r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

SlimJet: lekka i nad wyraz rozbudowana alternatywa dla Google Chrome

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Chcielibyście korzystać z Google Chrome, a zarazem nie chcecie, aby przeglądarka internetowa używała kilka gigabajtów pamięci RAM? Jest na to rada w postaci SlimJet – lekkiej alternatywy, która została zbudowana w oparciu o Chromium i silnik Blink. Nie dość, że program jest znacznie lżejszy niż Chrome, to zapewnia całą zestaw dodatkowych narzędzi przydatnych w codziennym korzystaniu z Internetu.

SlimJet pozwala na zalogowanie się do konta Google i synchronizację danych. Przeglądarka jest również zgodna z dodatkami z Chrome Web Store, a wśród jej opcji znajdziemy nawet przycisk pozwalający na natychmiastowe dodanie AdBlocka. W porównaniu do oryginału jest jednak znacznie bardziej rozbudowana i co chwila zaskakuje swoimi możliwościami. Pierwsze nowości widzimy na stronie nowej karty, która umożliwia wybór i edytowanie ulubionych stron, liczby wierszy i kolumn, a także zmianę tła. Za mało? W SlimJet znajdziecie boczny panel zakładek, którego próżno szukać w Chrome. A to dopiero początek całej góry modyfikacji.

Zmiany widać nawet w menu kontekstowym kart. Zostało ono rozbudowane o kilka dodatkowych opcji: zamykanie kart z tej samej domeny, dodawanie wszystkich aktualnie otwartych stron do zakładek, otwieranie witryny w osobnym oknie jako aplikację, a także funkcję automatycznego przeładowania strony po określonym czasie. Niezwykle przydatną funkcją są aliasy. Dzięki nim możemy tworzyć nazwy-skróty dla ulubionych stron i np. po wpisaniu w pasku adresu „DP” otwierać stronę Dobrychprogramów. Czy wspominałem już o gestach myszy? W SlimJet można z nich korzystać bez konieczności instalowania jakichkolwiek dodatków.

Program pozwala na zintegrowanie z sieciami społecznościowymi Facebook, Google+ i Twitter, a także udostępnianie przeglądanej strony do kilku dodatkowych usług, w tym m.in. Wordpressa i Gmaila. Jeżeli na YouTube znajdziemy interesujący film lub muzykę, będziemy mogli je pobrać z poziomu tej przeglądarki bez instalowania dodatkowych narzędzi. W przeciwieństwie do Chrome, SlimJet pozwala na pewną modyfikację interfejsu. Niezwykle przydatna okazuje się funkcja personalizacji paska narzędziowego. W zaledwie kilka sekund dodałem do niego kilka przycisków, w tym jeden pozwalający na przeglądanie informacji o pogodzie.

r   e   k   l   a   m   a

Jedną z interesujących funkcji jest automatyczne skalowanie wgrywanych na strony obrazków. Jeżeli zechcemy wysłać na Facebooka zdjęcia prosto z aparatu, ich rozmiar może znacznie wydłużyć ten proces. W SlimJet możemy wybrać domeny, w przypadku których obrazki będą automatycznie zmniejszane do określonej rozdzielczości (np. 1024 px) i tym samym przesyłanie zajmie mniej czasu. Podczas próby wysłania plików zadziwia jeszcze jedna nowość: Photos Salon, który pozwala na przycinanie obrazka, dodawanie ozdobnej ramki, zmianę jasności i kontrastu, a także łączenie grafik.

Programiści tworzący aplikację postanowili także poprawić nasze bezpieczeństwo. Zintegrowany w programie menadżer haseł pozwala na ustawienie głównego hasła, co powoduje zaszyfrowanie danych w nim zawartych. Możliwe jest również zapisywanie ich w osobnych folderach, włączanie opóźnienia automatycznego wypełniania formularzy i nadawanie aliasów. Ustawienia również zostały znacznie poszerzone i pozwalają np. na blokowanie kodu JavaScript sieci społecznościowych. Jak to wszystko odbija się na wydajności? To niesamowite, ale przeglądarka wymaga znacznie mniej pamięci niż Chrome. Nie tworzy aż tylu procesów, a integrując w sobie wiele przydatnych funkcji powoduje, że instalowanie zasobożernych dodatków jest całkowicie zbędne.

Z opisu można uznać, że o SlimJet można mówić jedynie w superlatywach. Jak każda aplikacja ma on swoje wady. Podobnie do innych klonów Chrome, przeglądarka nie korzysta z najnowszej wersji protoplasty. Obecna stabilna wersja bazuje na Chromium 40 co powoduje, że nie zawiera najnowszych łatek bezpieczeństwa i w pewnych sytuacjach może być dla użytkownika niebezpieczna. Tylko jedna wersja wstecz to także brak niektórych zmian w silniku, które czynią aplikację jeszcze szybszą. Oczywiście autorzy zaktualizują SlimJeta, ale jego użytkownik musi mieć na uwadze, że zawsze będzie nieco do tyłu względem oryginału. Program jest dostępny zarówno dla systemu Windows jak i Linux. Całość jest darmowa, zarówno dla użytkowników domowych jak i firm.

Choć program nie identyfikuje swojego użytkownika jak Chrome, wysyła do producenta anonimowe dane statystyczne. Producent tego nie ukrywa i zaznacza, że dane te nie pozwalają na identyfikację internauty. Aplikacja może być używana obok już zainstalowanego Google Chrome, dzięki czemu możliwe jest sprawdzenie jej funkcjonalności bez powodowania jakiegokolwiek konfliktu. Zapraszamy do wypróbowania SlimJet, znajdziecie go w bazie aplikacji naszego programu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.