Interesujących, bezpłatnych programów antywirusowych jest na rynku kilka, opinie na ich temat są jednak bardzo różnorodne, ponadto często obarczone sporym ładunkiem emocjonalnym. Z punktu widzenia użytkownika niezwykle trudno jest więc ocenić przydatność konkretnego programu i podjąć z przekonaniem decyzję o tym, "na którego konia postawić". Jest oczywiście bardzo dużo uznanych światowych certyfikatów, jeśli jednak poświęci się chwilę, okaże się, że w zasadzie wszystkie programy, w świetle uzyskanych certyfikatów, mają skuteczność 99,9% lub nawet 100%. Czy rzeczywiście jest tak, że pełne bezpieczeństwo gwarantuje każdy program, a wybieramy tak naprawdę jedynie najlepiej prezentujące się menu? Postanowiliśmy to sprawdzić. Sprawdziliśmy czy bezpłatne programy antywirusowe czymś się tak naprawdę różnią. Może wystarczy mieć cokolwiek żeby czuć się bezpiecznie?
Podsumowanie
Wyniki naszego testu wyraźnie wskazują, że program programowi nierówny. Aplikacje które w naszym teście wykryły nie wiele więcej niż co drugiego wirusa o dziwo sygnowane są certyfikatami o 100% wykrywalności szkodników. No cóż, chyba należy założyć, że w naszym teście dopadł je pech. Żarty, żartami ale z testu można wywnioskować wiele poważnych wniosków. Zanim jednak przejdziemy do nich zobaczymy porównanie wszystkich antywirusów pod względem wykrywalności, wykorzystywania zasobów systemowych i szybkości skanowania.
Wykrywanie wirusów (malware) | Paczka wirusów |
Przede wszystkim z wykrywaniem zagrożeń nie jest tak różowo jak mogłoby się wydawać. Nie możemy liczyć na 100% blokadę, dobierając jednak właściwie strażnika możemy znacząco zminimalizować ryzyko infekcji. Należy pamiętać, że niektóre programy biorące udział w teście pozbawione były modułów dostępnych w ich komercyjnych odpowiednikach, mogących wpłynąć korzystnie na wykrywalność. Poza testem wykrywalności w którym część programów wypadała lepiej inne gorzej, warto zwrócić uwagę na bardzo korzystną tendencję. Producenci poważnie podchodzą do zagadnienia optymalizacji wykorzystania zasobów przez aplikacje i szybkości skanowania plików. Można mieć nadzieję, że zamulające systemy programy antywirusowe to już bardziej historia niż rzeczywistość.
Czas skanowania plików
Wykorzystanie CPU
Wykorzystanie RAM

Niewątpliwie wśród rywalizujących w naszym teście aplikacji pierwsze skrzypce grały najpopularniejsze: avast!, AVG i Avira. Niewątpliwie wszystkie trzy można z czystym sumieniem polecić każdemu. Okazało się, że czytelnicy dobrychprogramów wiedzą co robią, w naszym teście zwyciężył avast!, najczęściej pobierany program w naszej bazie (6 mln pobrań), był najskuteczniejszy, najszybszy i nie zajmował wiele zasobów. Atutem zwycięzcy jest funkcjonalność nieograniczona w stosunku do komercyjnej edycji. Na drugim stopniu podium zameldował się kolejny program z za naszej południowej granicy AVG, który niewiele ustępował liderowi. Trzecia pozycja przypadła solidnemu niemieckiemu antywirusowi, w każdym teście spisywał się dobrze lub bardzo dobrze. Podsumowując, świat jest wielki, a najlepsze bezpłatne programy antywirusowe powstają u naszych sąsiadów. Mamy nadzieję, że w naszym kolejnym teście poświęconym komercyjnym rozwiązaniom również rodzime rozwiązania pojawią się w czołówce.

Dziękujemy firmie
Vobis za udostępnienie komputerów na potrzeby testu.