r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Niedaleko pada przygoda od Minecrafta: Story Mode wiele czerpie z pierwowzoru

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Kiedy pod koniec zeszłego roku świat obiegła wiadomość o nowym Minecrafcie, fani składania budowli z bloczków z jednej strony bardzo się ucieszyli, a z drugiej zdumieli. Gra z podtytułem Story Mode porzucić miała bowiem psoty w otwartym świecie i pójść w stronę podzielonej na odcinki przygodówki. Dobrze znane z tego rodzaju projektów Telltale Games zapewnia jednak, że nie zrywa tak zupełnie z uwielbianą konwencją.

Napędzane fabułą dzieło nie pozwoli nam na pójście wszędzie i robienie, czego dusza zapragnie, bo takiej wolności scenarzyści serii nie daliby rady podźwignąć. W końcu drobne decyzje podejmowane w trakcie zabawy wpływać mają na rozwój historii w pozostałych epizodach. Wcielimy się tutaj w niejakiego lub niejaką Jesse, gdyż gra pozwoli nam na początku wybrać płeć oraz model bohatera z garści przygotowanych. Tak jak w zwykłym Minecrafcie, nasz heros rozpocznie swój dzień od przechadzki po kanciastych dolinach i lasach, szybko od prostej misji odnalezienia świnki przejdzie jednak do ratowania krain przed pradawnym złem w postaci smoka. Aby mieć jakieś szanse, z przyjaciółmi musi odnaleźć członków dawno zapomnianego zakonu...

Zabawa oprze się na zwiedzaniu ograniczonej liczby lokacji stworzonych pod fabułę, w charakterystycznym dla oryginału stylu. Oznacza to proste, chociaż kolorowe obiekty, pozostawiające pole do popisu wyobraźni graczy. Interfejs ekranowy blisko przypomni ten ze zwykłego Minecrafta, przy czym tutaj zaoferuje szybki dostęp do przedmiotów powiązanych z rozwojem historii, a nie wybranych rzeczy z plecaka. Część z nich ma być używanych automatycznie, kiedy zajdzie akurat taka potrzeba. Co ciekawe, w grze dostępne będą normalnie stoły warsztatowe, dzięki którym bohater stworzy coś z niczego, a konkretniej z zebranych po drodze materiałów. Czyli znów powrót do korzeni.

r   e   k   l   a   m   a

Majstrowanie będzie o tyle ważne, że duża część rozgrywki to starcia ze szkieletami, zombie oraz innymi doskonale rozpoznawalnymi wrogami, a oręż ma się niby zużywać. Do tego dojdzie sporo sekwencji QTE w trakcie dynamicznych scenek przerywnikowych, a więc szybkiego wciskania odpowiednich przycisków. Ważne przy tym wszystkim, że Minecraft: Story Mode zaoferuje odpowiednie udźwiękowienie, nie tylko podkreślając ważne momenty dramatyczną muzyką, lecz również obdarzając poszczególne osoby smoczego dramatu własnymi głosami. Pełną humoru, ale też awanturniczych sytuacji produkcję dostaniemy jesienią na PC, Xboksy, PS3, PS4 oraz urządzenia przenośne.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.