r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Za aplikacje dla Windows Phone i Windows 8 zapłacimy niebawem znacznie więcej

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Napięcia polityczne i umacnianie się dolara uderzą w osoby korzystające z platformy Windows Phone i Windows 8 – już w przyszłym miesiącu dojdzie do korekty cen aplikacji w sklepie Windows Store, która weźmie pod uwagę zmiany kursów walut. Czekają nas podwyżki i to niestety spore.

Twórcy aplikacji dla systemów Microsoftu otrzymują właśnie stosowne powiadomienia, choć nie będą oni musieli w związku z tym podejmować dodatkowych działań. Nie jest to żadna podwyżka mająca na celu zwiększenie zysków firmy przy jednoczesnej stracie klientów, lecz skutek umacniającego się dolara i słabnącego euro. Różne firmy, w tym właśnie i Microsoft, muszą z tego powodu dokonać stosownych korekt, co oczywiście nie jest na rękę klientom spoza USA. Według aktualnych informacji firma z Redmond zaktualizuje ceny aplikacji za niecały miesiąc, bo w okolicach 13 kwietnia.

W przypadku Polski podwyżka będzie bolesna, bo wyniesie 20%, lub nawet nieco więcej. Podobnie boleśnie odczują to użytkownicy z Argentyny, Chile, Czech, Norwegii, Rosji, Rumunii, Szwecji, Węgier, czy Wielkiej Brytanii. W najlepszej sytuacji są oczywiście klienci ze Stanów Zjednoczonych, dla nich cena bazowa pozostanie zupełnie taka sama. Ceny zostaną zmienione zupełnie automatyczne i jedyne co mogą zrobić deweloperzy to rozważyć ręczne ich obniżenie: korporacja nie weźmie na siebie kosztów wynikających z różnic w wartości walut, stracą więc albo kupujący, albo twórcy oprogramowania, którzy chcąc utrzymać aktualne ceny będą musieli przejść na niższe poziomy płatności.

r   e   k   l   a   m   a

Podobnie jak inne firmy, tak i Microsoft nie ma wpływu na tę sytuację i nie możemy go obwiniać, tym bardziej, że do podwyżek może dojść także w innych sklepach tego typu. Pamiętajmy natomiast o tym, że Windows Store jest nad wyraz przychylny dla klientów w porównaniu do np. Google Play. Deweloperzy mogą oferować pełne obniżki cen, a użytkownicy wypróbować aplikacje w okresie testowym przed ich zakupieniem. To bardzo wygodna opcja, z której korzysta wiele osób unikając niepotrzebnych wydatków. Teoretycznie niewielkie opłaty za aplikacje są natomiast „koszmarem mikropłatności”, które po zsumowaniu wszystkich zakupów mogą nam uświadomić, jak wiele jesteśmy w stanie wydać tylko ze względu na niewielkie ceny jednostkowe aplikacji.

Umacniający się dolar jest problemem nie tylko dla oprogramowania, ale i dla sprzętu komputerowego. Kupujący stoją obecnie przed trudnym wyborem i nie jest to najlepszy okres do wymiany komputera, lub jego podzespołów. Ktoś, kto np. składał komputer latem ubiegłego roku teraz może sprzedać używane przecież części za kwotę podobną, lub nawet wyższą, niż przy zakupie. Na sytuacji tej mogą więc zyskać niektórzy sprzedający, inne osoby niestety muszą pogodzić się z podwyżkami i oczekiwać na osłabienie dolara, lub znaczne umocnienie waluty lokalnej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.