Amazon: rada nadzorcza zatrudnia szefa NSA z czasów projektu PRISM

Strona główna Aktualności
Amazon zatrudnia szefa NSA z czasów projektu PRISM, fot. Getty Images
Amazon zatrudnia szefa NSA z czasów projektu PRISM, fot. Getty Images

O autorze

Uwadze niektórych entuzjastów branży IT umnkął niedawno pewien porażający detal na temat zmian w firmie Amazon: nowy człowiek w radzie nadzorczej. Zmiany w managemencie dużych firm rzadko uchodzą za ekscytujące informacje, ale tym razem osoba, o którą chodzi to generał Keith Alexander. Tak jest: ten Keith Alexander, dyrektor służby NSA w czasach implementacji, uruchomienia oraz zdemaskowania projektu PRISM, o którym świat dowiedział się wskutek zdrady, jakiej dokonał Edward Snowden.

Amazon jest obecnie w dziedzinie usług chmurowych tym, czym dla komputerów w latach siedemdziesiątych był IBM: defniuje on branżę. Olbrzymia liczba usług, z których wiele należy do tzw. usług wysokiego zaufania (medycyna, wywiad, służby), działa w oparciu właśnie o Amazon Web Services. Firma ta jest na dobrej drodze, by stać się wszechbranżowym monopolistą, a nie brakuje opinii, że takie interesy, jak trwająca właśnie współpraca z CIA, zapewnią mu nienaruszalność i ochronę przed prawnym uregulowaniem.

Człowiek o jasnych poglądach

Keith Alexander uchodzi za jastrzębia NSA. Bronił on programu PRISM oraz zestawu pozostałych metod globalnego podsłuchu całego internetu i głośno wyrażał opinię, że publika zbyt mocno wierzy prasie w kwestii legalności podsłuchów. Sugerował, że jest to jedyna droga walki z terroryzmem i że sugerowanie, że "skoro władza może podsłuchiwać, to na pewno to robi" jest bezczelnością. Snowdena uznaje za zagrożenie dla narodowego bezpieczeństwa.

Mamy tu do czynienia z intrygującym zestawieniem. Firma monopolizująca cyfrowe życie i dostarczająca sporą część internetu rozpoczyna współpracę z autorem największego programu podsłuchowego w dziejach ludzkości. Generał Alexander oraz Jeff Bezos to niewątpliwie ta sama półka. Bardzo wartościowym źródłem pozwalającym wyrobić sobie opinię na temat tego pierwszego, jest jego wystąpienie na konferencji Black Hat 2013, gdzie był gościem honorowym. Jest ono wartościowe także z innych powodów merytorycznych.

Czy obawy są słuszne?

Amazon współpracujący z CIA i NSA przywodzi na myśl spiskowo brzmiące określenia typu "military-industrial complex" oraz "deep state", co jest szczególnie interesujące w świetle ostatnich wypowiedzi Donalda Trumpa, który stwierdził, że "ci ludzie w Pentagonie ciągle tylko chcą chodzić na wojny, żeby ich kochane firmy zarabiały na zrzucaniu bomb". Tumult, jaki po nich nastąpił wskazuje na to, jak trudno będzie prowadzić dyskusję na temat roli IT w środowiskach wojskowych (i odwrotnie). Całe szczęście, że Bezos mówi o Amazonie "we are the good guys!".

© dobreprogramy
s