestem zszokowany że nie udało im się zrealizować tego pomysłu. Po tym jak "zlikwidowali" abonament radiowo-telewizyjny, "dofinansowali" zabiegi in vitro, "rozliczyli" komisję majątkową, "nie ukradli" naszych pieniędzy z OFE, "znieśli" podatek Belki, myślę że tą jedną wpadkę można im "wybaczyć".

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 11.07.2011 18:44#48

10kg? No nie przesadzajmy, 5-6 maksymalnie:)

O ile w podstawówce nie, to już w gimnazjum/liceum tablet zamiast zwykłej książki by znalazł nie jedno zastosowanie - jednak żyjemy w zacofanym kraju, i gdybym ja wszedł i wyciągnął na lekcji np. takiego Samsung Galaxy Taba, no to ile by na ławce wytrzymał to nie wiem ;) Zaraz by kazali to chować, bo zacofani :) Pozostaje jeszcze jak odczepić się od "kolegów", którzy by chcieli pomacać, bo bynajmniej u mnie dla większości taka technologia to jakieś sci-fi, kosmos i trzysta lat do przodu :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ferrari | 11.07.2011 18:46#49

Rząd nie ma na nic pieniędzy, a miliony pójdą na laptopy. Mam już temat na pierwszy wpis na blogu. Udowodnię, dlaczego to pieniądze wyrzucone w błoto. Powinni wyposażyć pracownie w szkołach, podnieść wydajność całego systemu edukacji. Potrzeba gruntownych reform. Niestety reforma pani mgr Hall doprowadzi do spadku poziomu i większego chaosu, zagubienia uczniów co do kierunku dalszego kształcenia, a wcale nie naprawi jakości nauczania.

„Sierpem i młotem czerwoną hołotę”

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
matzu | 11.07.2011 18:46#50

@fffatman
"Najlepiej dać 7-latkowi 10 kg książek i zeszytów do noszenia. Można zaoszczędzić na wf-ie."
Myślę, że zeszyty aż tak ciężkie nie są, żeby narzekać na konieczność noszenia ich ze sobą. Poza tym ich tak łatwo nie da się zastąpić (patrz matematyka, fizyka), więc ostatecznie taki uczeń musiałby nosić owe zeszyty oraz netbook.

Jeśli to waga książek miałaby być argumentem na korzyść netbook-ów, to IMO już lepszym rozwiązaniem zamiast nich są wspomniane wyżej czytniki e-book-ów. Choć ja osobiście nie mam do nich przekonania, a przynajmniej na razie nie widziałem takiego, który by mi odpowiadał i dlatego wolę książki w tradycyjnej postaci.

"Oczywiście Łan-Laptok-dla-Dziecka to NIE jest inwestycja w szkolnictwo. BUŁA jest."
Bo nie jest. Co mu po tym netbook-u skoro nie będzie wiedział co z nim zrobić? Niezbędne jest zacząć od "prostych" rzeczy jak zwiększenie godzin informatyki, zmiana programu nauczania, czy też modernizacja sal komputerowych.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pain3hp | 11.07.2011 18:53#51

Dobrze że nie dostali a powodów jest kilka:
- takie dzieci lepiej niech rozmawiają jak ludzie a nie przez gg, a dostarczenie im "darmowych" netbooków do tego doprowadzi.
- wątpie by korzystali z nich w nauce (pewnie tylko na lekcji)
- nie ma darmowych netbooków, za wszystko zapłaci okradany przez rząd naród

Avatar
~swojak (niezalogowany) | 11.07.2011 18:53#52

Wszystko opiera się na jednym fakcie, jak może uczeń po 5-ciu latach nauki być mądrzejszym od nauczycieli.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tomimaki | 11.07.2011 19:00#53

@Zdzislavo
"Uczniowie nie czytają dłuższych tekstów - nie potrafią się bowiem na nich skupić, długie opisy rozpraszają ich uwagę i nudzą."
Widać to wyraźnie na blogu DP, gdzie niektórym troszkę dłuższy tekst już przeszkadza i potrzebują śródtytułów co dwa zdania.

Avatar
grzegorz2 (niezalogowany) | 11.07.2011 19:01#54

Wiosną minęło już 20 lat, jak pracuję przy pomocy komputera. I moje dzieci, choć już spore, to gonię od komputera. Oczywiście korzystają, ale staram się, żeby to było z umiarem. Na fali przedwyborczego populizmu rząd chce sześcio, czy siedmiolatkom fundować coś, co nie tylko nie jest im do niczego potrzebne, ale wręcz - moim zdaniem - na tym etapie rozwoju, szkodliwe. Te dzieci powinny grać w piłkę, jeździć rowerami, skakać na skakance czy bawić się lalkami. Powinny przebywać z rówieśnikami, rodzeństwem, rodzicami, dziadkami itd. Powinny się uczyć raczej kindersztuby niż korzystania z internetu. Komputer, choćby nie wiem jak zaawansowany, jest zupełnie prymitywnym narzędziem w porównaniu z siedmioletnim rówieśnikiem.

Avatar
czarymary (niezalogowany) | 11.07.2011 19:02#55

I Dobrze.
Jeżeli już resort ma na coś przepuszczać kasę, to są lepsze opcje np.:

- Monitoring w każdej szkole, także w "gorących" miejscach -> Walka z agresją. To działa.

- Szafki dla uczniów -> Walka z toną papieru w plecaku

- Cyfrowe wersje podręczników i zeszytów ćwiczeń -> Moim zdaniem to powinność PRZED wprowadzaniem komputerów dla każdego!

- Zestaw podręczników dla każdego ucznia (w przypadku zniszczenia koszt ponosi rodzic inaczej kara itd) -> Rozwiązanie niepotrzebnego handlu podręcznikami

Avatar
guru2d (niezalogowany) | 11.07.2011 19:08#56

Lepiej by tak zmienili prawo, żeby rodzice mogli zarobić
nie tylko na netbooki.
A tak mamy politykę obietnic i cudów.
A co z tymi co już mają netbooki co oni by dostali?

Kiedyś była kiełbasa przedwyborcza, a teraz przedwyborcze netbooki. I tyle w temacie.
Pozdrawiam czytelników dobreprogramy.pl.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Pablo79 | 11.07.2011 19:13#57

Wiem że to potal o tematyce komputerowej nie politycznej - ale powiem krótko - kolejna z wielu obietnic nie zrealizowanych przez rząd.(PO-PSL)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kielbatron92 | 11.07.2011 19:13#58

modernizacja sal w ogóle nie pomoże bo czy ktoś zna szkołę podstawową czy gimnazjalną gdzie było coś takiego jak informatyka (nie internetyka), bo np mój nauczyciel jedynie co umiał to włączyć serwer, a myszka laserowa to tak a co kabla nie ma...
wg mnie najlepszym wyborem byłby czytnik ebków np amazon kindle który kosztuje 400zł a zastąpiłby wszystkie podręczniki - wydaje tylko 400zł na 1 ucznia na całe życie a nie 400zł na 1 ucznia co roku

Avatar
386bsd_user (niezalogowany) | 11.07.2011 19:28#59

do trzech razy sztuka :)
może chińczyk?
http://allegro.pl/listing.php/showcat?buy=1&id=62998&order=p&change_...
albo coś z ameryki? 199$
https://www.genesi-usa.com/store/

Avatar
Mustafa Ibrahim (niezalogowany) | 11.07.2011 19:31#60

Rząd ma pilniejsze wydatki, np. zakup luksusowych samochodów dla ministerstw, dofinansowanie państowych bankrutów np. LOT itd, a edukacja i młodzi są na miejsu ho, ho albo i dalszym.

