r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Przeglądarkowe torrenty otwierają drogę do niecenzurowalnych stron i eksploracji Galaktyki

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

WebTorrent to klient sieci BitTorrent stworzony dla przeglądarek, który bez konieczności instalowania jakiegokolwiek oprogramowania pozwala każdemu na swobodną dystrybucję treści. Taka rozproszona sieć pozwala znacząco obniżyć koszty masowej dystrybucji – i choćby z tego powodu Netflix zainteresował się ostatnio WebTorrentem. Zastosowania tej technologii zaczynają jednak wykraczać poza prostą wymianę plików. Co powiecie na wygodną w użyciu sieć WWW, która nie potrzebuje serwerów? Ten koszmar cenzorów jest bliski realizacji dzięki projektowi Web2Web czeskiego programisty Michala Spicka.

Strona WWW aktualizowana bitcoinami

Michal Spicek nie ukrywa, że główną pobudką jego pracy była walka z cenzurą. Niejednokrotnie widział, jak pewne grupy interesów doprowadzały do zlikwidowania popularnych stron internetowych. Zastanawiał się więc, czy można stworzyć taki Web, w którym zlikwidowanie stron nie byłoby łatwe, a tożsamość ich właściciela byłaby dobrze chroniona.

Oczywiście rozwiązania tej kwestii istnieją od lat, najpopularniejszym jest Freenet, ale trzeba przyznać, że nie zdobył on zbyt dużej popularności – jest zbyt skomplikowany w użyciu dla większości użytkowników. Stworzony przez Czecha Web2Web nie potrzebuje nic poza przeglądarką internetową. Nie musimy mieć też serwera ani zarejestrowanej domeny. Wystarczy otworzyć w przeglądarce stronę inicjalizacyjną, przygotować własną stronę (póki co powinien to być jeden plik HTML), za pomocą WebTorrenta stworzyć jej plik ziarna i skopiować hash do formularza strony inicjalizacyjnej.

r   e   k   l   a   m   a

Co szczególnie ciekawe, taką dystrybuowaną w rozproszony sposób stronę można aktualizować, tak by pod tym samym adresem pojawiła się nowa wersja. Nie jest to już jednak takie łatwe, wymaga pewnej znajomości technologii bitcoina. W skrócie mówiąc, należy stworzyć nowego torrenta ze zaktualizowaną zawartością, a następnie hash tego torrenta wpisać w bitcoinową transakcję wysłaną ze swojego adresu, jako tzw. OP_RETURN, czyli polecenie oznaczające dane jako nieważne, nieistotne dla sieci Bitcoin. Witryna, wypatrując dany adres pod kątem nowych transakcji wydobędzie nowy hash, pobierze zaktualizowaną treść z torrentowego roju i zaktualizuje swoją zawartości.

Programista twierdzi, że nie do końca wie, co ludzie mogliby robić ze stworzonym narzędziem, ale gorąco zapewnia, że jest przeciwnikiem wszelkich nielegalnych zastosowań. Przyznaje zarazem, że w końcu przyjdzie moment, kiedy dojdzie do nadużycia jego technologii – i wtedy okaże się, czy faktycznie jest tak bardzo niezawodna. Póki co zaprasza do obejrzenia przykładowej strony hostowanej w torrentach. Bez obaw, nie ma na niej nic gorszącego czy nielegalnego, to po prostu klip wideo – pokaz zdjęć z teleskopu Hubble’a.

Pobierz i udostępnij 2 miliony gwiazd

WebTorrent w ciekawy sposób został też wykorzystany przez hobbystę-astronoma Charlie Hoeya. Stworzył on niesamowitą trójwymiarową mapę naszej Galaktyki, wykorzystując dane zgromadzone przez należącego do Europejskiej Agencji Kosmicznej satelitę Gaia. Ponad 2 miliony gwiazd zostały zwizualizowane w modelu rysowanym przez WebGL, a jeśli ktoś dysponuje goglami wirtualnej rzeczywistości, to może się w Galaktyce zanurzyć poprzez WebVR.

Wykorzystana baza danych została różnymi sprytnymi sposobami ograniczona w rozmiarach do prawdziwego minimum – to tylko 24 megabajty. Jednak koszty dystrybucji projektu, który zapewne chciałyby obejrzeć miliony, wciąż byłyby spore, więc Hoey skorzystał właśnie z WebTorrenta. Zapraszamy więc do doświadczenia ogromu Kosmosu – pobranie całej bazy powinno zająć kilka minut. Oczywiście pamiętajcie, że każdy, kto chce oglądać Galaktykę, pozwala zarazem oglądać ją innym, nie ma pobierania bez udostępniania.

A już w przyszłym roku wszyscy posiadacze gogli VR będą mogli obejrzeć Drogę Mleczną w interaktywny sposób, oglądając gwiazdy takimi, jakie są, z dokładnymi informacjami o nich dosłownie na wyciągnięcie ręki. To wszystko za sprawą ambitnego projektu Hoeya UpThere. Póki co możecie zapoznać się ze zwiastunem wideo.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.