r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wstępniak na nowy tydzień: o cudownych dzieciach cyfrowej ery w święto 1 czerwca

Strona główna AktualnościDOBREPROGRAMY

1 czerwca, Międzynarodowy Dzień Dziecka, to święto mające w naszym kraju już 65 lat. W tamtych czasach dzieci były jednak jakieś inne, bawiły się w tym dniu archaicznymi obiektami niepojętego przeznaczenia, zamiast grać w Minecrafta na ekranikach smartfonów tak, jak Markus Persson przykazał. Tradycyjnie już z takiej okazji pisze się artykuły o upadku obyczajów i zmierzaniu ku zagładzie – i właściwie to też chciałem porozpaczać nieco nad stanem umysłowości dzieci i młodzieży. Problem w tym, że literatura przedmiotu kompletnie powodu do dramatyzowania nie daje. Jest wręcz przeciwnie, wygląda na to, że współczesne pokolenia, dzięki nowoczesnej technice, stają się mierzalnie lepsze.

Przez weekend chciałem przejrzeć, choćby po łebkach, dostępną w Sieci literaturę z dziedziny pedagogiki i psychologii poznawczej, odnoszącej się do dzieci i nowych technologii. Szybko okazało się, że jest tego więcej, niż wymagane byłoby do przygotowania doktoratu – nawet ograniczając się tylko do literatury anglojęzycznej (a istnieje też spora baza wiedzy w tej dziedzinie w niemieckim i rosyjskim), znaleźć można tysiące relewantnych prac. Wspomagając się usługą Google Scholar, filtrowaną w Firefoksie przez narzędzie Zotero i dodatek pozwalający na sortowanie po liczbie cytatów, znalazłem trochę opracowań najbardziej uznawanych przez naukową społeczność.

Wśród tych najszerzej cytowanych prac nie sposób znaleźć niczego, co by mogło sugerować, że jest coraz gorzej. Jest wręcz przeciwnie, miejsce klasycznych zabawek jest w muzeum zabawek, klasyczne pomoce naukowe mogą przejść do muzeum edukacji, wszystko, co ma mikroprocesor jest lepsze od tego, co mikroprocesora nie ma, przynajmniej jeśli chodzi o wpływ na umysłowość dzieci. Badania naukowe pokazują, że pisanie wypracowań za pomocą procesorów tekstu przynosi lepsze rezultaty, niż pisanie ich piórem na kartce: są one wyższej jakości, lepiej skomponowane i dłuższe. Wykorzystanie hipermediów sprawia, że uczniowie tworzą bardziej unikalne i bardziej pomysłowe prace. Nauka wykorzystująca techniki multimedialne, w szczególności animacje i symulacje ułatwiać ma tworzenie umysłowych modeli procesów i prowadzi do uzyskania lepszych wyników na egzaminach.

r   e   k   l   a   m   a

Nie inaczej jest też w wypadku dzieci mających problemy z nauką – zastosowanie komputerów pomaga nie tylko poradzić sobie z dziećmi z ADHD, ale nawet ułatwia edukację dotkniętych autyzmem. Dzięki komputerowo wspomaganemu nauczaniu rośnie motywacja uczniów nie tylko do lekcji, ale też do tak znienawidzonych prac domowych. To co było przykrą koniecznością, może stać się upragnioną zabawą. Co zaś szczególnie daje do myślenia, skomputeryzowana edukacja wcale nie prowadzi do kryzysu relacji towarzyskich, a wręcz przeciwnie – sprawia, że w zadaniach wykonywanych za pomocą komputerów dzieci lepiej współdziałają, koordynując prace i używając prz tym bardziej złożonego języka.

Życie dziecka nie kończy się na szkole i nauce. Skomputeryzowanie zabawy również przyniosło ciekawe efekty, przynajmniej jeśli chodzi o sprawność umysłową. Kreatywność dzieci okazała się być najbardziej powiązana z graniem w gry komputerowe (co ciekawe bez względu na rodzaj gier, FPS-y nie wypadły tu gorzej niż gry logiczne). Udało się też zauważyć pozytywne korelacje pomiędzy graniem a operacyjną inteligencją, szczególnie w wielosobowych w grach sieciowych, a także większą samodzielność i bardziej rozbudowane relacje towarzyskie wśród dzieci posiadających własne smartfony. Ceną jest malejąca sprawność fizyczna cyfrowego pokolenia – ale i tu widać, jak duże znaczenie odgrywa świadome rodzicielstwo. Wśród dzieci z klas średnich i wyższych, których rodzice dbają o zainteresowanie sportem swoich pociech, nie odnotowano takich niekorzystnych wpływów. Ofiarami fizycznej degradacji padają głównie dzieci klas niższych, nie mające innych rozrywek oprócz spiraconego Xboksa.