Avatar
macislaw (niezalogowany) | 11.07.2011 19:33#61

Jak już to lepiej przekazać je pracowni komputerowej.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
pawcio1212 | 11.07.2011 19:37#62

@kielbatron92
[wg mnie najlepszym wyborem byłby czytnik ebooków np amazon kindle który kosztuje 400zł a zastąpiłby wszystkie podręczniki - wydaje tylko 400zł na 1 ucznia na całe życie a nie 400zł na 1 ucznia co roku]
prawda a nawet jeśli by kupili jakiegoś odporniejszego to 700zl na 6 lat to nie dużo

Avatar
humanicznie (niezalogowany) | 11.07.2011 19:42#63

I bardzo dobrze. Pomysł był nietrafiony i niepotrzebny, po pierwsza państwa na to nie stać, po drugie nie było przygotowanej konstruktywnej platformy edukacyjnej, po trzecie nie jest wcale potrzebne, by 6-latki miały własne laptopy do nauki, książka, zeszyt i długopis już nie wystarczą? Rośnie odsetek ludzi, którzy tracą zdolność pisania odręcznie, albo takich, którzy na dobrą sprawę się tego nie nauczą, po co to niekorzystne zjawisko pogłębiać?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Banan | 11.07.2011 19:49#64

Niech dają finanse np. na remont łazienek w szkołach, bo w niektórych są naprawdę fatalne. Bywa i tak, że nawet nie ma papieru toaletowego. Tymi komputerami unieszczęśliwią jeszcze dzieci mniej zamożne, bo ich rodzice pewnie sprzedadzą takie komputerki chyba, że rząd zakaże. Lecz moim zdaniem te pieniądze mogą być lepiej spożytkowane i dlaczego tylko dla pierwszaków? Dyskryminacja?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 11.07.2011 19:52#65

Darmowe netbooki, ładnie brzmi a rzeczywistość jest taka że jak państwo planuje Ci dać 100PLN to najpierw musi Ci zabrać 200PLN.

I taki netbook za 1000PLN kosztowałby w rzeczywistości 2000PLN bo ludzie w rządzie przy okazji nakradną (zresztą przy każdej lepszej okazji nas okradają).

I zamiast podwyższać podatki czy akcyzy zacznijcie od siebie darmozjady (mam na myśli rząd), zredukować biurokrację, uprościć procedury, zredukować wydatki (państwowe firmy czy urzędy są najczęściej wysoce niewydajne podczas gdy firmy prywatne po prostu MUSZĄ być).

Avatar
PO (niezalogowany) | 11.07.2011 19:53#66

Dziekuje tym ktorzy wierzyli w cud Donalda T., naprawde, teraz nie dziwi mnie, ze 1/4 czy 1/5 oblala mature -Dziekuje wam ciemna maso niewyksztalcona.
Dzieki takim jak wy ludzie w tym kraju przestaja wierzyc w Polske.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Siemaszek | 11.07.2011 19:54#67

W Polsce to norma ;D
W sumie to i dobrze, nie ma na co narzekać

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
BenderBendingRodriguez | 11.07.2011 19:55#68

Ciężkie tornistry, bujdy na kółkach. Ja nosiłem jak dureń do szkoły encyklopedie ze sobą i leksykony i do cholery jakoś nie mam żadnej krzywizny (wiem wiem, celowość noszenie encyklopedii jest znikoma ale ja to robiłem w podstawówce i nie mam żadnych problemów z tego powodu).

Avatar
bardzo dobrze !! (niezalogowany) | 11.07.2011 20:06#69

pamietajcie nie ma nic za darmo !!

Avatar
Bander zwierz (niezalogowany) | 11.07.2011 20:14#70

Tak naprawdę, to problem netbooków dla uczniów jest łatwy do rozwiązania, co polega głównie na tym, że netbook nie jest specjalnym wydatkiem. Nie taki wypasiony, tylko za 800-900 zł - po prostu na początek.

Proszę nie wmawiać sobie, że rodziców nie stać na taki wydatek. Najubożsi mogą otrzymać dla swoich dzieci tzw. stypendium szkolne, czyli zwrot za faktury na zakupione pomoce szkolne. Netbook też jest kwalifikowany jako taka pomoc. W roku szkolnym 2010/2011 maksymalny wymiar stypendium wynosił 180 zł miesięcznie, czyli, w II semestrze, było to 1080 zł. Akurat starczy na Acerka.
Ponadto istnieje - i to znaczna - ulga podatkowa z tytułu wychowywania dzieci.

Jeżeli więc kogoś nie stać na kupienie swojemu dziecku netbooka, to może powinien rzucić fajki albo wziąć się za siebie samego i zrobić coś dla rodziny.

Avatar
zenek73 (niezalogowany) | 11.07.2011 20:24#71

I bardzo dobrze. Są ważniejsze sprawy. A unas na siłę każdemu dzieciakowi chcą wepchnąć netbooka i pobudować mu w okolicy elektrownię atomową. Nasi politycy mają się za mądrusiów co wszystkie rozumy pozjadali. Niech każdy dzieciak ma dostęp do kultury, sportu i obiadu a potem jakieś pierdoły Wasze Wysokości :D

Avatar
SaekBinko (niezalogowany) | 11.07.2011 20:41#72

I pięknie. Z góry wiadomo było, że to tylko bzdurny pomysł, z którego nic nie wyjdzie.
Tak, jakby korzystanie z książek i zeszytów było czymś złym... Ehh...

Avatar
luk1 (niezalogowany) | 11.07.2011 20:48#73

Standardowa obiecanka lewicy. Oczywiście, że ściemniali :) a ja jestem oczywiście zaskoczony, że się nie udało ;d
Mógłby być darmowy komp ale zapłaciliby i tak podatnicy, więc i sami rodzice ;d

Avatar
Abf (niezalogowany) | 11.07.2011 20:51#74

Abstrahując już od tego czy netbooki to dobry pomysł (wg mnie nie) to zastanawia mnie jak zostałoby to rozwiązane, bo sprzęt to jedno a software to drugie. Ciekawe czy rząd finansowałby również Windowsa i pakiet Office bo w polskiej szkole nie mówi się o Linuksie a każda praca domowa przyniesiona w formacie innym niż Office albo nie działa tak jak uczeń to sobie wykombinował (gdy zapisał w trybie zgodności z Office) albo nie da się jej uruchomić i nauczyciel wtedy ma pretensje do ucznia... W szkołach (i innych instytucjach publicznych) powinno się używać programów ogólnodostępnych (np. Ubuntu i LibreOffice) a nie marnować nasze pieniądze na monopol Microsoftu. Wydaje mi się że gdyby od pierwszej klasy SP wprowadzić takie rozwiązanie to pod koniec Gim sprawność obsługi oprogramowania NIE-MS byłaby co najmniej porównywalna jak teraz z MS (zakładając że nauczyciel informatyki uczy te dzieci a nie tylko pozwala grać na necie)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gulczkwas11 | 11.07.2011 20:57#75

@BenderBendingRodriguez

akurat na przykładzie jednego z programu z UE po wyliczeniu całego programu wyszło (choć nie znam jakie to laptopy zostały zakupione) że koszt jednego laptopa dla dziecka to 13 000 zł, a zapewne były to maszyny za 2,5 k

Avatar
rodzicielka (niezalogowany) | 11.07.2011 21:23#76

Taaa...Czytam i czytam i nadziwić się nie mogę...Kraj ledwo wiąże koniec z końcem a dzieciom obiecuje się laptopy! A tu trzeba zacząć od naprawy tej całej bezsensownej reformy gdzie dzieci po klasie 3 nie bedą umiały pisac ni czytać!No ale jak zlikwidowano "zerówki" i w 1-wszej klasie robi sie dwie klasy naraz to nie masie co dziwić( " ukłon" w strone p. HALL).Obudźmy sie wreszcie rodzice -kogo chcą nam stworzyc z naszych dzieci? nieczułych, zimnych ludzi ale ze znajomościa komputerów za to- ja dziękuję, wysiadam....

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
zybartek | 11.07.2011 21:32#77

Oczywiście dobrze, że się nie udało, lepiej dla dzieciaków zdecydowanie, lecz potwierdza się teza, że w Polsce dużo się mówi, mało robi. Chory kraj który opiera się na obietnicach - kto więcej obieca jest bardziej lubiany. PJN chce wprowadzić ustawę, która rozlicza posłów z obietnic wyborczych, może dobrze się temu przyjrzeć bliżej :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adow2201 | 11.07.2011 21:34#78

No to widać czym zajmują się redaktorzy dobrychProgramów nie mają już co pisać to kampanią wyborczą,ta stronka to już upadła bardzo nisko żenada.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
piotrulek | 11.07.2011 21:50#79

" Rząd obiecuje, że do netbooków powróci po jesiennych wyborach parlamentarnych."

