r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nowa marka Microsoft Lumia i tanie urządzenia szansą dla Windows Phone?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, Microsoft ostatecznie odrzucił marki „Windows Phone” oraz „Nokia”. Jest to początek stopniowego wycofywania z ich użycia, ostatni element po kwietniowym przejęciu, kiedy to korporacja przejęła dział mobilny Nokii. Zamiast tego, już wkrótce w sklepach zobaczymy smartfony nazwane Microsoft Lumia, czyli przynajmniej w nazwie połączenie najlepszych cech obu elementów. Czy Windows Phone ma jeszcze szanse? Według np. Alcatela tak, większe, niż do tej pory.

Zmiana nazwy nie jest wcale taką prostą operacją, a już na pewno nie pozostanie bez echa na rynku. O sprawie można dowiedzieć się sporo z blogu Nokia Convestations, gdzie Tuula Rytilä, Senior Vice President of Marketing for Phones z Microsoftu odpowiadała na pytania dotyczące rebrandingu. Przed firmą wiele pracy, aby użytkownicy polubili nową nazwę tak bardzo, jak zaprzyjaźnili się z dotychczasowym „Nokia Lumia”. Na niektórych rynkach, np. USA, gdzie fiński producent nie był aż tak rozpoznawalny, może to być dosyć proste. Gorzej sytuacja będzie wyglądać w niektórych innych krajach, zapewne również w Polsce, bo Nokia stała się swoistą „tradycją”, symbolem i dla wielu osób dowodem niezawodności.

Nie zdradzono informacji, kiedy dokładnie zobaczymy nowe urządzenia, nazywane już w nowy sposób. W ciągu najbliższych tygodni użytkownicy smartfonów z Windows Phone zauważą za to zmianę nazwy aplikacji, z jakich korzystają – ten proces już się zresztą zaczął, co widać po zmianie Nokia Camera na Lumia Camera. Oczywiście zmiana nazwy nie wpłynie negatywnie na wsparcie dla urządzeń znajdujących się na rynku. Wszystkie modele Nokia Lumia, także najnowsze 530, 730, 735 i 830 mają zapewnione pełne wsparcie i aktualizacje tak systemu, jak i aktualizacji wcześniej udostępnianych pod szyldem Nokia. Marka jako taka nie zniknie zupełnie z rynku. Microsoft nadal będzie wypuszczał kolejne tanie modele telefonów z segmentu entry-level jak np. Nokia 130. Oczywiście uwaga firmy skupi się przede wszystkim na Windows Phone.

r   e   k   l   a   m   a

System ten ma obecnie znacznie większe szanse na przejęcie sporej części rynku, niż jeszcze do niedawna. Twierdzi tak chociażby Dan Dery, wiceprezes chińskiego Alcatela, o czym informuje dziennik The Guardian. Od kiedy korporacja poluzowała warunki licencjonowania i zniosła opłaty za Windows Phone, systemem tym zainteresowało się wielu różnych producentów. Dlaczego? Nie ze względu na swój bezpośredni zysk, ale możliwość stworzenia urządzeń znacznie tańszych, kosztujących nawet mniej, niż 200 dolarów. Taki sprzęt jest najpopularniejszy na największych, bo rozwijających się rynkach, takich jak Chiny czy Indie. Nabywców nie brakuje zresztą i w innych regionach świata. Widać to po rosnącej popularności tanich Lumii w Polsce, czy też coraz lepszych wynikach sprzedaży tych urządzeń, jakie można zaobserwować w ostatnim raporcie Microsoftu.

Statystyki firmy Duplex dobitnie pokazują, że największym zainteresowaniem cieszą się modele tanie jak np. Lumia 520 i 530 (stanowią one około 35% wszystkich urządzeń z WP na rynku). Największą siłą platformy ma być to, że niezależnie od tego ile wydamy, smartfon pozwoli w zasadzie na to samo. Będzie też działał szybko, co stanowi przeciwieństwo do sytuacji z rynku Androida. W jego przypadku dostępnych jest zaledwie kilka urządzeń, które spełniają oba założenia, jak chociażby archiwalne Nexusy, czy też Motorola Moto G. Również i w tym wypadku wysoka popularność doskonale obrazuje, czego szukają użytkownicy. Nic w tym dziwnego, że skoro użytkownicy mają ograniczony budżet, to firmy wolą inwestować w tanie sprzęty. Początkowo Windows Phone celował w osoby bliższe sprzętowi od Apple, ale ta strategia nie przyniosła żadnych sensownych rezultatów.

Jeżeli ten trend utrzyma się także w przypadku Windows 10, który ma być systemem dla wielu platform jednocześnie, to będzie oznaczało to zarówno dostęp do dobrych urządzeń dla osób z ograniczonymi funduszami, jak i być może problemy dla... producentów sprzętu komputerowego. Ostatnio tracą one na rzecz tabletów, kolejnym konkurentem mogą być telefony wyposażone w system, który pozwoli na wykonywanie tych samych działań, co tanie PC. Zalet jest przecież wiele, choćby fakt posiadania ich cały czas przy sobie. Starania Microsoftu pokazują z kolei, że chyba będzie próbował takiego ruchu. W końcu nie bez powodu wdraża w Windows 10 funkcje, które do tej pory były znane z Windows Phone.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.