Sporo w kwestii ustawień Windowsa zmieniło się wraz z wprowadzeniem polityki Microsoftu, według której konieczne było dostosowanie możliwie jak największej liczby funkcji do specyfiki ekranów dotykowych. Zaprezentowany w Windowsie 8 interfejs Metro, mimo że na dłuższą metę okazał się pomyłką, wniósł jednak nowe okno ustawień. To nie przekonało przyzwyczajonych od lat do Panelu Sterowania użytkowników.
Koncepcja, w której dostęp do ustawień systemu był możliwy w dwóch miejscach, rozwinął Windows 10. Dostępne tam Ustawienia poniekąd łączyły wygląd Panelu Sterowania w widoku podzielonym na kategorie z możliwością obsługi dotykiem. Jednocześnie dostępny jest Panel w znanej powszechnie formie. Taki stan rzeczy nie satysfakcjonuje jednak Microsoftu, który chce centralizacji.
Centralizacji, którą można określić sprzecznym eufemizmem – jednostronnym kompromisem. Z ćwierków pracowników Microsoftu opublikowanych w ostatnim czasie można bowiem wywnioskować, że wkrótce Panel Sterowania zniknie na dobre na rzecz Ustawień.
Kilka dni temu pewien użytkownik Twittera zapytał Gabriela Aula, zajmującego się w Microsofcie między innymi programem Windows Insider, dlaczego Windows 10 oferuje jednocześnie Ustawienia i Panel Sterowania sugerując jednocześnie, że znacznie lepszym rozwiązaniem byłaby całkowita rezygnacja z Ustawień. Do rozmowy dołączył Brandon LeBlanc, również przedstawiciel Microsoftu.
@billybobjoe2211 @GabeAul Settings will eventually supersede Control Panel. Some stuff not moved over. But haven't had to use CP in months.
— Brandon LeBlanc (@brandonleblanc) październik 4, 2015Można się spodziewać, że wraz z którąś z aktualizacji usługi, jaką ostatnio stał się system operacyjny, Panel Sterowania zostanie permanentnie zastąpiony Ustawieniami. LeBlanc zaznaczył, że nie wynika to tylko z zamiaru wyjścia naprzeciw użytkownikom interfejsów dotykowych – według niego Ustawienia są równie wygodne w obsłudze za pomocą myszki czy klawiatury.
Ogłoszeń o podobnej wadze, jak śmierć Panelu Sterowania, będzie zapewne więcej w miarę rozwijania Windowsa 10. Oczywiście słuszność takiej decyzji oceni historia, warto się jednak zastanowić, jaka byłaby reakcja społeczności użytkowników, gdyby szereg podobnych zmian wprowadzono zbiorczo już w momencie premiery systemu.