Kiełbasa wyborcza:D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 11.07.2011 22:01#80

@adow2201

"No to widać czym zajmują się redaktorzy dobrychProgramów nie mają już co pisać to kampanią wyborczą..."

A co, przeszadza Ci nazywanie kłamców kłamcami? Może mamy milczeć w temacie wszystkich nie zrealizowanych obietnic wyborczych?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 11.07.2011 22:06#81

@zybartek

"PJN chce wprowadzić ustawę, która rozlicza posłów z obietnic wyborczych, może dobrze się temu przyjrzeć bliżej :)"

Naprawdę wierzysz tym uciekinierom z PIS, którzy w obawie o swoje wyniki wyborcze, nagle zapałali wielką miłością do PO? Jedni są warci drugich. Czy naprawdę nikt już nie pamięta, że zaciekli wrogowie, w osobach Niesiołowskiego i Czarneckiego, to dawni przyjaciele z ZChN? Takich przykładów jest dużo więcej. Jedna banda.

Avatar
rafalroman (niezalogowany) | 11.07.2011 22:08#82

Yes, yes, yes. Po co maluchom netbooki? Niech gówniarze dzwigają 12 kilo, nie dać im 20. I niech noszą wszystkie książki naraz. I niech nam żyje książe Peru. Oj nasz najlepszy Panie płemierze jestem zachwycony. Pan ma naprawde jaja

Avatar
bvre (niezalogowany) | 11.07.2011 22:26#83

w szkołach oszczędza się: papier do ksero, do drukarek, papier toaletowy, wodę, ciepłą wodę, środki czystość, wydatki na pomoce dydaktyczne, prąd, dodatki motywacyjne, obiady dla dzieci.
łącza internetowe większość polskich szkół to max. 2 Mbit. 50% polskich szkół nie ma dostępu do internetu, ok 43% szkół nie ma bazy sportowej z prawdziwego zdarzenia.

ale wy dalej wierzcie w propagandę. następne rządy dadzą wam...w kość

Avatar
errater (niezalogowany) | 11.07.2011 22:48#84

nie ma czegos takiego jak "darmowe". po prostu pokryją to podatnicy i to nie na pewno bogaci, bo oni mają specjalistów od "kreatywnej księgowości" by podatków nie placi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
underface | 11.07.2011 22:54#85

"tymczasem efekt jest taki, że wyrastają kolejne pokolenia uczniów bez podstawowej znajomości najnowszych technologii."

przecież to pic na wodę, to ze rozdzadza xxx tysięcy notbookow/laptopów czy tabletów uczniom nie sprawi ze w każdej szkole w całej Polsce będzie nagle 10 Billów Gates'ów
tu potrzebna jest reforma szkolnictwa i szkolenia dla nauczycieli.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ramirez1 | 11.07.2011 22:55#86

fffatman:A może zamiast dawać "darmowe" obiady zacząć reformować uczenie.Będzie może mniej dobrze odżywionych nieuków. Co im po tym jak zreformujesz , a dzieci nadal będą głodne, taką wtedy reformę będą miały gdzieś.Przez tyle lat , nie było komputerów w szkołach i co jesteśmy nieukami? Nasi rodzice to też nieuki?Jakoś daliśmy sobie rade bez tych wszystkich elektronicznych urządzeń (wyjątek stanowi tu kalkulator).To i myślę , że dzisiejsza młodzież też może sobie dać radę.

Avatar
hmmmm (niezalogowany) | 11.07.2011 23:09#87

zajęli by się poziomem edukacji a nie rozdawaniem laptopów

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ryan (redakcja) | 11.07.2011 23:17#88

Piszącym "nic nie ma za darmo" pragnę przypomnieć, że kształcili się najpewniej w publicznych szkołach i leczyli w publicznych przychodniach. Jeśli kogoś kręci wydawanie blisko 20% rocznego dochodu na ubezpieczenie zdrowotne, które i tak mało co pokrywa, to sugeruję postarać się o amerykańską wizę. ;)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wojteko10 | 11.07.2011 23:37#89

No i bardzo dobrze! Ciekawe co by dzieci robiły na netbooków, w tym wieku najbardziej interesuje ich gra w gry w internecie i to jedyne do czego by go używały. Wątpię żeby to w jakikolwiek wyrównało to szanse edukacyjne... Jeśli państwo chce inwestować w komputery powinni zwiększyć ilość darmowych hotspotów lub wprowadzić darmowy internet co prawda o niskim łączu, ale ten pomysł sprawdził się już w kilku państwach.

Avatar
Zenon1234 (niezalogowany) | 11.07.2011 23:46#90

do Ryan (redakcja)
Pragnę przypomnieć do czego dochodzi poprzez "publiczną" służbę zdrowia i publiczne uczelnie. Połowa studentów nie ma pracy a w szpitalach mamy do czynienia z gigantycznymi aferami, nieleczeniem pacjentów, łapówkami, złą obsługą, złą opieką, wyższymi cenami za usługi (bo podatnik i tak zapłaci) itd... O szkole można to samo powiedzieć. Co w zamian dostaliśmy przez te lata ?? Dług czyli na starcie nasze wnuki są obciążone naszymi długami. Dlatego należy z tym skończyć.
Laptopy w szkołach to tak samo durny pomysł jak internet dla wszystkich "za darmo" Nie ma to jak kolektywne społeczeństwo. Jeżeli ktoś jeszcze twierdzi że w Polsce panuje wolność gospodarcza to ja mu radzę poleczyć się w tej służbie zdrowia może się wyleczy.

PS. na takich laptopach w szkole dzieciaki nauczą się jak włączać i wyłączać komputer, jak obsługiwać painta a w porywach power painta. Także technologia i szkoły publiczne to jest PORONIONY pomysł. W takiej szkole, zawsze nauczyciel będzie zacofany. Dzieciaki świetnie sobie radzą i nie należy ich zmuszać. Same zdecydują co ich kręci. A może tak... młotki i drabiny za darmo, bo może młody człowiek zamiast komputera będzie chciał być budowlańcem, kosmetyczką albo kimś innym... Ta propozycja to czysta komuna, każdy ma wyglądać i myśleć tak samo a te komputerki to kolejne narzędzie do manipulowania naszymi dziećmi.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Radek68 | 11.07.2011 23:48#91

@Ryan - ależ ja mniej więcej tyle wydaję właśnie na tę "darmową" służbę zdrowia. Wystarczy sięgnąć do comiesięcznego druku ZUS RMUA - obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, chorobowe, wypadkowe... bezpośrednio z mojej pensji.
A jak idę do lekarza, to słyszę, że limit na ten rok się już skończył, a na przyszły już jest kolejka do lipca.
"Darmowa" szkoła jest opłacana z moich podatków, a wyprawka ucznia to i tak dodatkowy koszt od kilkuset zł w podstawówce, do tysiąca i więcej w liceum.

Pomysł z darmowymi netbookami nie był taki zły, moje dziecko dostałoby tego netbooka, ale zawsze trzeba spojrzeć na to ze strony tego co płaci. A płacę i ja - jako podatnik. I trzeba się zastanowić na co ja bym wolał wydać te pieniądze.
Oczywiście w sytuacji nadmiaru pieniędzy można kombinować, co tu by jeszcze kupić, ale gdy ich wręcz chronicznie brakuje na rzeczy podstawowe (składka w szkole od rodziców na papier do ksera na sprawdziany, na kredę, na nową tablicę itd. bez końca - a piszę z autopsji w szkole moich dzieci) to akurat netbook jest jedną z ostatnich rzeczy jaka przychodzi mi do głowy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TomaszK-Poz | 11.07.2011 23:50#92

Top debilizm !

Zrobić więcej wuefu, kółka sportowe, turystyczne, teatralne, matematyczne, zająć dzieciaki czymś po lekcji; ułożyć tak nauczanie, aby był czas na zabawę a nie dzieciaki wracają o 17 i ryją w lekcjach. Zrobić przechodnie książki a nie co roku wydatek na wyprawki. A debile chcieli komputery rozdawać - to przecież skończony debilizm idiotów zza biurek. Dobrze, że na tych matołów nie głosowałem, mam czyste sumienie. Po prostu szok podwójny - 1 za pomysł, 2 za niezrealizowanie.

