r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

BMW dołącza do autonomicznej rewolucji: oddasz kierownicę komputerowi?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Jako członek BMW Tech Club miałem przyjemność uczestniczyć w spotkaniu W drodze do autonomicznej jazdy, które zostało zorganizowane w Warszawie, na 42 piętrze Cosmopolitan. Na spotkaniu BMW Polska wraz z Samsungiem przedstawiły wizję przyszłości, w której coraz większą rolę będzie odkrywał komputer, powoli zastępując człowieka za kierownicą. Zanim jednak samochód sam przewiezie nas z punktu A do punktu B, to przejdziemy przez wszystkie stopnie autonomiczności, startując dziś od 2 poziomu, który trafił do nowego BMW X3.

Nowe BMW X3 to 2 poziom autonomiczności

Wizja przyszłości BMW podobna jest do zapowiedzi innych producentów, którzy także za cel postawili sobie pełną autonomiczność. Bawarska firma wyróżnia się jednak w jednym, ważnym dla nas miłośników motoryzacji aspekcie. Zanim zabrana zostanie kierownica, dostaniemy auta będące ucieleśnieniem hasła radość z jazdy. Z rozmów odbytych podczas spotkania, dowiedziałem się, że takim samochodem jest właśnie nowe X3, które ma nie być ociężałym SUV-em, to zwinne, mające sportową duszę auto. Postawienie na zapewnienie przyjemności z jazdy nie odbyło się kosztem techniki – X3 to kolejny komputer na kółkach z logo Bayerische Motoren Werke.

Nowe X3 otrzymało technologie w spadku po skomputeryzowanej luksusowej limuzynie serii 7 i sportowej limuzynie serii 5 (G30). To zdanie powinno już świadczyć, że mamy do czynienia z samochodem pełnym elektroniki, gadżetów i systemów wspomagających kierownicę. Wnętrze słusznie może kojarzyć się z innymi, nowymi samochodami BMW – producent zdecydował się na ujednolicenie wszystkich swoich modeli, wprowadzając wyłącznie niewielkie, wizualnie różnice. Na środku został więc umieszczony duży, dotykowy wyświetlacz. Bez obaw, fizyczne pokrętło i przyciski systemu iDrive nie zniknęły, wciąż są na tym samym miejscu i wciąż zapewniają najlepszy system sterowania w całej branży motoryzacyjnej.

r   e   k   l   a   m   a

BMW X3 można obsłużyć także za pomocą gestów wykonywanych w powietrzu, tak samo jak ma to miejsce w „siódemce” lub nowej „piątce”. Samochód łączy się też ze smartfonem, posiada Android Auto i Apple CarPlay, a za pomocą mobilnej aplikacji, oferowany jest zdalny dostęp do X3. Ponadto na pokładzie nie zabrakło asystentów, którzy utrzymują odległość od poprzedzającego pojazdu, wykrywają pasy ruchu, rozpoznają znaki, wspomagają parkowanie oraz pomogą w uniknięciu ewentualnej kolizji lub w ominięciu przeszkody. Trzeba przyznać, że cały ten zestaw robi wrażenie, ale to dopiero początek drogi do autonomicznej jazdy.

Obecnie wciąż musimy czuwać nad systemami wspomagającymi. BMW X3 to zaawansowany, nowoczesny samochód, ale zastosowany komputer wciąż jest na tyle nieporadny, że cały czas potrzebuje człowieka. Lub przynajmniej tak uważają prawodawcy. Dopiero wraz z 4 poziomem autonomiczności odczujemy, że komputer stał się naprawdę sprytny, a 5 poziom to już inteligentny pojazd, który nawet nie będzie musiał posiadać kierownicy.

Przyszłość motoryzacji według BMW

Przed BMW (oraz całą branżą motoryzacyjną) stoją teraz cztery główne zadania – automated, connected, electrified oraz shared. Firma, która najwcześniej je wypełni, ma szansę stać się najważniejszym graczem w już niedalekiej przyszłości. Zadania te zmienią motoryzację, wprowadzając rewolucję. Automated to przeniesie roli kierowcy na komputer, connected to sieć połączonych i ciągle „rozmawiających” ze sobą samochodów, electrified przyczyni się do zerowej emisji spalin, a shared sprawi, że auta będziemy dzielić, a nie posiadać. Ostatni punkt brzmi przerażająco, większość osób nie chce jego spełnienia, co jak najbardziej jest zrozumiałe. Będzie on miał jednak i pozytywy – jak zapewnia BMW, ruch na drogach ma zostać zmniejszony, a posiadanie nowego auta będzie znacznie tańsze.

