r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Używasz Windows 8 i Linuksa na jednym komputerze? Uważaj, by nie stracić danych przez Szybkie uruchamianie

Strona główna Aktualności

Jak mówi stare powiedzenie, „aby życie miało smaczek, raz… Windows a raz Linux”. Tak, wiemy że to nie do końca tak brzmiało to powiedzenie, ale faktem jest, że praktyka dual-bootingu jest całkiem popularna wśród bardziej zaawansowanych użytkowników komputerów. Skoro nie ma systemu idealnego, są tylko gorsze i jeszcze gorsze, warto OS-y traktować zadaniowo – przykładowo używając linuksowego desktopu do pracy z Javą i Eclipse, a windowsowego do grania w dobre gry.

Ostatnimi miesiącami niejeden taki użytkownik mógł zainteresować się zainstalowaniem Windows 8 – choćby ze względu na technologię Fast Startup (Szybkie Uruchamianie), pozwalającą na nawet czterokrotnie szybsze uruchomienie systemu operacyjnego. Możliwe jest to dzięki drastycznej zmianie procedur inicjalizacji systemu: zamiast wczytywać sterowniki, usługi i sesje, Windows 8 wczytuje plik hibernacyjny z wewnętrznymi procesami Windows, później inicjalizowane są sterowniki i sesja użytkownika. Pomysł to udany, Windows 8 z Fast Startup uruchamia się wyraźnie szybciej niż np. Fedora 17 z systemd, nie mówiąc już o nieco ślamazarnym OS X Lionie, nic więc dziwnego, że Fast Startup włączone jest w nowych „okienkach” domyślnie.

Okazuje się jednak, że osoby korzystające z Windows 8 w takim scenariuszu narażone są na spore ryzyko utraty danych z partycji współdzielonych między systemami. Ryzyko to dotyczy nie tylko dostępu do nich z poziomu Linuksa, ale nawet z systemów ratunkowych uruchamianych z USB czy CD, takich jak Windows PE (Preinstallation Enviroment). Windows 8 w trybie Fast Startup nie wyłącza bowiem „porządnie” systemu, lecz częściowo go hibernuje. Informacje o aktualnej sesji, włącznie z buforem systemu plików partycji NTFS i FAT32 są zapisywane właśnie w obszarze pamięci szybko odtwarzanym podczas szybkiego uruchamiania.

Thorsten Leemhuis z niemieckiego heise online pierwszy przeprowadził kompleksowe testy dostępu do plików przy dual-bootingu. Potwierdziło się, że założone pod Linuksem na współdzielonej partycji pliki i katalogi nie są widziane po restarcie Windows 8, zaś edytowane pliki często okazywały się uszkodzone. Windows zdołał ostatecznie wyleczyć swój system plików, ale był to czasochłonny proces, nie gwarantujący też odzyskania danych – wiele stworzonych czy zmodyfikowanych pod Linuksem plików zostało utraconych.

Spośród popularnych dystrybucji Linuksa, jedynie Fedora 17 chroni (połowicznie) przed zagrożeniem utratą danych w takim scenariuszu. Deweloperzy sterownika ntfs-3g, powszechnie używanego do zapisywania danych na partycje NTFS, przekazali twórcom Fedory łatki, które pozwalają na wykrycie sytuacji, w której Windows 8 został zahibernowany – wówczas partycja zostaje zamontowana tylko w trybie do odczytu. Wersja sterownika używana w Debianie, Ubuntu, openSUSE i większości innych dystrybucji ma już jednak niemal rok, i łatek tych w niej nie znajdziecie. Można za to śmiało korzystać z nowego Knoppixa (popularnej dystrybucji typu Live) – od wersji 7.0.5 zawiera ona już łatki dla Fast Startup, daje też użytkownikowi możliwość skasowania pliku hibernacyjnego Windows, tak że przy kolejnym uruchomieniu „okienka” przejdą przez standardową sekwencję startową. Niestety jednak żadne łatki nie chronią partycji FAT32 – sterownik z linuksowego jądra nie jest w stanie rozpoznać tego, że Windows 8 zostało zahibernowane.

Póki co użytkownikom Windows 8, korzystających również z innych niż Fedora dystrybucji Linuksa, radzi się więc wyłączyć funkcję Fast Startup. Można to zrobić w „Opcjach zasilania” Panelu sterowania. W lewym panelu należy kliknąć opcję „Wybierz działanie przycisku zasilania”. Następnie należy kliknąć „Zmień ustawienia, które są obecnie niedostępne”. Ujawni to kolejny panel, w którym można będzie odznaczyć opcję „Włącz szybkie uruchamianie”.

Rozwiązanie to ma oczywiście jedną wadę – Windows 8 będzie się teraz uruchamiał znacznie dłużej. Jest jednak jeszcze jedno rozwiązanie, nieco bardziej skomplikowane: bootloader GRUB 2 można zapisać do pliku, zamiast na pierwszy sektor dysku, a następnie zintegrować plik ten z bootloaderem Windows. Uruchamianie w ten sposób Linuksa eliminuje zagrożenie – Windows odmontuje poprawnie swoje partycje przed wystartowaniem innego systemu operacyjnego.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.