Rację mieli Amerykanie w XIX wieku - państwo zabierze i łaskawie coś da według widzimisie urzędasów darmozjadów.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ryan (redakcja) | 12.07.2011 0:34#93

@Radek68: Za ten sam procent (ale znacznie większą bezwzględną wartość - około 20k USD/rok - ponad 4000 zł/miesiąc) dostaje się w USA jeszcze gorszą opiekę. Mieszkałeś i leczyłeś się w Stanach? Ja niestety tak. Sytuacja w Stanach względem raportu WHO z 2000 roku się jedynie pogorszyła: rokrocznie wzrastają o kilkanaście procent koszty, wykluczonych zostaje coraz więcej osób, pojawił się mandat.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ryan (redakcja) | 12.07.2011 0:49#94

@Zenon1234: Nadmiar studentów ma niewiele wspólnego z publicznym czy prywatnym nauczaniem. Prywatne (także darmowe) uczelnie rosną jak grzyby po deszczu, szkoląc w takich ciekawych zawodach jak "ekspert bezpieczeństwa", "logistyka w biznesie" czy "turystyka międzynarodowa". Potrzebujemy tysiące ekspertów w tych dziedzinach, prawda? Już kompletnie pomijam różnorodne podejście uczelni prywatnych do kwestii tego czy i kogo przepuszczać.

Problemem są krótkowzroczność studiujących i twardogłowie pracodawców. I kompletny brak przedsiębiorczości Polaków do pary z brakiem wpierających drobną przedsiębiorczość nowelizacji w prawie. Ale to też nie jest wina uczelni.

"Wolność gospodarcza", jak to określiłeś, świetnie się sprawdza na papierze. Super się czyta "Atlas Zbuntowany" Ayn Rand i wierzy w zbawienną moc rynku. Czasem tylko trzeba sobie przypomnieć, że umarła na raka płuc, bo wierzyła koncernom tytoniowym a nie ostrzeżeniom rządowym.

Nie jesteśmy dzikusami. Współczesne społeczeństwo ma moralny obowiązek wspierać się wzajemnie, a że ludzie z natury nie są rozsądni (patrz przykład powyżej) potrzebują parasola opiekuńczego rządu. Najlepiej wydajnego i oszczędnego (póki co nieosiągalny w Polsce ideał). W przeciwnym wypadku, tak jak ma to miejsce z USA, wylądujemy z indeksem Giniego między Ghaną a Kambodżą.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Ferrari | 12.07.2011 1:55#95

"PJN chce wprowadzić ustawę, która rozlicza posłów z obietnic wyborczych, może dobrze się temu przyjrzeć bliżej :)"

Ten pomysł jest akurat dobry. Dołóżmy jeszcze kary finansowe za decyzje doprowadzające do upadku polskiej gospodarki, tragedii, zaniedbań, spadek jakości edukacji i służby zdrowia i za wszystkie kłamstwa wyborcze + zakaz ponownego startu w uzasadnionych przypadkach.

@Ryan: Cały problem polega na znalezieniu złotego środka między solidaryzmem a liberalizmem. Są ważniejsze rzeczy niż rozdawanie netbooków. Popatrzmy, ile jest w Polsce patologii. Polskie zakłady upadają nie dlatego, że nie ma popytu na ich produkty. Padają dlatego, że są rozkradane i źle zarządzane. Wszystko przejmą zagraniczne koncerny albo wkroczy syndyk. To samo dotyczy czołowych polskich firm. Czy Polakom brak przedsiębiorczości, czy nie ma warunków na biznes? PS. Ile było przekrętów w Optimusie? A jednak firma żyje.

U nas rozwija się społeczeństwo konsumpcyjne, nie informacyjne

Darmowe laptopy tego nie zmienią. Większość już ma kompa w domu.

Avatar
ubuntu-usr (niezalogowany) | 12.07.2011 3:49#96

Było, nie było, taka koncepcja to cios w naszą kieszeń. Państwo zaraz szybko wpadnie na to, jak tą kasę od nas, podatników, odzyskać.

Na swoim przykładzie powiem, że komputery 15 lat temu jakoś nie były specjalnie popularne, ja mieszkając w niewielkim mieście, jakoś nie czułem i nie czuję się wykluczony cyfrowo.

Poza tym na dzisiaj cięzko o to, aby tak naprawdę, nie znalazł się ktoś, ktos nie chciał by się pozbyć z domu starszego komputera. Do nauki raczej nie potrzebny jest jakiś i7 z 4 kartami w SLI.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ficca2 | 12.07.2011 6:13#97

Zamiast dawać dzieciakom laptopy, rząd powinien zainwestować w rozwiązania typu khanacademy.org

W dużym skrócie: materiały z praktycznie każdego przedmiotu podane w przystępnej formie 15-minutowych filmików, miliony uczniów na całym świecie, jeden nauczyciel. Pilotażowy program rusza w stanach, samą akademię wspiera Gates i Google. Polecam obejrzeć chociaż materiał z TED.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
W_tym_temaciE | 12.07.2011 7:09#98

@TomaszK-Poz
"Zrobić więcej wuefu, kółka sportowe, turystyczne, teatralne, matematyczne, zająć dzieciaki czymś po lekcji; ułożyć tak nauczanie, aby był czas na zabawę a nie dzieciaki wracają o 17 i ryją w lekcjach."
Są kółka sportowe, są teatralne, są kółka matematyczne, czasami trafią się teatralne. Czas na zabawę jest czas, ale często go nie wykorzystują. Nie mów że ktoś wraca o 17.00 do domu i ma mnóśtwo lekcji - chyba że półtorej godziny trwa dojazd. Albo wybierze się zapalić po drodze.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
command-dos | 12.07.2011 7:54#99

tu już tyle zostało powiedziane, że nie mam co pisać ;) Moje spostrzeżenia:
- z jakiej paki dzieci mają dostać laptopy, skoro nigdy wcześniej nie dostawały książek? Jeśli książki (jako pomoc naukowa) zawsze trzeba było kupować, to i laptopy (jako pomoc naukową) kupujmy...
- jakie zacofanie? Niejeden pajac przyciskający knefle na sali obrad sejmu, mógłby się nauczyć obsługi komputera od przedszkolaka, a co dopiero od pierwszoklasisty...
- Mega krótkowzroczne myślenie rządzących/zarządzających. Nie od dziś wiadomo, że w kraju jest cienko ze służbą zdrowia, więc dlaczego jej troszkę nie odciążyć i przy okazji nie zadbać o zdrowie przyszłych obywateli, prawda? Prosty zabieg: zakup szafek do szkół. Podejrzewam, że szafki raz zakupione zwrócą się (jak patrzę po statystykach) po "pełnym przebiegu" jednego rocznika - dalej tylko zyskujemy. Pie...ny kawałek blachy - nie HiTech!
- Nie neguję/umniejszam tutaj roli komputera, jako narzędzia do edukacji, ale może ściepnijmy się na quady dla pierwszoklasistów, bo jesteśmy zacofani motoryzacyjnie - takimi starymi golfami jeździmy i pewnie przez to brak kultury na drogach...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adow2201 | 12.07.2011 8:24#100

@wolf94 Ta stronka nie jest od polityki ,bardzo dziwne że Pis wyciągnął ciężkie działa przeciwko PO w mediach i to samo robi portal dobreprogramy,powinien być bezstronny i wolny od polityki a co robi ,robi propagandę i próbuje skłócać ludzi żeby tylko coś się działo na ich portalu normalnie pożal się Boże.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
adow2201 | 12.07.2011 8:30#101

Wyszła nowa wersja FF.i tym się zajmować a nie polityka na portalu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
sla17 | 12.07.2011 8:32#102

FF nowy co chwila wychodzi, żeby szum zrobić

Avatar
Bojio (niezalogowany) | 12.07.2011 8:39#103

I znów PO górą - hura - udało się jeszcze raz nabrać naród laurką. Takie proste prawda. Laurki jak widać w Polsce łatwo wcisnąć. Ciemny naród lubi obietnice bez pokrycia. Już miała być Japonia , Irlandia - dobrobyt. A jak jest to każdy normalny inteligentny człowiek widzi - bezrobocie,ogólna bieda, chamstwo, obłuda i totalna ciemnota. Najgorsze jest jednak to że jeden polak drugiego ma w d..ie. Czy było aż tak w PRL - NIE.
A miało być po zmianie ustroju tak cudownie jak na "Zachodzie" a jak jest ....po polsku. Już Stalin powiedział ,że dać polakom wolność to sami się "wyniszczą" i jeszcze jedno powiedział że w Polsce nic nie da się zrobić. Jak widać miał absolutną rację.......

