r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Niemcy chcą osobnego Internetu, do którego nie dostanie się wywiad

Strona główna AktualnościINTERNET

Po ujawnieniu, że NSA monitorowała, prawdopodobnie przez ostatnie 11 lat, linię telefoniczną Angeli Merkel, Niemcy zaczęli szukać sposobu na odgrodzenie się od Internetu w taki sposób, aby nie tracąc łączności ze światem (o ile miejsce docelowe znajduje się w granicach kraju) obywatele mogli nie martwić się o swoją prywatność.

W piątek, ze strony posiadanego w 32% przez państwo niemieckie Deutsche Telekom padła propozycja nawiązania współpracy między firmami z branży, której efektem miałaby być tarcza pozwalająca osłonić niemiecką komunikację przed wścibskimi oczami i uszami służb wywiadowczych innych państw. Obecnie już ponad 90% ruchu generowanego przez Niemców pozostaje w kraju, niemniej jednak społeczeństwo raczej nie przyjmie dobrze zablokowania Facebooka, zagranicznych serwisów informacyjnych, usług Google'a czy Microsoftu, a niektóre źródła informują i o takim planie. Jedynym rozwiązaniem byłoby naciskanie na dostawców usług, aby umieścili swoje centra danych na terenie Niemiec, ale na razie DT milczy w tej sprawie. Podobną strategię przyjęła już Brazylia — tam wprowadzony został obowiązek przechowywania wszystkich danych zebranych w kraju na jego terenie.

Takie wirtualne zasieki i sztuczne kierowanie ruchem, aby nie opuszczał on Niemiec, zaburzyłyby pierwotną koncepcję Internetu jako sieci, w której dane przesyłane są bez brania pod uwagę granic politycznych. Według Dana Kaminsky'ego, amerykańskiego specjalisty w dziedzinie bezpieczeństwa sieci, podział na tak odgrodzone fragmenty upośledziłby otwartość oraz wydajność Internetu — a to dzięki tym cechom jest on motorem wzrostu gospodarczego. Thomas Kremer, zarządzający ochroną danych w Deutsche Telekom, twierdzi jednak, że mur nie zakłóci komunikacji w strefie Schengen, liczącej obecnie 26 krajów, dopóki obie strony kanału komunikacyjnego znajdują się w jej granicach. Zaznaczył też, że obywatele powinni móc swobodnie korzystać z usług z dowolnego zakątka świata, ale trzeba sprawić, aby było to bezpieczniejsze. Ogromne nadzieje pokłada w przygotowywanym przez polityków unijnych nowym prawie o ochronie prywatności — ma być gotowe do 2015 roku.

r   e   k   l   a   m   a

Konkurenci DT podchodzą do pomysłu z rezerwą, gdyż wymagałoby to od nich podzielenia się informacjami o infrastrukturze i technologiach z innymi. Co więcej, znane są przypadki, kiedy to bardziej opłaca się skierować ruch przez któryś z sąsiadujących krajów, niż płacić Deutsche Telekom za dzierżawę łącza na terenie Niemiec, co według niektórych już skazuje projekt na porażkę. Nie zmienia to jednak faktu, że Telefónica przystąpiła do wczesnych rozmów na temat narodowego routingu, a Vodafone rozważa „czy i jak”.

Plan operatora przez to, że wydaje się tak nierealny (w końcu Niemcy to nie Iran) wygląda na posunięcie marketingowe, ale daje powód do refleksji. Latem tego roku DT promował szyfrowaną usługę pocztową, która korzysta jedynie z niemieckich serwerów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.