Program tygodnia
GIMP 2.6.12

Ocena: 8,8
icon
Polecamy
Recenzja tabletu Manta EasyTab

Podróż w czasie do przeszłości
Dolina Charlotty

Relacja z otwarcia nowego biura ESET w Polsce

15.02.2010, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Kategoria: Relacje
 
 
 
 
ESET
Otwarcie nowego biura w Krakowie
Kraków, 4 lutego 2010
4 lutego 2010 roku w Krakowie odbyło się uroczyste otwarcie nowego biura firmy ESET, producenta znanych rozwiązań antywirusowych NOD32 i Smart Security. Mieliśmy okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu oraz odbyć wiele interesujących rozmów z pracownikami polskiego oddziału ESET i dystrybutora na Polskę, firmy DAGMA. Udało nam się także przeprowadzić krótki wywiad z Richardem Marko pracującym w centrali ESET jako Chief Technology Officer.

Jeśli wziąć mapę środkowo-wschodniej części Europy i zaznaczyć siedziby producentów oprogramowania antywirusowego, można odnieść wrażenie, że nasz region jest prawdziwym zagłębiem antywirusowym. Do trzech firm w Czechach (AVG, ALWIL i ESET) należy dołączyć niemiecką Avirę i rosyjską firmę Kaspersky Lab, nie wspominając o wywodzących się z Polski producentach takich jak chociażby G DATA. Na ogół firmy antywirusowe działają jednak na całym świecie, przez co otwarcie kolejnego biura za granicą nie dziwi – niemniej w przypadku polskiej siedziby ESET warto podkreślić, że jest to pierwsze biuro Research & Development poza macierzystą Słowacją, skupione wyłącznie na rozwoju i technicznych, a nie marketingowo-sprzedażowych aspektach działalności.


FotoFoto
FotoFoto

Nie bez znaczenia jest fakt, że szefem polskiego biura ESET jest Jakub Dębski, osoba wywodząca się z kręgu mocno technicznych specjalistów i programistów, wcześniej zaangażowana w wiele polskich projektów antywirusowych. Gwarantuje to stricte techniczną działalność - polski oddział nie zajmuje się bowiem sprzedażą i marketingiem, w Polsce odpowiada za to wyłączny dystrybutor produktów ESET w naszym kraju, firma DAGMA.


FotoFoto

Imprezę otworzyły krótkie wystąpienia osób zajmujących najważniejsze stanowiska w firmie ESET. Do Polski przyjechał między innymi dyrektor zarządzający firmą ESET, Miroslav Trnka. Następnie wspólnie dokonali oni uroczystego przecięcia wstęgi. Po tym wstępie rozpoczęła się zabawa - impreza utrzymana była w raczej luźnej i nieoficjalnej atmosferze, można było porozmawiać z wieloma interesującymi ludźmi na co dzień zaangażowanymi w tworzenie między innymi silnika programu NOD32.


FotoFoto

Wywiad z Richardem Marko, CTO firmy ESET

Udało nam się zadać kilka pytań Richardowi Marko pracującemu w centrali ESET jako Chief Technology Officer. Z Richardem rozmawialiśmy między innymi o jego pracy, różnicach pomiędzy bezpłatnymi i płatnymi programami antywirusowymi, bezpieczeństwie użytkowników Linuksa i Mac OS czy pozyskiwaniu i analizie próbek złośliwego oprogramowania.


Foto

Redakcja: Proszę nam na wstępie powiedzieć, czym tak naprawdę się Pan zajmuje w firmie ESET?

Richard Marko: Pracuję jako Chief Technology Officer, szef działu technicznego. Jest to więc mieszanka pracy menedżerskiej i deweloperskiej, zarządzanie zespołem specjalistów, organizowanie pracy, planowanie, wybór interesujących projektów...

R: Rynek oprogramowania antywirusowego jest bardzo zagęszczony, mamy naprawdę wielu producentów antywirusów. Co ciekawe, spora koncentracja firm tej branży jest właśnie w naszej części Europy – Czechy, Słowacja, Rosja czy Niemcy. Czy myśli Pan, że to przypadek, czy też jest to czymś uzasadnione?

