r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Polacy lubią pirackie serwisy wideo, nawet jeśli muszą za nie płacić

Strona główna AktualnościINTERNET

Co piąty Polak korzysta z serwisów wideo, oferujących nieautoryzowane kopie filmów i seriali – to nie powinno nikogo dziwić, biorąc pod uwagę relatywnie kiepską jakość i dostępność materiałów nie naruszających praw autorskich. Ciekawe jest to, że co piąty użytkownik decyduje się za taki serwis zapłacić.

Z danych PwC i IAB Polska wynika, że ponad 90 proc. polskich internautów, korzystających z wideo w sieci, sięga po źródła naruszające prawa autorskie. W sumie daje to 30 proc. wszystkich polskich internautów. Często jednak internauci łączą serwisy pirackie z autoryzowanymi źródłami – szczególnie oglądający filmy.

PwC wylicza, że w ciągu roku za pośrednictwem serwisów naruszających prawa autorskie dochodzi nawet do 500 milionów odtworzeń filmów fabularnych, 750 milionów odtworzeń odcinków seriali oraz 180 milionów odtworzeń transmisji sportowych.

r   e   k   l   a   m   a

Okazało się także, że prawie połowa użytkowników platform z materiałami wideo naruszającymi prawa autorskie płaci za dostęp do nich. Średnia opłata to 14 złotych miesięcznie, więc to nie cena decyduje o tym, że Polacy nie korzystają z autoryzowanych serwisów. Oczywiście darmowy dostęp jest kuszący i nawet zamożni Polacy wolą nie płacić, ale liczy się też bogata oferta, o której większość polskich serwisów VoD może tylko pomarzyć.

Do tego należy doliczyć przychody reklamowe z pirackich serwisów, które w ubiegłym roku przekroczyły 50 milionów złotych i zobaczymy, że zarabiają one więcej niż te autoryzowane.

Charakter pirackiej działalności w Internecie ewoluuje na naszych oczach. Podczas kongresu dotyczącego własności intelektualnej w internecie Teresa Wierzbowska, prezes Stowarzyszenia Sygnał zaznaczyła, że poważna jest nie tylko skala naruszania własności intelektualnej. Usługi nieautoryzowanego dostępu do treści to obecnie doskonale zorganizowana działalność, która przynosi wymierne korzyści finansowe właścicielom serwisów, w pewnym stopniu kosztem tych autoryzowanych. Potencjał finansowy pirackich serwisów internetowych, po latach bierności ze strony administracji publicznej oraz innych uczestników rynku, przewyższa skalę legalnych serwisów oferujących treści wideo w Polsce.

W dobiegającym końca roku IAB Polska zaobserwował dalszy wzrost popularności serwisów wideo, które naruszają prawa autorskie. Coraz częściej odwiedzane są serwisy oferujące możliwość odtwarzania filmów osadzonych lub oglądanie bezpośrednio z Sieci. Odpowiedzialne są za to zapewne coraz szybsze łącza w polskich domach, ale nie bez znaczenia pozostaje dostępność na urządzeniach mobilnych.

Na tle reszty Europy nie wyglądamy najlepiej. W Polsce skala piractwa jest znacząco wyższa niż wielu krajów rozwiniętych. Podobną skalę zjawiska w przeliczeniu na jednego Internautę możemy zaobserwować jedynie w Hiszpanii i we Włoszech. Na drugim krańcu, ze stosunkowo niską popularnością piractwa plasują się Niemcy, Wielka Brytania i Japonia, czyli kraje charakteryzujące się stabilnością gospodarczą.

Raport PwC wskazuje też konsekwencje finansowe obrotu nieautoryzowanymi materiałami wideo w Sieci. W roku 2013 wartość utraconego PKB Polski w wyniku tego procederu wyniosła do 700 mln zł, straty Skarbu Państwa stanowią obecnie od 6 do 9 proc. budżetu Ministerstwa Kultury lub równoważność rocznych wydatków resortu na działalność teatrów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.