r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Procesor iPhone'a 7 szybkością bije konkurencję na łeb. Apple wkrótce nie będzie potrzebowało Intela

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Zapomnijcie o Intelu, AMD, Qualcommie, Samsungu czy ARM-ie. Apple niespodziewanie dla wszystkich wyrosło na najlepszego projektanta mikroprocesorów. Z generacji na generację podnosząc poprzeczkę dla wydajności i energooszczędności swoich procesorów A*, dla napędzającego iPhone’a 7 czipu A10 Fusion osiągnęło wyniki porównywalne z desktopowymi procesorami sprzed kilku lat. Co w tym wszystkim najsmutniejsze – praktycznie nic o tym procesorze nie wiemy.

John Gruber na swoim blogu Daring Fireball przedstawił pierwsze wyniki iPhone’a 7 w popularnym benchmarku Geekbench. Smartfon Apple’a wygrywa zarówno w testach jednordzeniowych jak i wielordzeniowych. W tej drugiej kategorii są urządzenia z Androidem, które zbliżają się wynikami do flagowca z Cupertino. Jednak jeśli chodzi o wydajność pojedynczego rdzenia, to nie ma w ogóle z czym A10 Fusion porównywać. iPhone 7 osiągnął wyniki niemal dwukrotnie lepsze niż drugi na liście Samsung Galaxy S7.

To nie koniec tego szaleństwa. iPhone 7 nie tylko nie ma konkurentów w kategorii smartfonów, ale okazuje się być szybszy (zarówno dla jednego rdzenia jak wielu rdzeni) od większości modeli MacBooka Air – śmiało rywalizuje nawet z wersjami wyposażonymi w mobilną wersję procesora Intel Core i7. Co tam zresztą MacBook Air, w Geekbenchu iPhone 7 rzuca wyzwanie wielu modelom MacBooka Pro. A by było naprawdę śmiesznie, to w testach dla jednego rdzenia osiąga lepszy wynik, niż dwunastordzeniowy, kosztujący ponad 6 tys. dolarów MacPro.

r   e   k   l   a   m   a

Oczywiście nie oznacza to, że iPhone 7 jest szybszy od Maka Pro. Sporo jest wąskich gardeł w architekturze smartfonu i wcale nie szybkość rdzeni ogranicza dziś wydajność tej klasy urządzeń. Co więcej, weszły one na poziom, w którym to już nie wydajność jest problemem. W końcu jakiej mocy obliczeniowej potrzeba do uruchomienia typowej aplikacji mobilnej? Oznacza to jednak coś innego: Apple może przygotowywać się do kolejnego mikroprocesorowego pivotu, porzucenia czipów Intela, o czym przecież słyszało się nie od dziś.

Jeśli dziś A10 Fusion, zaprojektowany do pracy w fizycznych ograniczeniach konstrukcji smartfona jest w stanie skutecznie rywalizować z mobilnymi procesorami Core, pracującymi w znacznie bardziej komfortowych warunkach zasilania i chłodzenia, to co będzie jutro? Z perspektywy Apple’a, Intel może być dziś w analogicznej sytuacji do tej, w jakiej w minionej dekadzie był IBM ze swoimi procesorami Power – nie nadąża ze swoimi produktami za tym, czego oczekiwałoby Cupertino. Podczas gdy dla każdej kolejnej generacji iPhone’ów i iPadów można chwalić się spektakularnymi wzrostami wydajności, to Maki z Intelami przez ostatnie lata praktycznie nic nie zyskały.

Czy projektanci Apple’a będą w stanie zaprojektować większy, wydajniejszy procesor z rdzeniami wykorzystywanymi dziś w czipie A10? W zasadzie nic tu nie stoi na przeszkodzie, mieliśmy okazję widzieć już konstrukcje ze świata ARM, które od początku były projektowane z myślą o urządzeniach większych niż smartfony. Jeśli taki procesor powstanie, to zastosowanie go przynajmniej w MacBookach, a następnie rekompilacja i przeniesienie systemu macOS na 64-bitową architekturę ARM nie będzie wielkim problemem. Trzeba przecież pamiętać, że w środku, poniżej warstwy bibliotek interfejsu użytkownika, nie ma zasadniczych różnic między macOS-em i iOS-em.

Przechodząc zaś na własne procesory, Apple zyskuje ogromną przewagę konkurencyjną: po pierwsze będzie w stanie uwolnić się od konieczności uwzględniania harmonogramu Intela, po drugie, zaoszczędzi sporo pieniędzy na korzystaniu z własnych konstrukcji, po trzecie będzie w stanie zapewnić optymalizację sprzętu i oprogramowania swoich komputerów w znacznie wyższym stopniu niż dziś, gdy samo jest klientem Intela.

Rok 2017 jako rok debiutu ARM-owych MacBooków wydaje się więc dziś całkiem prawdopodobną wizją.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.