RM: To interesujące pytanie, tylko w samej byłej Czechosłowacji mamy aż trzy znane na świecie firmy AV. Nie mam jednoznacznej odpowiedzi, dlaczego tak jest, ale wpadł mi do głowy taki pomysł, że być może łatwiej było tutaj po prostu konkurować w biznesie technologicznym – wszystko, czego potrzeba to komputer, pomysł i wiedza. Nie trzeba mieć potężnego zaplecza finansowego, co w tym regionie bardzo się liczyło. Poza tym mamy tu mnóstwo utalentowanych ludzi, co znajduje potwierdzenie w wielu międzynarodowych konkursach.

R: NOD32 jest jednym z antywirusów, które mogą pochwalić się bardzo dobrymi opiniami wśród użytkowników, po części także dlatego, że ma bardzo niewielki narzut na system i wykorzystuje niewiele zasobów. Jak to robicie? :-)

RM: Myślę, że głównie chodzi tu o zwracanie uwagi na szczegóły. Te same rzeczy można robić na wiele sposobów. Weźmy na przykład programowanie w jakimś języku wysokiego poziomu – jeśli nie zwracasz uwagi na to, co dzieje się niżej, rezultaty mogą być dalekie od oczekiwanych. My staramy się dokładnie badać kod na niskich poziomach, a ponadto patrzeć na całość także oczami użytkownika. Myślę, że dzięki temu udaje nam się uzyskiwać takie dobre rezultaty.

R: Co z bezpłatnymi antywirusami? ESET takiego nie udostępnia, ale na rynku jest ich wiele – ostatnio nawet Microsoft wypuścił swój Microsoft Security Essentials. Jaki może być powód, dla którego użytkownicy będą chcieli zapłacić za oprogramowanie antywirusowe?

RM: Myślę, że bezpieczeństwo jest dziś naprawdę ważne, nie jest czymś, na czym powinno się oszczędzać. Nie chcę osądzać bezpłatnych antywirusów czy oceniać ich jakość - jest to pewien model biznesowy aby udostępniać bezpłatne wersje z pewną funkcjonalnością, a sprzedawać pełniejsze, kompletne rozwiązania. My tego jednak nie robimy, nie jesteśmy pod presją wydawania bezpłatnych produktów. Wydaje mi się, że za darmo otrzymujesz tylko pewną część, a żeby mieć kompletne rozwiązanie i tak ostatecznie musisz zapłacić.

R: Niedawno wydaliście wersje beta na Linuksa i Mac OS. Czy ci użytkownicy naprawdę potrzebują ochrony? Obie te platformy na ogół postrzegane są jako bezpieczniejsze, więc po co dodatkowe rozwiązania antywirusowe?

RM: Panuje takie przekonanie, że Linux i Mac OS są bezpieczniejsze niż Windows. Prawdą jest, że liczba zagrożeń jest tam znacznie mniejsza niż na Windows. Nadal jednak problem pozostaje, na Linuksa i Mac OS jest ich i tak naprawdę sporo. Teraz, kiedy zwłaszcza Mac staje się coraz bardziej popularny, powstawać będzie dla niego coraz więcej wirusów – stanie się to samo, co stało się w przypadku Windowsa. Jeśli ktokolwiek myśli zatem, że Linux i Mac OS są odporne, jest w błędzie – poziom bezpieczeństwa jest porównywalny.

R: Jakie zagrożenia są aktualnie najbardziej niebezpieczne, niezależnie od platformy?

RM: Trudno jednoznacznie powiedzieć, to prawdziwa mieszanka. Szacujemy, że codziennie pojawia się około miliona nowych binarnych plików zawierających złośliwe oprogramowanie. Z pewnością jednak karierę robią ostatnio botnety, zasilane przez programy instalujące się w komputerze ofiary i umożliwiające atakującemu zdalny dostęp. Sporo pojawiło się także fałszywych programów antywirusowych.