Avatar
Uczyciel (niezalogowany) | 12.07.2011 8:46#104

====================================================

--- Pierwsza kwestia.

Czy te rozdawanie nie jest czasem kiełbasą wyborczą?

--- Po drugie, politycy nie rozdają swoich pieniędzy, tylko nasze.

Może każdy z osobna zadecydowałby, na co chce poświęcić swoje zarobki.
Jeśli ktoś chce kupić dziecku netbuka, to niech go kupi, jeśli ktoś chce dziecku kupić na komunię kłada, a na osiemnastkę auto to niech kupuje, ale to będzie jego decyzja, a nie nakaz Państwa: "Uwaga psze państwa, teraz składamy się na laptoki dla dzieciaków".

--- Po trzecie:
Czy chodzi o to aby dzieci nie musiały dźwigać ciężarów i marnować sobie zdrowia?
Można im kupić netbooki, czytniki Kindle i inne drogie gadżety, które mogłyby łatwo ulec uszkodzeniu, zgubieniu itd.
Ale lepszym wydaje się takie rozwiązanie: Nikt nie dostaje kaski za wymienianie podręczników co rok na nowe, więc podręczniki służą przez co najmniej kilka lat aż się nie zniszczą lub zdezaktualizują.
Podręczniki w szkole są w klasie, w której się uczy danego przedmiotu lub w szafce ucznia (do wyboru).
Uczeń nie nosi książek do szkoły bo w szkole ma książki.
Uczeń nie nosi książek do domu, bo w domu ma drugi komplet książek.
Po roku uczeń oddaje swój komplet i otrzymuje nowy komplet, na nowy rok szkolny.

--- Po czwarte:
Czy netbuki, ze swoimi ograniczeniami pozwolą przezwyciężyć "cyfrowe wykluczenie"? :D
Szczerze w to wątpię.
O wiele bardziej przydatne byłyby moim zdaniem dobrze wyposażone pracownie z "normalnymi PCtami".
Osobną sprawą pozostaje problem stworzenia odpowiedniego programu nauczania i wdrożenie go przez wyszkolonych pedagogów.
=====================================================

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zdzislavo | 12.07.2011 9:09#105

@Ryan:
Publiczne nie oznacza za darmo, wbrew temu co chcą nam wmawiać politycy. Ostatnio przeczytałem na jednym z portali, że "dotychczas autostrada była darmowa, teraz przyszła pora na wprowadzenie opłat". Więc pytam, co to za darmowa autostrada, skoro opłacamy podatki, akcyzę, różne opłaty drogowe w paliwie, opłaty transportowe i inne? I oni jeszcze chcą wprowadzić dodatkowe opłaty, bo "dotychczas było za darmo". Przestańmy w końcu powtarzać bezmyślnie, że państwo nam daje coś bezpłatnie. Państwo to nie fundacja charytatywna, to organizacja opłacana z naszych pieniędzy. Ok. 30-40% pensji brutto jest nam zabierane jeszcze przed wypłatą. A potem dochodzi jeszcze PIT, VAT, akcyza, różne opłaty itd.

Co do różnicy publiczna/prywatna - ostatnio musiałem iść do prywatnego szpitala, gdzie miałem wykonane badania oraz zabieg. Publiczni lekarze ("za darmo") przez 5 lat nie potrafili znaleźć przyczyny mojego problemu, chociaż w tym czasie byłem 4 razy w szpitalu i niezliczoną ilość razy w przychodniach. Prywatni lekarze znaleźli przyczynę po 1 dniu pobytu w ich szpitalu.
Chcesz mi wmówić, że publiczne jest lepsze od prywatnego? Z moich doświadczeń wynika, że tak nie jest. Poza tym pamiętaj, że na zdrowiu nie warto oszczędzać. Wolisz zapłacić 40% dochodu i być przyjmowanym od razu czy zapłacić 20% i usłyszeć "nie mamy już miejsc, proszę przyjść za rok"?

Avatar
Wojtek1989 (niezalogowany) | 12.07.2011 9:23#106

Super. Popatrzcie
1 Krok - obiecac
2 Krok aby nie psuc sobie poparcia przed wyborami glosowaniem za kosztownym projektem stwierdzic ze jest niedokonczony
3 Krok wygrac wybory i smiac sie Nam w twarz

Avatar
jeremi360#03 (niezalogowany) | 12.07.2011 9:36#107

Pewnie chcieli z durnym Window$em i wszło za drogo :D

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
muchozol | 12.07.2011 10:08#108

fffatman, od przeniesienia kilku książek jeszcze nikt nie umarł... Kiedyś mój ojciec jak był dzieckiem dojeżdżał do szkoły 30km, nikt mu książek nie nosił... Po powrocie oprócz nauki miał szereg innych obowiązków. Dzisiaj ma ponad 60 lat i bije sprawnością fizyczną niejednego nastolatka... Rozumiem troskę rodziców, ale bez przesady. Każdy czuwa, czy plecaczek nie za ciężki, czy do domu nie jest za dużo zadane, czy nauczyciel przypadkiem nie podniósł głosu i do tego wszystko co wiąże się z bezstresowym wychowaniem... Na rowerek czy pograć w piłeczkę dziecko wychodzi okazjonalnie, bo przecież mogłoby się spocić. Tym sposobem liczba osób zwalnianych z WF z roku na rok wzrasta... Druga sprawa - jestem wielkim zwolennikiem komputerów, ale uwierz mi ołówka i zeszytu nie wolno w nauce pomijać... Oczywiście komputer wszystko zrobi i wszystko policzy. Tylko później taki "fachowiec" wydruk z komputera traktuje jak dogmat, a gdyby przeliczył stosowną liczbę zadań na karteczce, to szansa na zauważenie, że coś nie gra byłaby dużo większa.

Avatar
bob13 (niezalogowany) | 12.07.2011 10:18#109

Po co komputery w szkole? No takiej debaty na tym forum
bym się nie spodziewał. U nas trwa debata czy komputer w szkole
jest potrzebny a w cywilizowanych krajach jest stałym elementem edukacji
Znam prywatną szkołę gdzie wydaje się uczniom laptopy
na zajęcia i od trzech lat system się sprawdza.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
n33trox | 12.07.2011 10:37#110

Netbooków dla uczniów nie będzie, za to na zakup iPadów dla posłów nagle się kasa znalazła... co za paranoja...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kriters64 | 12.07.2011 11:23#111

@N33trox i reszta
Pieniądze na zakup tych netbooków były i są nadal, są to pieniądze za licencje od operatorów komórkowych, ale jak widać i jak już ktoś wspomniał czytanie dłuższych tekstów i pofatygowanie się by sprawdzić w innych wiarygodnych źródłach jaka jest prawdziwa przyczyna stanu rzeczy to dla was za trudne, pomimo że posiadacie komputery i nie jesteście cyfrowo wykluczeni.

Avatar
heniuu (niezalogowany) | 12.07.2011 11:40#112

i dobrze bo te wszystkie zabawki tylko ogłupiają ludzi którzy nie radzą potem sobie z niczym a takimi łatwo sterować nie mają własnego zdania i nie umieją walczyć o swoje ani przeciwstawić sie nikomu myślą że tak jest dobrze

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 12.07.2011 11:42#113

@Zdzislavo -
Podręczników szkolnych nie da się czytać ze zrozumieniem, bo to bełkot. A już szczególnie akademickich.
Nie tylko ja zauważyłem, że najlepiej się uczyć z książek sprzed 40-tu lat, tam wszystko było jasno i zrozumiale wytłumaczone. Zaglądam do współczesnego podręcznika, a tu same wzory, co gorsza bez wyjaśnień, czyli jakieś dziwne literki bez sensu, równie dobrze mogli to zapisać po chińsku. Widocznie kiedyś karierę naukową robili pasjonaci, a teraz ludzie, którzy nic nie mają do powiedzenia.

