r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Smartfon wcale nie służy do słuchania muzyki, komputer to nie kino

Strona główna AktualnościBIZNES

Federacja Konsumentów opublikowała wyniki badania, z którego wynika, że polscy konsumenci wcale tak chętnie nie używają smartfonów i tabletów jako przenośnych odtwarzaczy, jak przekonują nas zwolennicy poszerzenia zasięgu opłaty reprograficznej.

Federacja Konsumentów nie bierze czynnego udziału w sporze o opłatę reprograficzną, nie jest związana ani z OZZ-ami, ani z producentami sprzętu. Jej rolą jest reprezentowanie konsumentów, czyli każdego z nas. A jacy jesteśmy, jako grupa odbiorców kultury? Większość codziennie ogląda telewizję i uważa klasyczne nośniki (książka, płyta) za wygodniejsze od plików czy usług internetowych. Ponad połowa ankietowanych nie wie, czym jest opłata reprograficzna, a 13% uznało, że nie ma czegoś takiego.

Raport mówi o różnych nawykach polskich konsumentów, między innymi właśnie o wykorzystaniu urządzeń mobilnych. Smartfony i tablety oczywiście mają możliwość odtwarzania multimediów, ale najwyraźniej nie jest to sensem ich istnienia w oczach nabywców. W ankiecie ponad 60% pytanych przyznało się do korzystania z nich do dzwonienia i SMS-owania, do oglądania na nich pobranych filmów lub słuchania zapisanej muzyki niewiele ponad 40%, z czego codziennie robi to kilkanaście procent ankietowanych. Usługi online są jeszcze mniej popularne.

r   e   k   l   a   m   a

Sposób korzystania z komputera, jaki pokazuje badanie, również odstaje od oczekiwań organizacji reprezentujących artystów. Zapewne wiele osób zszokował fakt, że komputery służą… do pracy i przeglądania Internetu. Najczęściej wykorzystywane są do komunikacji za pośrednictwem poczty elektronicznej i zdobywania nowych wiadomości. Na dalszym planie jest korzystanie z serwisów społecznościowych, edycja dokumentów i VoIP. Pobieranie i odtwarzanie multimediów jest na samym końcu listy zastosowań komputerów.

Filmy najczęściej oglądamy… w telewizji (80%) i w kinie (40,82%). Na komputerze robi to zaledwie 28% ankietowanych. Po tablet sięga w tym celu zaledwie 8%, po smartfon tylko 4%. Jeśli chodzi o słuchanie muzyki, również urządzenia mobilne nie są popularne. Okazuje się, że więcej ankietowanych zadeklarowało chodzenie na koncerty i słuchanie z plików na komputerze, niż ze smartfonu czy tabletu… a trzeba zaznaczyć, że ankietowani wcale za koncertami nie szaleją (częściej chodzą do kina). W zasadzie smartfony są tak samo popularne jak przenośne odtwarzacze i więcej osób słucha płyt winylowych, niż plików z tabletu. Najpopularniejszym źródłem muzyki niezmiennie jest radio i telewizja.

Federacja Konsumentów sprawdziła także stan dostępu do Internetu. 76,73% ankietowanych zadeklarowało, że ma w domu łącze stacjonarne lub mobilne. Z tych 21,56%, które łącza w domu nie mają, 34,56% nie ma dostępu do Internetu w ogóle. Mamy na tym polu jeszcze sporo do nadrobienia.

Jeśli zaś chodzi o poziom wiedzy na temat poszanowania praw autorskich przy korzystaniu z materiałów dostępnych w Internecie… jest gorzej niż źle. Federacja częścią winy obarczyła skomplikowane ustawodawstwo, z którego przeciętny konsument nie jest w stanie wydobyć przydatnych, konkretnych informacji.

Konsumenci czują się zwyczajnie zagubieni, w szczególności, jeśli chodzi o to, co wolno, a czego nie wolno w Internecie. Mamy oto do czynienia z sytuacją, w której – kładąc coraz większy nacisk na zapewnienie powszechnego dostępu do Internetu – konsumenci, którzy już taki dostęp posiadają, zdani są sami na siebie – możemy przeczytać w podsumowaniu raportu. To oczywiście otwiera pole do zastraszania i trollowania, a także budzi uczucie, że jeśli za jakąś treść nie zapłacimy, to jest ona nielegalna i jej posiadanie jest karalne. Konsumentom każe się wnosić opłaty, na przykład reprograficzną, nie mówiąc ani słowa o tym, jakie daje im prawa.

Ulubioną rozrywką polskich konsumentów jest telewizja, najmniej popularną zaś koncerty. Do kina również nie chodzimy zbyt często. Jeśli ktoś sięga po książki, chętniej korzysta z bibliotek lub kupuje je w postaci papierowej, niż z którejś z postaci czytelnictwa cyfrowego. Pod względem konsumowania multimediów jesteśmy więc grupą bardzo konserwatywną. Najważniejszym nośnikiem informacji jest sygnał radiowy i telewizyjny, pocztę sprawdzamy na komputerze, a smartfon służy do dzwonienia.

Badanie zostało przeprowadzone telefonicznie i Federacja Konsumentów zadbała o to, by respondenci należeli do różnych grup wiekowych. Dzięki temu możemy mówić o grupie konsumentów, a nie tylko o wykluczonych cyfrowo osobach starszych lub młodzieży „przyklejonej” do smartfonów. Wyniki badania pokazują także, jak przekazy medialne, dotyczące popularyzacji mobilnej rozrywki, wyolbrzymiają to zjawisko.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.