R: Wiele osób z pewnością ciekawi, w jaki sposób wykrywacie nowe wirusy. Skąd bierzecie próbki, jak je analizujecie, czy robicie to automatycznie czy ręcznie?

RM: Sporo próbek otrzymujemy w ramach funkcji ochrony proaktywnej, nawet setki tysięcy dziennie. Potrzeba do tego oczywiście pewnego automatycznego mechanizmu, który wybierze próbki wymagające analizy przez człowieka. Mamy też tzw. honeypoty, które są wystawione w Sieci i czekają, aż ktoś je zaatakuje - w ten sposób być może dowiemy się o nowych zagrożeniach. Wymieniamy się także próbkami z innymi firmami antywirusowymi, otrzymujemy też mnóstwo zgłoszeń od użytkowników – jeśli sądzą, że plik może być szkodliwy, wysyłają go nam i my te próbki badamy. Jeśli chodzi o samą analizę, to jest bardzo różnie. Niektóre pliki mogą być zbadane bardzo szybko, widać na przykład, że są to jakieś nowe odmiany znanych rodzin wirusów. Z niektórymi nie ma jednak tak łatwo. Do ich analizy mamy szereg narzędzi, także takich stworzonych przez nas do użytku wewnętrznego. Wykorzystujemy też częściowo wirtualizację, czasami jednak złośliwy kod wiedząc, że do jego analizy często używa się maszyn wirtualnych po prostu wykrywa, że jest uruchomiony na wirtualnym systemie i nie ujawnia szkodliwego działania. Mamy więc potężną farmę fizycznych serwerów, na których uruchamiamy próbki.

R: Bardzo dziękujemy za zaproszenie i rozmowę.

Złam program i pracuj w ESET

Nowe biuro w Krakowie czeka teraz na nowych pracowników – ESET rozpoczyna dużą rekrutację programistów i analityków zagrożeń. Procedura rekrutacyjna nie należy jednak do standardowych. Zamiast wysyłać CV należy... podjąć się rozwiązania jednego z zadań programistycznych lub złamać hasła w udostępnionym przez ESET programie (tzw. zadanie Crack Me). Ci, którym się to uda być może wkrótce będą zmagać się z prawdziwymi problemami zabezpieczeń pracując nad funkcjami przyszłych wersji oprogramowania ESET. Więcej informacji oraz zadania znaleźć można na specjalnej stronie rekrutacji.

Komentarze (38)  

r   e   k   l   a   m   a
Avatar
KONTO USUNIĘTE | 15.02.2010 18:14#1

Szkoda, że płatny ale równie dobry jak Comodo :-)

Avatar
Dziecko Neostrady (niezalogowany) | 15.02.2010 18:52#2

ESET jest przereklamowany. Miałem go przez jakiś czas i złapałem kilka trojanów i innych śmieci. Od antywirusa oczekuję że pozwoli mi spokojnie oglądać RedTube i YouPorn a ESET mnie zawiódł. Najlepszy jest Kaspersky on nigdy nie zawodzi.

Avatar
JanyPL (niezalogowany) | 15.02.2010 19:10#3

Nie wiesz o czym mówisz... Jak by comodo było równie dobre, to by nie było za freeko.

Avatar
karton (niezalogowany) | 15.02.2010 19:58#4

@Dziecko Neostrady (niezalogowany)
Wypal jakąś płytkę Linuksa Live albo Linuksa obok XP i śmigasz po necie gdzie chcesz :).

Avatar
asggd (niezalogowany) | 15.02.2010 20:05#5

cena wcale nie oznacza jakości - tak jest np. w przypadku płatnej wersji AVG która jest równie beznadziejna jak jej darmowy odpowiednik
avast! do tej pory prowadzi w kategorii darmowych antywirusów i co do tego nie ma wątpliwości!!