Natomiast lektury nie są ciekawe, nic dziwnego, że nikt ich nie czyta. Ktoś, kto na ekranie komputera zbudował kosmiczne imperium, albo rozwalił armię wroga, albo pędził ulicami miast 250km/h, ma później przesiąść się na czytanie jakiś "Muminków"? Nie ten poziom. To jakby byłemu dyrektorowi w międzynarodowej korporacji zaproponować pracę w pizzerii za minimum socjalne.

Książki odchodzą do lamusa, ich czytanie staje się równie elitarnym hobby co gra w golfa. Kiedyś były używane, bo po prostu nie było innego środka przekazywania informacji.
Ale tekst pisany jest nieefektywny. Badania wykazują, że zapamiętuje się 10% czytanych informacji. Gdy są obrazy, wzrasta do ponad 50%, głos to dodatkowe 20%.
Moim zdaniem już od lat powinny być filmy edukacyjne, nie podręczniki. Ale nie takie przegadane, gdzie ktoś ględzi, a obraz jest luźno związany z tematyką. Raczej symulacje tworzone na komputerze, jak w "Matriksie". Np. pokazane wnętrze atomu, siły tam działające, budowa poszczególnych cząstek itd.
W ciągu kilku godzin można nauczyć fizyki na poziomie studiów, oczywiście bez rozwiązywania równać, ale ogólne pojęcie o tematyce pozostanie.

Te opłaty za autostrady i drogi ekspresowe to podwajają koszty przejazdu. Np. kilka razy w tygodniu pokonuję trasę 100km. Samochód zużywa 4,4l/100km benzyny, czyli koszt przejazdu wynosi 22zł. Opłaty wynosiłyby 20gr/km, czyli doszłoby dodatkowo 20zł.
Po to państwo zbiera podatki, by realizować przedsięwzięcia, z których każdy korzysta. A nie po to, by zbudować coś, z czego ktoś prywatnie zarabia. Tak jak opłaty "za parkowanie" w centrum Warszawy, z których połowa idzie do prywatnej firmy, która te parkometry ustawiła. Albo fotoradary, wypożyczane od prywatnej firmy, za które płaci się od wykonanej fotografii.

Jeśli za wszystko ludzie mają sami płacić, to może po prostu rozwiązać państwa? Na co one wtedy komu potrzebne? Będą prywatne ziemie, przez które pójdą prywatne drogi, opłacane za przejazd (koszt budowy zwróci się właścicielowi w ciągu kilku lat), będą prywatne szpitale, opłacane przez prywatne formy ubezpieczeniowe, prywatne szkoły itd.

Avatar
on. (niezalogowany) | 12.07.2011 11:44#114

i po co to? zeby dzieciaki se tylko graly i wchodzily na strony porno.
juz widze uzycie tego w naszych szkolach, raz na rok na lekcjach GEOMETRI..

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 12.07.2011 11:47#115

@adow2201

"Ta stronka nie jest od polityki..."

Temat dotyczy zakupu netbooków dla uczniów.

"...bardzo dziwne że Pis wyciągnął ciężkie działa przeciwko PO w mediach i to samo robi portal dobreprogramy, powinien być bezstronny i wolny od polityki..."

PO i PIS to jak już wspomniałem jedna banda - jedni są warci drugich, jedni nie mogą istnieć bez drugich. Gdzie widzisz, w wiadomości, choć by jedno zdanie przeciwko PO? Ja widzę informację o niezrealizowanym pomyśle PO dotyczącym spraw informatyczno-edukacyjnych. Mam rozumieć, że nie wolno o tym mówić?

"...żeby tylko coś się działo na ich portalu normalnie pożal się Boże."

Zapewniam Cię, że wiele się dzieje na tym vortalu i nie ma to żadnego związku z polityką. Dziwne, że tak to postrzegasz? Cofnij się parę stron, poczytaj wiadomości, komentarze, blogi. Gdzie widzisz to "nic", tak charakterystyczne dla rządu PO, który nic nie zrobił przez ostatnie lata?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
dobrytommy | 12.07.2011 11:49#116

Echhh, nie będzie niczego; Kononowicz wyczuł sprawę :)

Avatar
madmax2012 (niezalogowany) | 12.07.2011 11:50#117

"Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze." - gdzie pięknie, co jest pięknego w defraudacji państwowych pieniędzy?
Widać że autor tematu to socjalista...
Najlepsze że ekipa Donka tak nawymyślała że 1 ( słownie : "jeden") netbook miał kosztować 2000 zł, czytaj 1000 zł na netbooka 1000 zł do kieszeni na lewo ;)
Wyszło dobrze, socjaliści niech się obudzą że nie ma nic za darmo !

Avatar
spokoo (niezalogowany) | 12.07.2011 11:50#118

komputery w szkole dla uczniów jako pomoce naukowe spoko ale kto wierzył w te bajki zwykłe obietnice bez pokrycia żeby przypodobać się młodym którzy wszystko łykną. tak ze wszystkim jest drogi niby się buduje ale trzeba płacić za jeżdżenie po nich i to jeszcze zagranicznym firmą żal !!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wolf94 | 12.07.2011 12:01#119

@Ryan (redakcja)

"Piszącym "nic nie ma za darmo" pragnę przypomnieć, że kształcili się najpewniej w publicznych szkołach i leczyli w publicznych przychodniach."

Uważasz, że publiczne szkoły i przychodnie są za darmo? Na co więc płacimy ogromne podatki i z czego są opłacani ludzie pracujący w publicznych szkołach i przychodniach? Nawet gdyby przyjąć, że pracują charytatywnie, to pozostają jeszcze koszty funkcjonowania tych placówek np. prąd.

Spróbuj umówić się do publicznego stomatologa. Jak już Ci się uda, napisz jak było? Ale o tym pogadamy za jakiś rok.

Avatar
wnerwiony (niezalogowany) | 12.07.2011 12:03#120

na kogo ja głosowałem gdzie ja miałem rozum wtedy??:(

Avatar
bill (niezalogowany) | 12.07.2011 12:13#121

"Rząd obiecuje, że do netbooków powróci po jesiennych wyborach parlamentarnych."
tak - przed następnymi wybrami.

Ciekawi mnie, jak planują ochronić dzieciaki przed kradzieżą netbook-ów (pierwszoklasista - łatwy cel), ochronę przed pogorszeniem wzroku (mały ekran) i przed garbieniem się (mała klawiatura, brak odpowiednich krzeseł).
Zgadzam się w poprzednikami - za te pieniądze wyposażyć sale komputerowe!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Łukasz92 | 12.07.2011 13:05#122

Boże co za zacofany kraj… można by drzewa oszczędzić i sprzedawać Pdf’y. A ćwiczenia od czasu do czasu kserować jak by były naprawdę potrzebne. Osobiście uważam ze to by usprawniło edukację oraz rozwój IT w Polsce. Każdy młody człowiek, miałby dostęp do nowoczesnych rozwiązań, nawet biedniejsi mieli by wyrównany start, Polska była by bardziej do przodu. Gdybym był ministrem od spraw nowoczesnych rozwiązań i technologii chciałbym zapewnić wszystkim ciekawe rozwiązania mianowicie to co właśnie nie przeszło (no bo poco… ;/), bardziej rozwiniętą infrastrukturę telekomunikacyjną i wraz z tym Konstytucjonalnie darmowy dostęp do Szybkiego Internetu. Gdyby obciążyć firmy przekraczające pewną kwotę pieniężna (np. 1000000) w rozliczeniach podatkowych można było by nałożyć na takie firmy pewnego rodzaju podatek wynoszący np. 3%, sporo polskiego kapitału ląduje niestety za granicą. Ten podatek dotyczył by firm z sektora IT oraz pieniądze z tego podatku były by przeznaczone na rozwój Polskiej gospodarki, uważam że to szczytny cel i że firmy mające taki duży udział w Polskim rynku nie zrezygnowały by z niego. Na rozwój Nowoczesnych uniwersytetów Technologicznych, Infrastruktura, Energetyka Odnawialna, polska mogła by Być Drugą Japonią :) roboty i te sprawy, przodowanie na rynku ;P. Więcej Polskich tytułów gier na rynku światowym, telefony, laptopy, konsole. Duże koncerny, duże udziały. Rozwój technologiczny w urzetach możliwość załatwiania wielu spraw Online, nie wychodząc z domu, szybko, sprawnie bez kolejek(oczywiście było by to uzupełnienie). W jednym kraju w Azji(już nie pamiętam dokładnie gdzie) można założyć firmę przez Internet w ciągu jednego dnia i to niby podbiło o 1% gospodarkę tego kraju do góry.

