Chińskie superkomputery w czasie wojny handlowej Trumpa: zyskać może ARM

Strona główna Aktualności
Chińskie superkomputery w czasie wojny handlowej Trumpa: zyskać może ARM
Chińskie superkomputery w czasie wojny handlowej Trumpa: zyskać może ARM

O autorze

Wojna handlowa USA z Chinami będzie miała konsekwencje wychodzące daleko poza dostępność Google Play na smartfonach Huawei. Kolejnym obszarem, który może ucierpieć, jest moc obliczeniowa kraju.

Chiny szybko nadrabiają zaległości

Pod względem łącznej mocy obliczeniowej superkomputerów w kraju liderem są wciąż Stany Zjednoczone, ale Chiny mają takich maszyn więcej. W ciągu ostatnich 10 lat liczba superkomputerów w Chinach wzrosła z 21 do 219! Nie jest to liczba, którą można zlekceważyć.

Chiny mogą niedługo stać się potęgą superkomputerową w skali globalnej. To prawie połowa listy Top500 najpotężniejszych komputerów świata. Jeśli Chiny będą rozwijać się w tym tempie dalej, w przyszłym roku będą miały już połowę listy.

Kto dostarczy procesory?

Nie są to też pieniądze, obok których można przejść obojętnie. Dotychczas czipy do klastrów dostarczal producenci procesorów x86 ze Stanów Zjednoczonych, część była produkowana w Państwie Środka. W superkomputerach Chin dominują układy Intela i AMD. Układy graficzne Nvidii znajdują się w 5 z 10 najmocniejszych superkomputerach świata, gdzie wykonują niektóre obliczenia szybciej i taniej niż CPU.

Po decyzjach Donalda Trumpa jednak ich sprzedaż zostanie zablokowana. W tej sytuacji chińskie firmy rozglądają się za innymi rozwiązaniami. Ogromne zyski mogą przypaść w udziale na przykład ARM-owi, po części dzięki Nvidii.

Nvidia poleca ARM

Na razie nie jest pewne, czy Stany Zjednoczone ograniczą eksport układów x86 do Chin. Jest to jednak realne zagrożenie, więc Chiny szukają zamienników. Obecnie przychylnym okiem spoglądają w kierunku RISC-V, ale to nie jedyne wyjście. Japonia uruchomi swój superkomputer z procesorami ARM w przyszłym roku.

Nvidia ogłosiła, że zamierza uruchomić wsparcie procesorów ARM w swoich układach graficznych. Powodem jest między innymi oszczędność energii architektury ARM64. Gdy przychodzi do współbieżnego wykonywania wielu wątków, rdzenie ARM zrobią to mniejszym kosztem niż x86. Nathan Brookwood z Nvidii jest zdania, że superkomputery sporo zyskają, jeśli przyjmą ekosystem ARM.

Czy da się żyć bez superkomputerów?

Superkomputery nie są już fanaberią naukowców. Potężne maszyny są krytycznymi elementami infrastruktury przemysłowej i obrony narodowej. Wykorzystanie ich w badaniach naukowych pozwala rozwijać nowe rozwiązania techniczne, testować leki w wirtualnym środowisku, a nawet szykować prognozy pogody.

Kraj bez superkomputerów stanie w miejscu, a w porównaniu do innych, zacznie się cofać. Czeka go nie tylko zastój naukowy, ale może nawet klęski żywiołowe, które można było przewidzieć, dysponując odpowiednią mocą obliczeniową. Nic dziwnego, że zainteresowanie superkomputerami rośnie.

© dobreprogramy