Avatar
miniami (niezalogowany) | 15.02.2010 20:06#6

@JanyPL No akurat Firewalla comodo ma znacznie lepszego(jednego z najlepszych).
Ten z Smart Security jest delikatnie mówiąc kiepski.
Z kolei Eset ma zdecydowanie lepszego antywirusa(czołówka).
Ja czekam na stabilną wersję comodo z sandboxem :)

Avatar
gx (niezalogowany) | 15.02.2010 20:10#7

G DATA nie jest polska, a DAGMA to nie "wyłączny dystrybutor"

Avatar
gx (niezalogowany) | 15.02.2010 20:12#8

@miniami: Zgadzam się, SS miał słabego FW, ale od 4.x wygląda, że chyba nieco poprawili

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 15.02.2010 20:14#9

@ JanyPL nie wszystko co za friko znaczy gorsze. Testowałam oba i wypadły bardzo dobrze. Co do dziecka neo - no jak chcesz sobie śmiecić komputer pornowym syfem to już Twoja sprawa i nie dziw się, że antywirus się buntuje.

Avatar
Dziecko Neostrady (niezalogowany) | 15.02.2010 20:20#10

@karton (niezalogowany) | 15.02.2010 19:58


Linux.. wykluczone, nie chcę mieć pryszczy i nosić grubych jak denka słoików okularów, no a poza tym to nie mam flanelowej koszuli i w nawyku mam myć głowę częściej niż raz w miesiącu.

Avatar
Cirvil (niezalogowany) | 15.02.2010 20:29#11

@Dziecko Neostrady, dzieki za poprawienie humoru ;)

Avatar
opium (niezalogowany) | 15.02.2010 21:29#12

Dziecko Neostrady
Ciekawe jest to co mówisz , ale akurat składa się że często gęsto też sobie lubie zaglądnąć na te właśnie stronki i używam eset nod32 i syfu zeeeero. Skanuje co jakiś czas innymi skanerami dla pewności Malware Bytes itp. i zawsze mam czysto. Ja na eseta nie moge narzekać.

Avatar
tbsone (niezalogowany) | 15.02.2010 21:43#13

NOD w poprzedniej odsłonie był zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Teraz przepuszcza śmieszne śmieci typy Antivirus 2009 etc. :/ słaba wykrywalność. Zrobiłem mały test. 2 tyg komp bez av i fw. Po tym skan ESET i darmowy Avast miał jeszcze co posprzątać.

Avatar
jamakasi_ (niezalogowany) | 15.02.2010 21:54#14

Eset robi teraz wręcz żenująco słabego antywirusa i jedzie już tylko na marketingu (choć trzeba przyznać że niezłym). Już widzę kolejną tego typu sensację za jakiś czas - "w piątej z kolei siedzibie firmy eset w Polsce pojawiła się nowa szafka na buty - zapraszamy do fotoreportarzu z uroczystego otwarcia szafki" :-)))) I do tego zdjęcia kilku "przystojnych" trolli :-)))

Avatar
doamatorowwhitehat (niezalogowany) | 15.02.2010 21:55#15

witam

wkoń˘cu będzie można pobawić się w złamanie kodu legalnie.-)

Ciekawe komu się uda.
Proszę tylko nie kłóćcie się jak dzieci kodu, które odpalają kod i działa, kod trzeba samemu napisać, a nie gadać co inni już dawno powiedzieli.-)

moja rada-> weźmy się do roboty, to może nas eset zatrudni,a jak nie to będziemy dalej szukać serial i trial resetów, bo nie stać jeszcze na legal, a program wart zachodu

Avatar
sjj (niezalogowany) | 15.02.2010 22:24#16

Niech im się dobrze wiedzie!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TejGo | 15.02.2010 22:41#17

esed ??
NOD ?/
czy Esed czy Nod czy AVG czy Comodo
jeden ciort - mułowate i tylko dla zapaleńców
Avast najlepszy ??
ciekawe że po Avaście to pozostają śmieci jak po przejściu tornada
Avira jest dobre i w miare rzetelne, aczkolwiek się wspomagam Pandą Cloud i mam święty spokój
@DzieckoNeostrady
w podglądzie możesz zobaczyć ze jestem tak jak ty na Okienkach, ale tez lubię Linuxa
i nie mam pryszczy, ani okularów a ciepłą flanelową koszulę nosze bo jest w takie czasy wygodna i ciepła
i kąpie się codziennie
jak nie wiesz czegokolwiek o Linuxie czy też innym OSie to siedź cicho - bo trollisz

