r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Tizen: najpierw Rosja, potem cały świat? Samsung gotów uniezależnić się od Androida

Strona główna AktualnościBIZNES

Android Silver, o którym pisaliśmy w zeszłym tygodniu jako o pomyśle na odzyskanie przez Google kontroli nad rynkiem jego mobilnego OS-a, coraz bardziej zawłaszczanego przez Samsunga, właśnie nabrał zupełnie nowego znaczenia. Koreański gigant najwyraźniej ma bardzo poważne plany względem rynku mobilnego, w których Android wcale nie gra pierwszych skrzypiec.

Informacje z Wall Street Journal raczej nie zachwycą nikogo w Google. Według anonimowych, ale zaufanych źródeł tego prestiżowego dziennika, już na początku czerwca Samsung wprowadzi na rynek Rosji nowe smartfony, działające pod kontrolą Tizena – linuksowego systemu operacyjnego, z którego Google nie odnosi żadnych korzyści. Niewykluczone, że premiera ta będzie sprzężona w czasie z tegoroczną konferencją deweloperską Tizena, która odbędzie się w San Francisco między 2 a 4 czerwca. Bliska ma być także premiera smartfonów projektowanych z myślą o rynku Indii, a także telewizorów działajacych pod kontrolą tego systemu.

Decyzja o wprowadzeniu Tizena na kluczowe rynki jest wyraźnym znakiem, że obecne relacje Samsung-Google nie są zadowalające dla żadnej ze stron. Mountain View zaniepokojone jest skalą, na jaką linia Galaxy zawłaszczyła rynek Androida i tym, że coraz bardziej w deklarowanych planach budowy ekosystemu usług i oprogramowania Samsunga nie ma mowy ani o Androidzie, ani o Google. Gigant z Seulu zazdrosnym okiem spogląda na przychody amerykańskiej firmy płynące z usług i aplikacji uruchamianych bądź co bądź na jego urządzeniach – z których nie ma ani centa.

r   e   k   l   a   m   a

Premiera nowego smartfonu, i w praktyce nowego systemu operacyjnego (do tej pory Tizen znalazł dość ograniczone zastosowanie jedynie w kompaktowych aparatach fotograficznych i inteligentnych zegarkach) ma być dla Samsunga sprawą traktowaną bardzo prestiżowo. Źródła WSJ informują, że impreza przygotowywana w Moskwie planowana jest z rozmachem porównywalnym z tym, jaki koreańska firma rezerwowała dotąd dla swoich flagowych urządzeń z Androidem. A są to imprezy spektakularne, czebol potrafił np. wynająć cały gmach opery w Sydnej na premierę Galaxy S4.

Wybór Moskwy zapewne też jest nieprzypadkowy: warto przypomnieć, że w marcu rząd Federacji Rosyjskiej nakazał urzędnikom pozbycie się wszystkich tabletów Apple'a i zastąpienie ich certyfikowanym sprzętem Samsunga, zaś sama Korea Południowa jest krajem wyjątkowo wstrzemięźliwym w kwestii wprowadzenia wobec Rosji sankcji gospodarczych, do których przymierzają się kraje Zachodu. Cen zapowiadanego sprzętu nie znamy, ale można się spodziewać, że telefon z Tizenem będzie urządzeniem z górnej półki, adresowanym do coraz liczniejszej grupy zamożnych mieszkańców Rosji. To właśnie takie urządzenia, jak pokazało Apple, potrafią skutecznie napędzić rozwój ekosystemu oprogramowania i usług, których nowy system operacyjny najbardziej potrzebuje.

Warto przypomnieć, że o próbach wprowadzenia Tizena na rynek smartfonów słychać już było w 2011 roku, a potem przynajmniej dwukrotnie – za każdym razem z tego rezygnowano, ze względu na problemy z partnerami, głównie z branży telekomunikacyjnej. Koreańczycy jednak nie rezygnowali, tym bardziej, że nie są w tym biznesie sami. Spore wsparcie w pracach nad Tizenem zapewnia Intel, który widzi w systemie tym platformę dla całej gamy połączonych ze sobą urządzeń – nie tylko zegarków i telefonów, ale też np. samochodów (nad tym Intel pracuje w partnerstwie z inżynierami Jaguara).

Jeśli Tizenowi się powiedzie, może to być w niezaplanowany sposób bardzo dobra wiadomość dla użytkowników desktopowego GNU/Linuksa. System ten jest bowiem w praktyce bardzo zbliżony do tego, co możemy znaleźć np. w Fedorze. Oprócz linuksowego jądra wykorzystuje menedżer pakietów RPM i serwer grafiki X i pozwala na uruchamianie aplikacji Qt, Gtk+ i Enlightement. Pozyskanie przez Samsunga programistów do prac nad aplikacjami dla jego systemu będzie musiało też oznaczać wzrost zainteresowania programowaniem pod otwarte biblioteki.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.