Avatar
Sokratesik (niezalogowany) | 12.07.2011 13:36#123

No a w takim Bangladeszu każdy uczeń ma swój notebook... :) Ale pewnie tam nie było kryzysu. Na pewno.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
W_tym_temaciE | 12.07.2011 13:49#124

@Łukasz92
Taaaa, ale zobacz że darmowy dostęp do szybkiego internetu mógłby doprowadzić do bankructwa firm świadczących usługi internetowe. I najpierw trzeba zapewnić w ogóle możliwość dostępu do internetu chociażby 2 mb/s dla całego kraju. A gdzie w tym wszystkim uwzględniłeś "udział" dla polityków? Takie reformy trzeba by zacząć od rządu.

Avatar
dendrytus (niezalogowany) | 12.07.2011 14:18#125

@Łukasz92 matko boska chryste panie. Szczęście od boga, że od ciebie nic nie zależy

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Łukasz92 | 12.07.2011 14:53#126

Wiadomo, reformować trzeba cały system, ale to stopniowo (nie da się od razu). No to nawet 1mb/s albo 2mb/s i to mogło by wystarczyć na obecne lata, jeżeli ktoś miałby większe potrzeby to mógłby sobie Internet rozszerzyć (to już w zakresie z prywatną firmą). Jakby nałożyć taki podatek od rynku IT dla Polskiego IT, tak samo można by nałożyć podatek od każdej segmentu rynku dla tego samego segmentu rynku w Polsce (chociaż by na edukacje, energie odnawialna). Wiadomo nikt nie lubi więcej płacić, ale nie ma nic za darmo, Trzeba by stworzyć specjalną komisje nadzorującą Środki projektu/projektów (żeby nie było tak jak z ZUS’em). Potrzebni byli by mądrzy ludzie/uczeni który rozpatrywali by cały rynek/segmenty rynku. Z takich podatków i tylu firm, powstało by wiele projektów i innowacji. Można by wziąć wiele zagranicznych, dobrze działających rozwiązań wdrożyć na nasz rynek(korzystać z tego co dobre, by w Polsce żyło się lepiej :) ). Były by to setki, dziesiątki miliardów złotych (rocznie/miesięcznie)). Niemcy dominują w europie jeżeli chodzi o energie wiatrową, czemu by nie wdrożyć tego u nas z takich pieniędzy można względnie szybko zmniejszyć ceny energii w Polsce o ponad połowę, poco używać/spalać tyle węgiel którego kiedyś zabraknie? W Japonii nie mają wielu surowców, ale mają tam bardzo dobrze rozwinięte usługi oraz High Tech. Może to co mówię jest dalekie obecnej Polsce, ale jest jakimś rozwiązaniem. Seria filmów pt. „Ekopolis” ukazuję ile energii/wody/gazów cieplarnianych można zaoszczędzić, potrzebni są tylko mądrzy ludzie/wizjonerzy, oraz Pieniążki. W Ciągu 10/20/30 lat życie zmieniło by się diametralnie.


...ehh ta krytyka, nie bój się nie zamierzam zostać politykiem :P, co ci się w moich poglądach nie podoba(sprostuj mnie)? Najlepiej jest krytykować i wymagać od innych nie wiadomo czego, w Polsce nie jest tak źle, masz pomysł/własny światopogląd podziel się? Słyszałeś o Berlusconi i o jego skandalach? W większości krajów europy ten sposób rządzenia, nie przypadł by do gustu. Jednak Włochom w znacznym stopniu daje poczucie stabilizacji około (70%), nie wiem czy to prawa czy nie jego nieuczciwymi rozliczeniami podatkowymi/romansami i w ogółem, ale we Włoszech nie wymagają więcej od polityków niż od siebie. Każdy powinien mieć swój głos…
Chętnie cię wysłucham… łatwo jest krytykować, ciężej być krytykowanym, no ale jak z mojego punktu widzenia jest taki ‘inne’/’dziwnie’? Amerykanie są w Iraq/Iranie i gdzieś tam jeszcze, po to żeby zarobić, powiedz mi dlaczego Polska nie miała by się rozwijać trochę w inny sposób(niż na robie)?

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 12.07.2011 15:02#127

@MaRa | 12.07.2011 11:42#113

"Podręczników szkolnych nie da się czytać ze zrozumieniem, bo to bełkot. A już szczególnie akademickich.
Nie tylko ja zauważyłem, że najlepiej się uczyć z książek sprzed 40-tu lat, tam wszystko było jasno i zrozumiale wytłumaczone. Zaglądam do współczesnego podręcznika, a tu same wzory, co gorsza bez wyjaśnień, czyli jakieś dziwne literki bez sensu, równie dobrze mogli to zapisać po chińsku. Widocznie kiedyś karierę naukową robili pasjonaci, a teraz ludzie, którzy nic nie mają do powiedzenia."
To, że nie ogarniasz wiedzy z książek, nie oznacza, że ta wiedza nie jest przedstawiona w zrozumiałej formie.
Zastanawiałeś się czasem, czy problemem nie jest książka, tylko jej czytelnik?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zdzislavo | 12.07.2011 15:06#128

@MaRa:
Nie piszę o podręcznikach, bo one są ewidentnie źle skonstruowane. W dodatku co rok się zmieniają, co jest totalną głupotą. Parę stron się zmieni w całej książce i już każą dzieciakom nową kupować. A księgarnie tylko ręce zacierają.

Co do lektur - niektóre są nudne, niektóre nie. Ale wszystkie stanowią jakąś podstawę literatury naszego kraju. Niestety uczniowie teraz nawet nie próbują sięgać do lektur. Przychodzą do biblioteki i na wstępie pytają "ile to ma stron?". I w chwilę potem wypożyczają streszczenie, bo książki są dla nich "za grube". Jeśli ktoś rezygnuje z książki nie ze względu na treść, ale ze względu na ilość stron, to wina jest ewidentnie po jego stronie.

Literatura piękna wzbogaca wyobraźnię, wzmacnia umiejętność myślenia abstrakcyjnego, pomysłowość, kreatywność. Filmy nie potrafią tego zrobić - bo tam wszystko jest podane na tacy. Filmy są dobre do edukacji i przekazywania informacji, ale jeśli chcemy w społeczeństwie wyrobić umiejętność innowacyjnego myślenia, to wyobraźnia jest niestety potrzebna. Tutaj się książki kłaniają.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
W_tym_temaciE | 12.07.2011 16:14#129

"Co do lektur - niektóre są nudne, niektóre nie. Ale wszystkie stanowią jakąś podstawę literatury naszego kraju. Niestety uczniowie teraz nawet nie próbują sięgać do lektur. Przychodzą do biblioteki i na wstępie pytają "ile to ma stron?". I w chwilę potem wypożyczają streszczenie, bo książki są dla nich "za grube". Jeśli ktoś rezygnuje z książki nie ze względu na treść, ale ze względu na ilość stron, to wina jest ewidentnie po jego stronie. "
Twoje pojęcie jest błędne. Dużo osób czyta książki, np. ja sięgam po streszczenia ze względu na to że nie mam czasu i książka mi się nie podoba. Bo potrafię siedzieć bez przerwy nad książką cały dzień. I nigdy nie słyszałem po przyjściu do szkolnej biblioteki "ile to ma stron".
@Łukasz92
Nie uważasz że podatki są już duże? I nic za bardzo nie jest robione. A podatek mamy jeden z najwyższych (o ile nie najwyższy) w europie. A nasze państwo nie należy do najbogatszych w europie. Owszem twój plan jest dobry, ale może zlikwidować trochę urzędników? Bo niekoniecznie rozwój musi iść w parze z podwyższaniem podatków. Ale myślę, że problem leży też w mentalności wielu polaków, a zwłaszcza polityków.

Avatar
Bloom (niezalogowany) | 12.07.2011 17:41#130

Pieniądze zostaną przeznaczone na fotoradary... i mina wam zrzednie.

