AMD Ryzen pomocny przy produkcji broni jądrowej. Nowa obawa amerykańskich władz

Strona główna Aktualności

O autorze

Stany Zjednoczone dodały kolejną chińską firmę na tzw. czarną listę handlową, gdzie od paru tygodni znajdują się już Huawei i ZTE. Padło na Tianjin Haiguang Advanced Technology Investment Co. Ltd., w skrócie Thatic. Podmiot utworzony w 2016 r. na mocy współpracy Chin z amerykańskim AMD, dzięki której w Państwie Środka mogli budować wysokowydajne, licencjonowane procesory x86.

Chinom bardzo brakuje wydajnych procesorów serwerowych. Dostęp do układów Intel Xeon mieli ograniczony od dłuższego czasu. Rozwiązaniem miał być własny czip, Hygon Dhyana, stworzony na bazie licencjonowanej od AMD mikroarchitektury Zen i procesorów Epyc 7000.

Chiny tracą dostęp do x86

Przy czym "własny" to dość dyskusyjne słowo. W spółce Thatic znalazły się dwa podmioty: Chengdu Haiguang Integrated Circuit Design Co. Ltd (Hygon) i Haiguang Microelectronics Co. Ltd. (HMC). W pierwszym AMD ma udziały rzędu 51 proc., w drugim zaś – 30 proc. Jako że odpowiedzialnym za projekt ustanowiono Hygon, ten tak naprawdę pozostał w rękach AMD.

Już w przededniu targów Computex 2019 Lisa Su, dyrektor generalna czerwonych, ogłosiła, że współpraca z Chinami nie obejmie najnowszej mikroarchitektury Zen 2.

Strach przed próbami jądrowymi

Mimo to, rząd Donalda Trumpa postanowił zablokować całe przedsięwzięcie, wskazując na możliwość użycia licencjonowanych procesorów do celów militarnych, w tym symulacji prób z bronią jądrową. Tak oto, przynajmniej w świetle prawa, Chiny tracą możliwość produkcji Hygon Dhyana'y.

Oczywiście własność intelektualna to jedno, drugie – chińskie realia. Układów nie wytwarzało ani AMD, ani Thatic, lecz amerykańskie GlobalFoundries i tajwańskie TSMC. I to od tych ostatnich zależy, czy faktycznie wstrzymają dostawy. W przypadku TSMC nie można być tego pewnym. Tyle tylko, że Chińczycy na pewno nie otrzymają Zen 2 i będą musieli radzić sobie ze starszą wersją.

Co ciekawe, giełda zareagowała 3-proc. spadkiem wartości akcji AMD. Widać więc, że w oczach inwestorów partnerstwo z Chinami było dobrym posunięciem ze strony czerwonych.

© dobreprogramy