Apple oskarżone o zawyżanie rozdzielczości ekranu w iPhone'ach. Jeden z zarzutów to absurd

Strona główna Aktualności
Źródło: Depositphotos
Źródło: Depositphotos

O autorze

Można by rzec, że dla statystycznego Amerykanina wizyta w sądzie jest niczym poranna toaleta – beznamiętna i oczywista. Obywatele USA wręcz zasłynęli z całego szeregu pozwów przeciwko producentom rozmaitego sprzętu, przez co w instrukcjach czy na pudełkach widujemy teraz ostrzeżenia i adnotacje dla nas, Europejczyków, irracjonalne. Mówi się, że w Stanach funkcjonują firmy prawnicze, które utrzymują się wyłącznie z roszczeń konsumenckich. Jedna z takich firm postanowiła właśnie uderzyć w Apple'a. Powód? Niezgodne ze specyfikacją ekrany.

Do Sądu Okręgowego w Północnej Kalifornii wpłynął pozew zbiorowy, w którym grupa użytkowników oskarża firmę z Cupertino o zawyżanie parametrów technicznych wyświetlacza w iPhonie X, XS oraz XS Max. Chodzi zarówno o rozdzielczość, jak i prezentowane materiały reklamowe.

Anglojęzyczne hasło reklamowe ostatnich modeli iPhone'a brzmi: it's all screen. W pozwie nazwano to stwierdzenie oszustwem, ponieważ „ekran ma widoczne obramowanie i wcięcie”. Jakby tego było mało, według prawników zespół Tima Cooka zataja obecność notcha, prezentując głównie zdjęcia telefonów z częściowo zaczernionymi tapetami, które optycznie ukrywają ubytek.

A to dopiero początek długiej listy zarzutów. W dalszej kolejności przedstawiono cały szereg obliczeń matematycznych. Jak wiadomo, Apple podaje wartość 2436 x 1125 pikseli jako rozdzielczość wyświetlacza w modelach iPhone X oraz XS. Tymczasem biegli wyliczyli, że każdy z zaokrąglonych rogów pochłania 120 pikseli, powierzchnia prostokątna ma 2195 x 1125 pikseli, a matryca ostatecznie charakteryzuje się przekątną 5,6875 cala, nie 5,8 cala jak głoszą reklamy.

Wreszcie, wypunktowano również stwierdzenie, jakoby ekran ostatnich iPhone'ów miał wyższą rozdzielczość od tego stosowanego w iPhonie 8 Plus – 1920 x 1080 pikseli. To najbardziej naciągane z oskarżeń, które wynika bezpośrednio z różnic w budowie pomiędzy panelami OLED a LCD. Wyświetlacze oparte na diodach organicznych mają nie trzy, lecz dwa sub-piksele na piksel. Wykorzystywany do ich produkcji polifenylenowinylen, po przyłożeniu napięcia, natywnie emituje światło zielone. Domieszkowanie wymagane jest tylko do uzyskania błękitu i czerwieni.

Tak oto narodził się wniosek, że iPhone 8 Plus jednak oferuje wyższą rozdzielczość: 6 220 800 (1920 * 1080 * 3) vs 5 481 000 (2436 * 1125 * 2) sub-pikseli. I nie, nie powiem wam, dlaczego akurat w tym rachunku powrócono do rozdzielczości podawanej przez Apple'a, a nie tej „słusznej”.

Summa summarum cały pozew wydaje się bardzo naciągany. Dość powiedzieć, że na podobnej zasadzie można byłoby uderzyć w większość urządzeń z ekranem o zaokrąglonych narożnikach i notchem. Niemniej jednak wysoka popularność Apple'a najwyraźniej okazała się najbardziej kusząca dla prawników, a aparat sądowniczy w USA nie takie absurdy już widział. Co dalej, zobaczymy.

© dobreprogramy