Avatar
Collapsing (niezalogowany) | 12.07.2011 18:29#131

Netbooki powinny być od gimnazjum i nie dla wszystkich, tylko dla uczniów którzy wystosują specjalne podanie, a ich stan majątkowy nie pozwala im na korzystanie komputera w domu

Avatar
Taki kraj (niezalogowany) | 12.07.2011 18:43#132

Jakos mnie to szczególnie nie dziwi odrazu wiedzialem ze bedzie to lipa i prapaganda, niby cos nowoczesnego ale nie osiagalnego dla naszego kraju, szczerze to powinni sie zajac czyms wazniejszym a nie zajmowac czyms co wg mnie jest sprawa nizszego stopnia.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Zdzislavo | 12.07.2011 18:53#133

@W_tym_temaciE:
Wielu uczniów stwierdza, że książka im się nie podoba, choć nawet nie zajrzeli do środka. I to jest paranoja. Widzą 3 tomy "Lalki" Prusa i od razu stwierdzają "nie, streszczenie jest lepsze". Zdaję sobie sprawę, że przy obecnej ilości nauki można nie mieć czasu, bo od uczniów wymaga się coraz więcej. Ale też nie można wszystkiego tłumaczyć brakiem czasu.

"nigdy nie słyszałem po przyjściu do szkolnej biblioteki "ile to ma stron"."
Może dlatego, że uczniowie już na początku roku szkolnego kupują streszczenia, żeby nie przejmować się lekturami? ;) Niektórzy tak mają, że niezależnie od ilości stron nie przeczytają lektury, bo lektura to dla nich synonim nudy. Niestety taka opinia krąży w społeczeństwie i wpływa to również na zainteresowanie uczniów.

Avatar
sjj (niezalogowany) | 12.07.2011 23:36#134

Taniej wychodzą czytniki do tzw. ebook. Wyposażyć je w zestaw słowników oraz obraz wikipedii. Wystarczyłoby na początek. Są lekkie i poręczne. Służyłyby uczniowi wiele, wiele lat.

Avatar
Proletariusz (niezalogowany) | 13.07.2011 7:32#135

@ Collapsing

"Netbooki powinny być od gimnazjum i nie dla wszystkich, tylko dla uczniów którzy wystosują specjalne podanie, a ich stan majątkowy nie pozwala im na korzystanie komputera w domu"

I już to widzę, jak netboki dostają dzieci biednych biznesmenów, którzy wykazują straty (a kupują sobie "ciężarowe" BMWX5 albo Audi Q7 na firmę).
Za to uczciwym "etatowcom" pani kadrowa wykaże wszelkie dochody i nici z netbooków i innych dofinansowań dla dzieciaków. ;-(

Avatar
ssl (niezalogowany) | 13.07.2011 10:24#136

@sla17
no wiesz, czasem nie przeczę tablet czy inny wyrób komputeropodobny się przydaje na lekcji (sam korzystam, lecz z normalnego laptopa)
W/g mnie dla pierwszej klasy to trochę za wcześnie te netbooki. Tak od 4 czy 5 byłoby ok, lub w ogóle od gimnazjum

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Szuri21 | 13.07.2011 13:08#137

Szczerze powiedziawszy to mnie ta wiadomość ucieszyła. Owszem jestem zwolennikiem nowych technologii, ale uważam, że netbooki dla pierwszoklasistów ze szkół podstawowych to przesada. Oni jeszcze nie potrafią dobrze pisać i czytać, a już chce się im pokazać świat wirtualny i cyfrowy. Wg mnie wiek 6-7 to zdecydowanie zbyt wcześnie aby każdemu dzieciakowi sponsorować komputerek. Sam pomysł owszem miałby zastosowanie z wymiernymi korzyściami np. w gimnazjum, gdzie dzieciarnia posiada już jakąkolwiek wiedzę, chociażby elementarną.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Isio05 | 13.07.2011 13:36#138

Po pierwsze to że nie zostaną kupione netbooki nic nie zmieni w budżecie szkół i ich dofinansowywania wszystko bedzie tak jak dawniej i to ze ów sprzęt nie zostanie kupione nie sprawi że odremontują szkołę itp.

Po drugie do wszystkich antykomputerowych maniaków świat zmienia się i trzeba iść do przodu pogódźcie się z tym że nie będzie tak jak w latach 60,70,80 że dzieci wychodzą pograć w pilke i całe dnie spędzają na trzepaku jest rok 2011 ( oczywiście nie mówię że jest coś złego w sporcie czy spotykania się z kolegami , ale poprostu mam dość ludzi narzekających że nie jest tak jak za ich młodzieńczych lat .)

Co do samego pomysłu : nigdy nawet mi przez myśl nie przeszło że w Polsce może się coś takiego udać jak dla przykładu w mojej szkole jeszcze do niedawna były komputery z Win 98 i 2000 a oni netbooki chcą kupować. Poza tym uważam cały pomysł powinien być jakoś sensownie wdrożony ( odpowiednie restrykcje po zniszczeniu netbooka , szkolenie dla nauczycieli , odpowiednie ograniczenia tak aby netbook służył tylko do nauki , wymiana sprzętu co 5-6 lat - zeby sie tak nie skonczylo że uczniowie będą używać starego sprzetu i oprogramowania co im po takiej wiedzy na temat oprogramowania ktorego nikt nie używa i sprzętu , chociaż jak wiadomo w Polsce kładzie się nacisk na uczenie rzeczy bezsensownych i nieprzydatnych w pózniejszym życiu to chociaż raz mogliby się postarać ) .

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 13.07.2011 15:38#139

Do potęg intelektualnych UE to my nigdy należeć nie będziemy. Nasza specjalność to -tania siła robocza na zachodzie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Bucic | 13.07.2011 20:39#140

"Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze."
Autor wpisu sugeruje, że to był dobry pomysł, czy mi się wydaje?

Avatar
stml (niezalogowany) | 13.07.2011 22:06#141

A miało być tak cudnie !

A wyszło tak jak zawsze- czyli siano ze łba pani minister.

Przypopminam,że sprawy podręczników też nie załatwiono!
I na dzień dzisiejszy podręczniki szkolne są najdroższe w jeuropie!Ot taki cud!
Tylko już sam nie wiem, czy to tylko inteleku zabrakło paniom ministrom , czy też może mafija wydawców ma za duże wpływy?




Avatar
małyy (niezalogowany) | 13.07.2011 23:54#142

polska w pierwszej piątce najbiedniejszych krajów w europie rząd doprowadził do bankructwa wszystko co nasze i trzeba prywatyzować wszystko za grosze wyprzedawać dzięki takiemu krajowi jak nasz inne się bogacą.Dziękuję

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Łukasz92 | 14.07.2011 0:29#143

@stml (niezalogowany)
Bez przesady, nie są wcale najdroższe w UE. W Holandii są droższe chodziłem tam rok do szkoły cena podręczników to ponad 300 Euro i tam jest jeszcze coś takiego że po roku szkolnym trzeba te książki gdzieś tam, oddać i tyle (nie można kupić używanych podręczników/ćwiczeń :/), Jak studiujesz to płacisz coś koło 900Euro miesięcznie, więc studiować w Holandii może ktoś dobrze zarabiający albo ktoś mających bogatych rodziców, w Polsce jest lepiej pod tym względem... :)!

Avatar
Sceptyk (niezalogowany) | 14.07.2011 7:09#144

@ Anonim

"Do potęg intelektualnych UE to my nigdy należeć nie będziemy."

Nigdy nie mów nigdy ;)

A poważnie, to wystarczy spojrzeć na WIG20. Nie ma tam firm pokroju Fejsbuka, Microsoftu, Aple.

Nasza gospodarka opiera się na firmach surowcowych. Jak surowców zabraknie to co dalej?

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 17.07.2011 5:51#145

> Rząd obiecuje, że do netbooków powróci po jesiennych
> wyborach parlamentarnych.

Jak rząd mówi, że weźmie, to bierze.
Jak rząd mówi, że da, to MÓWI !

Janusz Korwin-Mikke

Avatar
gosc0000000000000 (niezalogowany) | 20.07.2011 22:24#146

U mnie w szkole jest 4 pracownie komputerowe i net o prędkości 2megabajty na sekunde

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Test Garmin Forerunner 610

Osobisty asystent treningowy
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av