r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

160 Tb/s między Ameryką a Europą: nowy kabel Microsoftu i Facebooka już gotowy

Strona główna AktualnościSPRZĘT

MAREA, pociągnięty na odcinku 6600 kilometrów między Ameryką Północną a Europą podmorski kabel Microsoftu i Facebooka, jest już gotowy. Zbudowano go w celu zwiększenia przepustowości między kontynentami, a zarazem zwiększenia jej odporności na awarie – trasę wyznaczono z dala od istniejących już instalacji. Już w przyszłym roku to najszybsze obecnie łącze transatlantyckie zapewni przepustowość na poziomie 160 terabitów na sekundę, znacząco zwiększając atrakcyjność usług tych amerykańskich gigantów w Europie.

O projekcie MAREA zrobiło się głośno w maju 2016 r., kiedy to Microsoft i Facebook wspólnie obiecały połączyć światłowodami miejscowości Virginia Beach w USA i Bilbao w Hiszpanii. Kabel zaczęto kłaść jednak dopiero w kwietniu tego roku. Wczoraj Microsoft ogłosił, że po licznych przygodach, związanych między innymi z aktywnymi wulkanami, strefami sejsmicznymi i rafami koralowymi, MAREA zostało ukończone.

Oczywiście to nie obie firmy informatyczne zajmowały się kładzeniem tego kabla, lecz hiszpański Telxius, spółka zależna hiszpańskiego operatora Telefónica, który wziął na siebie całą konstrukcję, nadzór i obowiązki operatora kabla. Stąd też taka, a nie inna nazwa, „marea” to po hiszpańsku przypływ.

r   e   k   l   a   m   a

Obiecane 160 Tb/s to dopiero początek. Choć jak chwali się Microsoft, przy takiej przepustowości można strumieniować 71 milionów klipów wideo jednocześnie, to jednak już dziś kable transatlantyckie przenoszą o 55% więcej danych niż transpacyficzne, a zapotrzebowanie na przepustowość na tym odcinku ma rosnąć w tempie kilkunastu procent rocznie. Dlatego kabel, którego osiem światłowodowych żył osadzone jest w miedzianej izolacji, twardej plastikowej powłoce i gumowej, wodoodpornej powłoce, pozwolić ma w przyszłości na kilkukrotne zwiększenie przepustowości poprzez zastosowanie nowych technik modulacji i nowych źródeł światła laserowego.

Już teraz wiadomo, że dodatkowa przepustowość zostanie wykorzystana do uruchomienia nowych stref dostępności chmury Microsoft Azure, w tym we Francji i jeszcze dalej na wschód. A to wszystko po niezbyt grubym przecież kablu, przez większość swojej długości swobodnie spoczywającym na dnie oceanu na średniej głębokości 3,3 km.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.