Internet Rzeczy ma wyeliminować wiele czynników, które dziś sprawiają, że korzystanie z samochodu jest mało efektywne. Według danych samochód przez 96% czasu nie jest wykorzystywany, nawet 100 godzin rocznie to szukanie miejsca parkingowego, 280 godzin spędzają mieszkańcy Łodzi w korkach, a 6 godzin poświęcamy rocznie na tankowanie (USA). W przyszłości, gdy samochody staną się częścią Internetu Rzeczy, auta będziemy dzielić – nie będą stać bezczynnie, nie będziemy szukać miejsca parkingowego – tym zajmie się komputer, korki będą znacznie mniejsze, a w wielu miastach znikną. Oczywiście to tylko wizja, a czy się spełni, to prawdopodobnie przekonamy się wcześniej niż zakładamy – rozwój autonomiczności i komputeryzacja motoryzacji zauważalnie przyspieszył.

Wróćmy do obecnych czasów i najbliższych lat. BMW chwali się, że 3 poziom autonomiczności zostanie wprowadzony już w 2021 roku, wraz z premierą BMW iNext. Warto zwrócić uwagę, że na taką technologię polskie prawo wciąż nie jest gotowe, co pokazują problemy nowego A8 – Audi musiało „dezaktywować” wybrane systemy, ponieważ są zbyt inteligentne jak na aktualne przepisy. Możliwe, że do premiery BMW iNext to się zmieni. W iNext kierowca podczas jazdy w korku będzie mógł zająć się innymi rzeczami, np. czytaniem dobreprogramy.pl, a prowadził będzie komputer, nie potrzebujący nadzoru. Wciąż jednak kierowca będzie musiał znajdować się w pozycji, która umożliwi przejęcie sterów.

Bardziej zaawansowana autonomiczność przyjdzie wraz z 4 poziomem. Czwarty stopień to w pełni autonomiczna jazda w terenie zabudowanym i w ruchu podążającym w tym samym kierunku, który będzie oddzielony od pojazdów nadjeżdżającym z przeciwnej strony. Ponadto kierowca będzie mógł spać podczas długich podróży, np. tych odbywających się na autostradzie. Jeszcze ciekawiej robi się wraz z 5 poziomem, który jest rozwijany jednocześnie z 3 i 4, a jego testy mają ruszyć już w 2020 roku. Oczywiście od rozpoczęcia testów, do wprowadzenia technologii w życie może minąć sporo czasu, jednakże to właśnie 5 stopień jest autonomiczną jazdą bez konieczności wyposażenia samochodu w kierownicę i pedały.

Jeśli komputer ma zastąpić człowieka, to trzeba zadbać o bezpieczeństwo

Zanim jednak autonomiczna przyszłość nadejdzie, trzeba spojrzeć na przeszkody, które stoją przed producentami samochodów. Zaprojektowane systemy muszą zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo, muszą też szybko i dokładnie badać otoczenie, a także muszą myśleć „do przodu”, by móc przewidzieć zachowanie innych uczestników ruchu. Tutaj wchodzi maszynowe uczenie się, sztuczna inteligencja i identyfikacja scenariuszy. Wszystkie BMW będą zbierać (nowe modele już to robią) masę danych, które będą wykorzystywane do tworzenia coraz to lepszych algorytmów, mających uczynić samochody samodzielnymi.

Wszystkie te nowe mechanizmy będą musiał sprostać także nietypowym zdarzeniom, których pełno na drogach oraz najpewniej będą musiały być przystosowane drogi i cała infrastruktura. Producenci nie mogą pozwolić, by w razie popsucia się jednego czujnika, kamery czy radaru lub błędu oprogramowania, komputer spowodował wypadek. W związku z tym należy zastosować odpowiednie mechanizmy, które zadziałają w razie gdy inne zawiodą. BMW chce zapewnić aż 5-etapową ochronę. Jeśli jeden element zawiedzie, zostanie aktywowany drugi zastępczy, a jakby drugi zawiódł, to trzeci i tak do pięciu.

Pracy jest bardzo dużo i z pewnością, droga do rewolucji w motoryzacji nie będzie łatwa, prosta i przyjemna. Zmienić będzie musiało się także podejście ludzi, którzy będą musieli zaufać skomputeryzowanym samochodem, wyposażonym w elektronikę i systemy, mające w założeniach usunąć ich z kokpitu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.