Chińska płyta główna s1151 z 32 gniazdami SATA

Strona główna Aktualności

O autorze

Pamiętacie jeszcze płyty główne do kopania kryptowalut z ogromną ilością PCI-Express x1? Chiński producent Onda zrobił coś w tym rodzaju… Tyle że z bardzo wieloma portami SATA zamiast PCI-Express.

Chińczycy nie raz zaskakują nas dziwnymi rozwiązaniami, których próżno szukać na naszym rynku. A to płyty z chipsetami stworzonymi dla 7 generacji procesorów Intela pracujące z nowszymi generacjami 8 i 9, jakieś nietypowe roszady w obsługiwanej pamięci RAM i tak dalej. Tym razem chodzi o ponadprzeciętną liczbę portów SATA.

Płyta z 32 portami SATA

Ile to ponadprzeciętnie? A nawet bardzo ponadprzeciętnie. Mowa o 32 sztukach. Ale żeby było ciekawiej, to wszystkie są osadzone (włącznie z zasilaniem SATA) od razu na płycie głównej, nie są to zwykłe wyprowadzenia na kable podłączeniowe SATA. Oczywiście odpowiednim przedłużaczem można by było zamontować dyski w jakimś oddalonym miejscu.

Aby zasilić nośniki, płyta ma aż 6 wtyczek zasilania znanych z kart graficznych. Co ciekawe, nie ma wcale złącza zasilania płyty ATX 24-pin, ani 4/8-pin CPU. Faktycznie przypomina płytę do koparek, przynajmniej wizualnie, bo rządki gniazd SATA z daleka mogą przywodzić na myśl PCIe.

…i w żadnym znanym ludzkości formacie

Onda B250 D32-D3 ma wymiary 405,5 x 310,5 mm, więc nie jest kompatybilna z jakimiś normalnymi ustandaryzowanymi wielkościami. Można do niej włożyć procesory Intel Skylake i Intel Kaby Lake (zastosowany chipset to jak można wywnioskować z nawy Intel B250). Zapewne, jak podaje zagraniczny serwis, płyta musi mieć sporo dodatkowych chipów obsługujących SATA (najpewniej Marvella, widać je na fotkach jako powtarzające się małe elementy), bo B250 nie wyrobiłby się z aż 32 dyskami.

Inna dziwna cecha to chociażby dwa gniazda na RAM DDR3L w wersji laptopowej, czyli SO-DIMM. Sporadycznie są spotykane w stacjonarnych płytach głównych (głównie do miniPC), więc to nie aż tak nietypowa właściwość. Mamy niewiele innych portów niż SATA. Tylko jeden PCI-Express x1 i 4 zewnętrzne USB 3.0, VGA, HDMI, dwa gniazda Ethernetowe i sporo złącz na dodatkowe wiatraczki (aż 6 sztuk jako SYS FAN, ale żaden nie jest podpisany zwrotem CPU FAN).

Wycena tej niecodziennej płyty głównej przez producenta, to 3299 juanów (w prostym przeliczeniu około 1822 złote). Czyżby coś do konstrukcji serwera? To jedyne dobre wyjaśnienie, chociaż prościej by było zaopatrzyć się w normalne komponenty serwerowe, a nie taki dziwny wynalazek.

© dobreprogramy