Intensywność rozwoju jest zaskakująco niska, czyli opis nielicznych nowości w kompilacji 18262

Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, jakoby Microsoft nieco przystopował tempo rozwoju uaktualnienia roboczo zwanego 19H1. Prawdopodobnie duży wpływ na to mają niekończące się problemy z październikową aktualizacją, która w „szczytowym momencie” usuwała pliki użytkowników. Cokolwiek by za tym nie stało, efekt tego jest jeden – poszczególne testowe kompilacje Windows 10 są mało ekscytujące. Żeby była jasność – nie oczekuję, że każda kolejna przyniesie spektakularne zmiany, jednak od czasu ponownego uruchomienia kanału Skip Ahead panuje ogromna posucha.

Przekonacie się o tym już po pierwszym rzucie oka na długość całego wpis. Wszystko przez mało imponującą listę zmian poczynionych w najnowszej, oznaczonej numerem 18262, odsłonie.

Mało ekscytujące rzeczy

Nowości są raczej dość subtelne i w żaden odczuwalny sposób nie poprawią komfortu pracy z Windows 10. Ot chociażby menadżer zadań, w zakładce Szczegóły, zyskał kolumnę Rozpoznawanie rozdzielczości DPI. Dzięki niej mamy przejrzysty wgląd w uruchomione procesy i ich „świadomość DPI” (DPI Awareness).

Wzorem październikowego uaktualnienia, dodano kolejną partię systemowych aplikacji do listy programów, które bez problemu usuniemy. Tak więc prócz Microsoft Solitaire Collection, My Office, OneNote, Print 3D, Skype, Tips i Weather pozbędziemy się teraz 3D Viewer, Calculator, Calendar, Groove Music, Mail, Movies & TV, Paint 3D, Snip & Sketch, Sticky Notes oraz Voice Recorder.

Co dalej? Nieco usprawniono narzędzie rozwiązywania problemów, dodając opcję ich automatycznej naprawy. Wszystko to w oparciu o telemetrię (dane diagnostyczne), co zapewnić ma rozwiązania skrojone na naszą miarę. Oczywiście bez problemu możemy tą funkcję wyłączyć. Pozostając w temacie tegoż narzędzia, to w ustawieniach drukarek i skanerów dodano bezpośredni odnośnik do niego.

Na koniec pozostaje już tylko wspomnieć o narratorze, który również doczekał się kilku udoskonaleń. Zaimplementowano w nim mechanizm umożliwiający odczytywanie aktualnie zaznaczonego zdania (Caps + Ctrl + „,”), wrócenie do poprzedniego poprzedniego (Caps + Ctrl + M) oraz przejście do kolejnego (Caps + Ctrl + „.”).

Pozostaje jedynie wzruszyć ramionami

Co tu dużo pisać, Microsoft zbytnio nie rozpieszcza Insiderów. Nowości brak, jakość również szału nie robi (tyle dobrego, że ja osobiście problemów nie napotkałem) i generalnie nie wiadomo w jakim kierunku Windows zmierza. Niby kiedyś określono jakąś w miarę spójną wizję, lecz gdzieś po drodze się zatarła i teraz to w sumie już niczego nie można być pewnym. No ale cóż – to praktycznie jak życiu.

PS.

Z okazji nadchodzącego Halloween Microsoft udostępnił darmową kompozycję systemu (Pumpkin Season) nawiązującą do tego święta. Jeśli ktoś lubi dynie i jest fanem pomarańczowego koloru, to warto się nią zainteresować.