Czy zatem rośnie nam nowe pokolenie cyfrowych superdzieci, których młodość będzie daleko lepsza niż to, co my mieliśmy okazję poznać? Mimo tych wszystkich zebranych danych, teoretycy edukacji nie są przekonani, co więcej wielu wątpi nawet w istnienie czegoś takiego jak cyfrowe pokolenie. Ich argumentów nie sposób zignorować, sama koncepcja dzieciństwa jako takiego jest przez wielu socjologów postrzegana jako konstrukt społeczny, granice między dzieciństwem a dorosłością mają być nader płynne, dziś przesuwane raczej w górę na wiekowej drabinie. Jeśli jednak można znaleźć jakiś wspólny trop w definiowaniu pokoleniowej tożsamości, to jest nią kultura mediów, dziś jak nigdy wcześniej tworzona przez samych najmłodszych. O ile kiedyś kultura masowa dla dzieci była budowana jako zamysł dorosłych, czyniąc z nich niejako pasywne ofiary tego procesu, to dziś sytuacja się radykalnie zmieniła – i procesu tego nie kontrolujemy. Wystarczy zerknąć na media takie jak YouTube czy Instagram, przez które dzieci w wieku szkolnym manifestują kulturę i obyczaje niezrozumiałe dla starszych, aktywnie podtrzymując podziały pokoleniowe, wykluczając „starych” ze swojego świata.

Don Tapscott, kanadyjski badacz Internetu, zajmujący się wpływem nowych technologii informacyjnych na innowacyjność, rysuje najbardziej optymistyczną wizję przyszłości tego nowego młodego pokolenia (można powiedzieć, że jest takim anty-Lemem, dla którego przecież Internet był wylęgarnią idiotów). Dla niego ci młodzi ludzie, nie znający telewizji, a wychowani w Sieci i przez Sieć, znacznie bardziej pragną samorozwoju, samoekspresji, są bardziej samodzielni, analityczni, sceptyczni, tolerancyjni i społecznie świadomi, niż ich rodzice, otępiani przez dziesięciolecia pasywnym przekazem telewizyjnym. Są pokoleniem wyprodukowanym przez technikę – i tylko technikę, dla których technika jest naturalnym środowiskiem życia, dającym im siłę i oddzielającym ich od poprzednich generacji.

Dobrze sprzedającym się książkom Tapscotta wiele można zarzucić pod kątem ich naukowej rzetelności – ale też nie są to książki naukowe, ich autor żadnym naukowcem nie jest. Ale z tego tylko powodu spławić jego wniosków co do przyszłości młodego pokolenia, które nie tylko będzie się inaczej uczyć i bawić, ale też zakładać zupełnie nowego rodzaju rodziny, porzucać klasyczne hierarchie biznesowe, naukowe i polityczne, a nawet kształtować nowe typy osobowości, w których tożsamość jest czymś bardziej płynnym, a posiadanie wielu różnych „ja”, prezentowanych w różnych kontekstach i scenariuszach. Takim pokoleniem, skłonnym do eksperymentów i radykalizmów, trudniej będzie rządzić, a ich wybory mogą się wydawać starszym irracjonalne czy nieodpowiedzialne.

Większość zarzutów stawianych apologetom mieszania dzieci i techniki też zresztą nie jest specjalnie naukowa – nie tyle mówi się o mierzalnych niekorzystnych efektach na rozwój najmłodszych, co o niszczeniu czy nawet zdradzaniu esencji dzieciństwa, czy grożeniu pogłębiającym się rozwarstwieniem społecznym pomiędzy tymi, którzy mieli dostęp do cyfrowej edukacji, a tymi, którzy musieli siedzieć w książkach i zeszytach. Nic zatem nowego, po prostu luddyzm i przekonanie, że kiedyś było lepiej. Nie – jako chłopiec, który zobaczył Internet po raz pierwszy mając 16 lat, mogę powiedzieć, że wcale kiedyś lepiej nie było.

Zapraszam więc wszystkich, dzieci i dorosłych, do kolejnego tygodnia z naszym nowoczesnym internetowym portalem o oprogramowaniu i nie tylko o oprogramowaniu. Ten dzisiejszy Dzień Dziecka rozciągnięmy na Tydzień Dziecka, zwracając szczególną uwagę na gry i aplikacje, które mogłyby zainteresować najmłodszych. Sprawdzimy także, czy nowe APU od AMD spełnia prezentowane na slajdach obietnice, pozwalając zbudować niedrogi „komputer dla dziecka”. Do cyklu o kruczkach i sztuczkach z Windows dołączy zaś cykl poświęcony kruczkom i sztuczkom z Linuksem. Miłej lektury!

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.