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TejGo | 15.02.2010 22:46#18

fu fu
:D
@DzieckoNeostrady - a tak gwoli wytłumaczenia to czemu siedzisz na Debianie ??
ładnie tak kłamać ??

w podglądzie widać z jakiego OSa korzystasz, najeżdżasz na Linixowców sam nim bedąc ??
ładnie to tak ??
widzisz to pozostało - teraz każdy moze w podglądzie zobaczyć jak kłamiesz, a ja bardzo kłamców nie lubie - i chyba nie ja jeden
powinneś zniknąć stąd, kłamco i oszuście

przepraszam za OffTop, ale mnie zjeżył

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TrustNoOne | 15.02.2010 23:18#19

Skupiliscie sie na ocenie firmy i produktu. Ja wspomne o ciekawym podejsciu do CV... :) Tego brakuje w PL firmach... Znaczna czesc patrzy na wyksztalcenie... Szkoda.. Sadze, ze znacznie lepszymi pracownikami sa Ci co znaja sie na rzeczy (czesto jest to pasja dla kogos). Takich spraw jak w artykule to na studiach sie nie nauczysz, tak samo jak rozmawiac w obcym jezyku ale ze swoboda jak to jest u "narodowcow" (prosze nie mylic z kim innym). Na szczescie sa firmy co nie patrza na NIC NIE WARTY papierek po studiach.
Brawo dla ESET'a.

Avatar
XYZed (niezalogowany) | 15.02.2010 23:28#20

Z tego co zauważyłem, to wszystkie antyviry się psują. Avast, zaczyna mnie zaskakiwać. Ale pewnie z nim będzie tak samo jak z NODem... NOD miał już swoje "5min", teraz czas na Avasta. A najśmieszniejsze w tym jest to, że darmowy "Avira" tynie robale i rootkity lepiej niż komercyjny soft. I do tego nie męczy CPU. Jednak - poczekamy zobaczymy - we wrześniu kończy mi się subskrypcja NODa. Może w końcu będzie z czego wybierać...

Avatar
greg0121231321 (niezalogowany) | 16.02.2010 7:18#21

Najlepszy jest ten cymbał co na zdjęciu nr 4 opiera nogę o nową ścianę !!! BRAWO gościu.

Avatar
gx (niezalogowany) | 16.02.2010 9:43#22

a chopcy esetowcy pewnie czytają te komenty i mają niezły ubaw :D

Avatar
hmmm.. (niezalogowany) | 16.02.2010 10:21#23

TejGo: Chyba każdy w miarę rozgarnięty człowiek zrozumiał, że to żart. :)
Co do tematu to informacja "niezwykle istotna". Sam Antivir bardzo dobry.

Avatar
whitehat (niezalogowany) | 16.02.2010 11:35#24

Ja popieram gościa aka TrustNoOne ;) święta racja, ludzie z pasją wiedzą więcej niż w szkole, w której uczą się pingować

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
maciej77 | 16.02.2010 11:51#25

Déja vu:
11.06.2008:
http://www.dobreprogramy.pl/ESET-otwiera-oddzial-w-Krakowie,Aktualnosc,8463.html
30.07.2008:
http://www.dobreprogramy.pl/ESET-poszukuje-pracownikow-online,Aktualnosc,8815.html
Krakowski oddział Esetu naprawdę istnieje ponad półtorej roku i wiem nawet gdzie :) więc albo to kolejne (drugie?) biuro albo przedtem była tylko siedziba a teraz też biuro ? :D

