O dodaniu możliwości przesyłania krótkich wiadomości tekstowych myślano już w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Koncepcja została opisana w roku 1984 jako owoc współpracy francusko-niemieckiej, pierwsza wiadomość tekstowa została przesłana w sieci Vodafone w Wielkiej Brytanii 3 grudnia 1992 między komputerem a telefonem Orbitel 901. Komercyjnie SMS-y były dostępne po raz pierwszy w Szwecji w 1993 roku, pierwszym telefonem reklamowanym jako przystosowany do komunikacji SMS-owej była Nokia 2210 (choć wcześniejsze modele również sobie z wiadomościami tekstowymi radziły).
Wpływ SMS-ów na kulturę był ogromny. Na myśl przychodzą od razu te desperackie próby upchnięcia dużej porcji informacji w jednej, 160-znakowej wiadomości, co w wielu językach doprowadziło do powstawania kreatywnych skrótów, emotikonów (też obchodziły w tym roku urodziny) lub metod na nieużywanie spacji. SMS-y szybko stały się również narzędziem flirtu (sexting) zapewniającym więcej prywatności, niż rozmowa telefoniczna. System też wykorzystywany jest jako kanał ostrzegania w sytuacjach kryzysowych, swoją wartość w rozgłaszaniu wiadomości udowodniła także bramka pozwalająca wysłać SMS na Twittera. Pozwala to nie tylko wysyłać w świat wiadomości „ze środka” (jak podczas Arabskiej Wiosny), zorganizować opozycję (organizacje kobiece w Kongu) ale również ratować życie — 2 lata temu dzięki temu mechanizmowi uratowano zasypaną ofiarę trzęsienia ziemi na Haiti. Jak każde narzędzie, SMS służy każdemu. W Arabii Saudyjskiej mężczyźni automatycznie dostają SMS, jeśli kobieta będące pod ich pieczą (każda kobieta, niezależnie od wieku, musi tam mieć „opiekuna” płci męskiej) opuszczają kraj. SMS-owy marketing również nie cieszy się dobrą opinią i w Indiach trzeba było wprowadzić regulacje, które ograniczyły liczbę wysłanych w ciągu dnia wiadomości. W stanie Assam alarmująca wiadomość tekstowa niewiadomego pochodzenia wywołała w tym roku panikę i zamieszki.
Dziś, po 20 latach, obserwujemy jak w niektórych miejscach ludzie powolutku odchodzą od SMS-ów na rzecz komunikacji wykorzystującej Internet — czy to za pośrednictwem komunikatorów, czy to portali społecznościowych, głównie jeśli chcemy odejść od modelu, w którym płacimy za każdą wiadomość. Jest to jednak proces bardzo wolny. Szacuje się, że w ciągu roku 3,6 miliarda osób, czyli 78% wszystkich abonentów sieci komórkowych, wysłało 8 bilionów wiadomości (niecałe 254 tysiące wiadomości na sekundę). Mimo tego, że każdy smartfon ma dostęp do różnych komunikatorów, większość ich użytkowników nadal głównie SMS-uje. Co więcej, ludzie często wolą SMS-y nawet jeśli mają do dyspozycji bardzo tanie lub darmowe połączenia.
Z okazji 20 urodzin SMS-a jeden z jego „ojców”, Matti Makkonen, udzielił wywiadu BBC. Wywiad odbył się oczywiście za pośrednictwem SMS-ów. Makkonen o swoim wynalazku długo milczał i trzeba było dochodzenia dziennikarskiego, aby go zidentyfikować. Fin w 1984 roku zaproponował koncepcję przesyłania tekstu po sieci GSM podczas konferencji telekomunikacyjnej i myślał o tym jako o kolejnym komponencie sieci GSM. Nie uważa także SMS-a za swoje osobiste osiągnięcie, a raczej jako efekt pracy zespołu, który potem przez lata zbierał pomysły i pisał kolejne specyfikacje.