r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

OpenPOWER: IBM będzie budował alternatywę dla procesorów x86, łączy siły z Google i Nvidią

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Na pierwszy rzut oka procesory z rodziny POWER mają już swoje najlepsze dni za sobą. Minęły czasy, gdy były oprócz serwerów i superkomputerów powszechnie stosowano je w konsolach, komputerach osobistych i stacjach roboczych. Świat podzielony jest między architektury x86 i ARM, a spośród producentów konsol jedynie Nintendo zdecydowało się wykorzystać czip od IBM-a. Czy Błękitny Gigant może jeszcze cokolwiek zrobić, by uratować swoje CPU przed losem, jaki przypadł w udziale Itanium?

Czy może, tego nie wiemy, ale wiemy, że na pewno próbuje. IBM ogłosiło powstanie stowarzyszenia OpenPOWER Consortium, którego celem jest reanimowanie architektury Power. Z tego co ujawnił Brad McCredie, dyrektor techniczny grupy IBM Systems and Technology, wynika, że informatyczny gigant przymierza się do przejścia na model rozwoju analogiczny do tego, jakiemu hołduje konsorcjum ARM. Kluczowe elementy intelektualnej własności IBM miałyby zostać uwolnione, a licencje na nie (wraz z prawem do budowania własnych odmian procesorów) udostępnione wszystkim zainteresowanym producentom.

W przeszłości producenci systemów komputerowych, czy to desktopów, czy serwerów, byli zadowoleni z tego, że swoje cele co do ich wydajności czy kosztów eksploatacji osiągali na poziomie płyt głównych czy też całych komputerów. Podstawowe komponenty były dla wszystkich takie same. Jednak to się zmienia – za sprawą pojawienia się układów SoC, coraz więcej producentów chce innowacyjności na poziomie czipów. Dlatego też, jak uważa McCredie, zmienia się podejście do procesu innowacji w całej branży producentów mikroprocesorów, rośnie rola otwartości i współpracy w tworzeniu czipów kolejnych generacji.

IBM bierze więc własność intelektualną związaną z Power, otwiera ją i dzieli na komponenty – procesor, firmware, wszystkie kluczowe elementy – by pozwolić ludziom na rozwijanie platformy Power – tłumaczy dyrektor IBM. Dzięki temu klienci uzyskają możliwość wyboru, możliwość wzięcia czegoś innego niż x86, a jest to zdaniem McCrediego coś, czego oczekują nie tylko partnerzy IBM, ale cała branża IT.

W ramach OpenPOWER Consortium IBM zachowa dla siebie jedynie kontrolę nad zestawem instrukcji Power, tak by był wspólny dla wszystkich członków konsorcjum. Dzisiaj już bowiem nikt nie chciałby go zmieniać, co najwyżej firmy trzecie chciałyby tworzyć własne rozszerzenia, dodając do rdzenia Power nowe funkcje czy zbiory funkcji. IBM będzie także wspierał rozwój otwartego firmware'u dla Power oraz hiperwizora (najprawdopodobniej KVM). Otwarte rozwiązania miałyby bazować na Linuksie, nie ma raczej co liczyć na to, że gigant otworzy coś ze swojego systemu AIX czy hiperwizora PowerVM.

Już teraz OpenPOWER gotowe jest udostępnić każdą opracowaną dotąd technologię Power, ale szczególny nacisk kładzie na czipy Power8, które zadebiutować mają na rynku w przyszłym roku, przynosząc m.in. obsługę PCI-Express 3.0 i interfejs CAPI (Coherently Allocated Processor Interface), mający zapewnić ujednolicony dostęp dla pamięci dla procesora głównego i koprocesorów.

Wesprzeć Błękitnego Giganta w tej inicjatywie postanowiło dwóch innych potentatów IT, których specjalnie przedstawiać nie trzeba. To Google i Nvidia. Firmy te nie chcą na razie zbyt wiele mówić na temat swoich pobudek przystąpienia do OpenPOWER, ale wygląda na to, że traktują sprawę bardzo poważnie. Rzecznik Google'a stwierdził, że konsorcjum ma potencjał ustanowienia architektury Power jako możliwej opcji dla aplikacji działających w centrach danych Google'a, główny menedżer Nvidii mówi zaś o alternatywie dla x86 na rynkach HPC i Enterprise, która powstać by mogła z połączenia CPU od IBM-a i GPU od Nvidii. Oprócz nich w OpenPower znalazły się firmy Tyan (znany producent serwerowych płyt głównych) i Mellanox (producent czipów sieciowych).

Wygląda na to, że IBM gotów jest też wyprowadzić produkcję czipów Power poza jedną, należącą do niego fabrykę w East Fishkill. Choć McCredie nie chciał wymieniać żadnych nazw, to przyznał, że jego firma rozmawia z innymi członkami konsorcjum, by znaleźć alternatywnych wytwórców czipów Power. Nie możesz nazwać tego OpenPower, jeśli czipy będą produkowane tylko w jednym miejscu – wyjaśnił McCredie.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.