r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zagrożenie pożarowe. NVIDIA wymieni na całym świecie setki tysięcy tabletów SHIELD

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Posiadacze tak zachwalanych przez nas tabletów SHIELD Nvidii (zarówno wersje Wi-Fi jak i LTE) mogą mieć problem. Producent ogłosił, że ze względu na ryzyko pożarowe, związane z przegrzewaniem się akumulatorów w tym urządzeniu, rozpoczął na globalną skalę akcję dobrowolnej wymiany sprzętu.

Problem dotyczy Shieldów z modelem baterii oznaczonym jako Y01. Sprawdzić z czego korzystamy można w systemowych Ustawieniach – wybierając Informacje o tablecie, a następnie Informacje o telefonie. W wyświetlonym okienku w kategorii Bateria pojawi się nazwa użytego modelu. Jeśli jest to B01, to nie ma się czego obawiać. Jeśli jest to Y01, możemy skorzystać z formularza, za pomocą którego będziemy mogli zamówić tablet na wymianę.

Idące w dziesiątki milionów dolarów koszty operacji pokrywa NVIDIA. Mieszkańcy USA i Kanady będą musieli swoje tablety odesłać do producenta przed otrzymaniem nowych, jednak w Europie (i co za tym idzie w Polsce) takiego obowiązku nie ma. U nas posiadacze felernych Shieldów dostaną nowy egzemplarz po przejściu zautomatyzowanego procesu jego zamówienia. Stary zostanie zdalnie zdezaktywowany po jego pierwszym uaktywnieniu.

r   e   k   l   a   m   a

Do czasu otrzymania nowego sprzętu, producent zaleca nie korzystać ze Shielda w celach innych niż przeprowadzenie procesu zamówienia i zrobienie kopii zapasowej. Więcej informacji można uzyskać pod specjalną infolinią, numer dla Polski to 0-0-800-141-0159. Tam też można zgłaszać problem, gdyby nie udało się tabletu zgłosić przez zautomatyzowany system.

Z naszej strony możemy tylko powiedzieć – chapeau bas, NVIDIA. Za korporacyjnym frazesem w trosce o bezpieczeństwo użytkowników w tym wypadku poszły zdecydowane, niewątpliwie ogromnie kosztowne dla firmy działania. Są firmy, które w razie problemów sprzętowych na taką skalę starają się schować głowę w piasek i reagują dopiero po medialnej burzy, a nawet pozwie zbiorowym. Wystarczy tu przypomnieć historię MacBooków Pro rocznik 2011 i późniejszych, mających problemy z przegrzewającymi się układami graficznymi AMD. Program naprawy sprzętu Apple uruchomiło jednak dopiero w tym roku, po wieloletnich przepychankach z użytkownikami wadliwego sprzętu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.