Amerykanie boją się rosyjskiej infolinii dla uzależnionych od masturbacji

Strona główna Aktualności

O autorze

Tak, zdaję sobie sprawę, że tytuł niniejszej publikacji brzmi absurdalnie, ale wbrew pozorom jest nad wyraz esencjonalny. Rosyjska Agentstvo Internet-Issledovaniy (IRA – ang. Internet Research Agency), firma zaangażowana w ochronę państwowych interesów w internecie, uruchomiła na terenie Stanów Zjednoczonych infolinię dla osób uzależnionych od masturbacji. Tamtejsza Komisja ds. Wywiadu sądzi, że przedsiębiorstwo chce zebrać w ten sposób dane do późniejszego szantażowania obywateli USA, aby manipulować nimi podczas przyszłych wyborów.

Zajmująca się cyberbezpieczeństwem firma New Knowledge wraz z Uniwersytetem Columbia i firmą Canfield Research przygotowała wyczerpujący raport na temat aktywności rosyjskich służb w internecie. Jak twierdzą badacze, najbardziej rozpoznawalne media społecznościowe, takie jak Facebook czy Twitter, są wręcz zdominowane przez Rosjan i ich popleczników.

Sama IRA została obwiniona o podejmowanie licznych prób destabilizacji sytuacji politycznej w USA. Według amerykańskich ekspertów, agencja kontaktowała się z różnymi – często skrajnymi – ruchami politycznymi i zachęcała do rozpowszechniania propagandy dzielącej. Mówi się, że firma wspiera zarówno niektóre z izolacyjnych i antyemigranckich postulatów Donalda Trumpa, jak i walczących o prawa czarnoskórych, aktywistów z grupy Black Lives Matter.

W takim wypadku trudno się dziwić, że uruchomienie linii anty-masturbacyjnej wzięto za próbę podłożenia konia trojańskiego. Przeanalizowano 10,4 mln wpisów na Twitterze z ponad 3,8 tys. kont, 1,1 tys. filmów na YouTubie z 17 kanałów i 61,5 tys. postów z Facebooka rozbitych pomiędzy 61 stron. Efektem tych działań jest wykrycie kilku – jak deklarują badacze – fałszywych profili i organizacji, które miały zachęcać Amerykanów do dzielenia się prywatnymi informacjami.

Wśród domniemanych wyłudzaczy znajdują się głównie rzekome stowarzyszenia katolickie i organizacje pro-LGBT. Wszystkie zachęcały do kontaktu z rosyjską infolinią, grając na emocjach odbiorcy. – Nie możesz trzymać się z Bogiem, kiedy używasz dłoni do masturbacji – głosi hasło na jednej ze stron. – Skorzystaj z infolinii, jeśli potrzebujesz pomocy – zachęca kolejne zdanie.

Co na to wywiad? Specjaliści radzą, aby trzymać się z dala od projektów IRA, choć – co zabawne – zaznaczają przy tym, że tak naprawdę nie są w stanie określić modus operandi Rosjan. Podejrzewają próby szantażu, ale nie wykluczają też scenariusza, w którym napastnicy chcą zdobyć jedynie zaufanie, tak, aby ofiara postępowała potem zgodnie z sugestiami bez potrzeby wymuszania czegokolwiek. Innymi słowy: faktycznego zagrożenia zdefiniować nie potrafią.

© dobreprogramy