r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

„Pierwsza strona Internetu” zlikwidowała lub ocenzurowała wszystkie niepoprawne politycznie społeczności

Strona główna AktualnościINTERNET

Reddit pozostaje w swojej własnej opinii „pierwszą stroną Internetu”, a kolejne kryzysy mu nie zdołały poważnie zaszkodzić. Konkurencja, na czele z serwisem voat.co, jest dziś po prostu za słaba, ilość publikowanych tam treści jest nawet o rzędy wielkości mniejsza niż na reddicie. Serwis z sympatycznym robocikiem na głowie robi jednak co może, by ludzi do siebie zniechęcić. Afera z byłą szefową Ellen Pao już wygasła, za to mamy nową. Wprowadzona nowa polityka serwisu to nie tylko ogłoszenie radykalnej cenzury obyczajowej i politycznej, ale też jawna deklaracja liberalnego (w sensie, jakim nadają temu pojęciu dziś amerykańskie media) światopoglądu, w którym „swoich” obowiązują zupełnie inne reguły, niż „wrogów”.

Nowy CEO Reddita ogłosił w tym tygodniu, że „obraźliwe” dla internautów społeczności zostaną poddane kwarantannie, tzn. będą niewidoczne dla użytkowników serwisu i dostępne jedynie dla tych, którzy domyślnie się do nich zapiszą. Przy okazji ogłoszono likwidację (ban) społeczności, które jak to określono, istnieją tylko po to, by denerwować innych redditorów. Zmiana polityki ma służyć temu, by szkodnicy nie przeszkadzali innym w cieszeniu się Redditem jako najlepszym miejscem w Sieci na prawdziwie autentyczne rozmowy.

Co stało się w rzeczywistości? Zlikwidowano otóż kilka społeczności związanych z rysunkową pornografią z gatunku hentai/lolicon, ale przede wszystkim zabanowane zostały wszystkie subredddity, w których kpiono i wyśmiewano zachowania murzynów i Afroamerykanów. Poleciało znane i niesławne /r/CoonTown oraz dziesiątki jego odmian. Młot moderatorów nie był zbyt subtelny, m.in. usunięto (zapewne ze względu na nazwę) zoologiczny subreddit poświęcony badaniom nad szopami praczami (/r/racoonresearch), a także kilkanaście innych subredditów, których użytkownicy pozwalali sobie na niepoprawne politycznie żarty.

r   e   k   l   a   m   a

Wypędzeni z reddita przenieśli się już ze swoimi społeczościami na przyjazne dla wolności słowa voat.co, społeczność zorientowanych „liberalnie” redditorów nie wydaje się za nimi tęsknić. To prywatny serwis, więc swoją politykę i regulaminy może kształtować do woli, w granicach obowiązującego w USA prawa. Powinien to jednak robić konsekwentnie – tymczasem okazuje się, że subreddity które istnieją tylko po to, by denerwować innych redditorów mogą istnieć, o ile ich ofiarami są biali, „uprzywilejowani” mężczyźni. Usunięto /r/CoonTown, ale na reddicie wciąż działa jego odpowiednik /r/CrackerTown, zajmujący się szydzeniem z ludzi o jasnej skórze, działa też potężny /r/ShirRedditSays, którego członkowie zajmują się wyszukiwaniem użytkowników, którzy ich zdaniem wyrażają niepoprawne polityczne, seksistowskie, homofobiczne czy rasistowskie poglądy i prześladowaniem ich.

Ile jeszcze subredditów zostanie usuniętych, lub przynajmniej poddanych „kwarantannie” – trudno powiedzieć. Moderatorzy pracują, w ciągu ostatniej doby ukryto przed redditorami kilkadziesiąt społeczności związanych z seksem i pornografią, oraz kwestiami politycznymi, płciowymi i rasowymi. By z nich korzystać, potrzebne jest teraz „zweryfikowane” konto w reddicie. Niektóre społeczności, by ukryć się przed moderatorami, zmieniły status na „prywatny” – tak stało się np. z /r/MensRights. Oczywiście feministyczny subreddit /r/AgainstMensRights nie ma żadnych problemów ze swoją działalnością.

Sytuacja jest jasna: internetowe media społecznościowe w USA znalazły się całkowicie w rękach tzw. liberalnej lewicy, która dzięki temu po raz pierwszy w swojej historii zyskała praktycznie monopol na kształtowanie dyskursu o kwestiach społecznych w tym kraju. Pierwsza poprawka do Konstytucji USA nie ma tu żadnego zastosowania, mówi ona jedynie o zakazie wprowadzania ustaw ograniczających wolność słowa lub prasy. Jak jednak zachować wolność słowa, gdy najpopularniejsze prywatne medium internetowe (uważające się już nie tylko za pierwszą stronę Internetu, ale za sam Internet) wyraźnie określa, co można mówić, a czego nie?

Robienie alternatyw dla Reddita nie jest tu rozwiązaniem, potrzebne jest zupełnie nowe podejście – rozproszone medium społecznościowe, nie mające nikogo, kto mógłby je kontrolować. Pomysł na taką sfederowaną sieć społeczności, bazującą na płatnościach w bitcoinach, przedstawił w lipcu znany inwestor internetowy Fred Wilson, prace nad niezbędnym do tego oprogramowaniem trwają. Niestety jednak miną pewnie lata, zanim osiągną stan, w którym sieć taka mogłaby rywalizować z monopolem Reddita.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.