r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pokémon Uranium: Nintendo chce zniszczyć najlepszą jak dotąd grę o kieszonkowych potworkach

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Niewiele zostało do premiery konsoli Nintendo NX, japońskiej firmie powinno szczególnie teraz zależeć na tym, by utrzymywać jak najlepsze relacje z fanami – tymczasem robi coś wręcz przeciwnego – pluje najwierniejszym fanom w twarz. Tworzona przez niemal 10 lat niezależna, darmowa gra RPG Pokémon Uranium wreszcie ujrzała światło dzienne, budząc radość i uznanie graczy. W kilka dni pobrano ją ponad półtora miliona razy. A potem stało się coś nieoczekiwanego. Odezwali się prawnicy firmy Nintendo of America.

Przedstawiciele Nintendo nawet nie chcieli rozmawiać z samymi deweloperami. Odezwali się do firmy hostingowej, na której serwerach utrzymywano projekt i gdzie udostępniono pliki z grą. Jak zwykle w takich wypadkach – żądanie wstrzymania dystrybucji gry, która naruszać ma własność intelektualną Nintendo. Tyle lat pracy miało zostać skazane na niebyt.

W zasadzie nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem. Wiemy jak Nintendo zachowuje się wobec innych twórców niezależnych gier, inspirowanych jego światami i postaciami. Raptem w zeszłym tygodniu, by uczcić 30 urodziny konsoli Famicon, fani gry wydali darmową grę AM2R (Another Metroid 2 Remake). Szybko spotkało się to z odpowiedzią prawników, którzy zlikwidowali praktycznie wszystkie kopie gry udostępnianej w Sieci. Trzy lata temu podobny los spotkał grę Full Screen Mario. Co ciekawe, później samo Nintendo wydało grę Mario Maker, wyraźnie wzorowaną na fanowskiej produkcji.

r   e   k   l   a   m   a

Z jakiegoś powodu twórcy Pokémon Uranium zachowują się bardzo pokornie – w informacji do fanów piszą, że mimo że to nie do nich pismo zostało skierowane, to szanują życzenia Nintendo i dlatego usuwają ze swojej strony wszystkie linki do gry. Sami gracze chyba nie są tak pokorni, w nosie mają opinie własność intelektualną związaną z franczyzą Pokemonów. Na reddicie można znaleźć wątki z linkami do Pokémon Uranium, i to nie tylko do oficjalnego wydania 1.0, ale też do wydanej później łatki, która usuwa wiele błędów z samej gry.

A gra, trzeba przyznać, jest świetna. I to nie tylko według kryteriów jakie stosujemy do produkcji indie. Ciekawa fabuła (z nuklearną apokalipsą na horyzoncie), zupełnie nowe Pokemony, bardzo ładna, sympatyczna grafika – każdy fan Pokemon GO powinien zobaczyć, jak fajne może być granie na pececie, tym bardziej, że mamy tu sensowny tryb multiplayer, którego brakuje w słynnej mobilnej produkcji.

Pracowano też nad wersją na Maka, ta niestety nie doczekała się premiery. Na Linuksie i Maku bez problemu za to grę odpalicie pod Wine. Linków nie podajemy, znajdziecie je sobie sami. Plik instalacyjny .msi to niecałe 300 MB.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.