Avatar
webface_pl (niezalogowany) | 16.02.2010 12:05#26

gratuluje zmiany starego biura na nowe :) - w Krakowie
Antywirus - najlepszy jest zdrowy rozsądek i to co się lubi. Co kto lubi? To co preferuje ;)

Avatar
ble ble ble (niezalogowany) | 16.02.2010 15:45#27

Mnie najbardziej spodobały się dziewczyny ;)

Avatar
Candy737 (niezalogowany) | 16.02.2010 18:24#28

Dziecko Neostrady (niezalogowany)
Avatar
#2

ESET jest przereklamowany. Miałem go przez jakiś czas i złapałem kilka trojanów i innych śmieci. Od antywirusa oczekuję że pozwoli mi spokojnie oglądać RedTube i YouPorn a ESET mnie zawiódł. Najlepszy jest Kaspersky on nigdy nie zawodzi.
Kłamiesz dziecko strady. Znam te kanały plus masę innych X-videos i siedzę na tym często, oglądam po 30 klipów dziennie. Kiedy NOD albo ESET zauważy wirusa, natychmiast pyta na pół ekranu na czerwono czy chcesz otworzyć taki plik, bo coś jest z nim nie tak. Jak masz ESET darmowy, któremu po miesiącu trial, nie aktualizuje się już baza antywirusów to życzę również powodzenia w seksie bez gumy z tirówką na drodze dojazdowej do granicy z Białorusią.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 16.02.2010 18:58#29

Jak widać, same tu erotomany...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Maciej_S | 17.02.2010 10:00#30

@Karolinah
Może to pomysł na skuteczną kampanię reklamową zwiększającą sprzedaż oprogramowania antywirusowego?
"Lubisz seks w sieci? Nasz program antywirusowy zapewni Ci pełne bezpieczeństwo!"
:-D

Avatar
Bojio (niezalogowany) | 17.02.2010 10:40#31

Eset ma tylko jeden błąd do którego mogę się przyczepić . Jak spotka pchającego się syfa z sieci czy też sprawdza archiwum przy rozpakowywaniu to zżera prawie 100% procesora tj ekrn.exe. I jeszcze jedno- po uruchomieniu systemu eset skanuje sprawdzając aktualizację muląc przytym jak diabli.
Uwaga!- omijać Kasperskiego szerokim łukiem . Aplikację WinFast traktuje jako wrogie oprogramowanie - hi hi.

Avatar
KONTO USUNIĘTE | 17.02.2010 13:24#32

Mnie nigdy Eset ani nie mulił, ani nie pożerał tyle pamięci. Może nie ustawiliście sobie odpowiednich opcji, tylko jak się zainstalował tak zostawili. A może też to nie wina antywirusa, tylko pewnych usług w Windows które pracują niepotrzebnie.

@Maciej_S nie wiem co ma piernik do wiatraka :/

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Maciej_S | 17.02.2010 14:50#33

@Karolinah
Skoro tylu erotomanów wypowiada się w tym temacie to wpadłem na pomysł (to ironia oczywiście), aby producenci oprogramowania antywirusowego skierowali swoje kampanie reklamowe właśnie do nich. A że Ty mnie zainspirowałaś, to napisałem to adresując właśnie do Ciebie. Tyle ma piernik do wiatraka.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
wuuhacz | 20.02.2010 14:02#34

Od lat używam NOD'a i nie jestem zawiedziony

Avatar
Esetoman (niezalogowany) | 09.03.2010 1:10#35

Dagma to jest wyłączny dystrybutor Nod-a i eset-a na Polskę.. ale ma ponad 1500 dealerów. Sam program jest liderem wśród płatnych antywirusów co chyba przemawia za jego jakością..

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
siggma | 25.03.2010 0:05#36

strasznie tandetne te hostessy, skąd oni je wzięli? z Warszawy?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
filipmoto2010 | 23.04.2010 19:58#37

i gitez moze bedzie taniej

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
filipmoto2010 | 18.05.2010 23:19#38

Werbowanie ludzi z pomysłem

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść