Co przyniesie Android P? Pierwsza wersja jest już w rękach deweloperów

Strona główna Aktualności
Naprawa smartfonu Android z depositphotos
Naprawa smartfonu Android z depositphotos

O autorze

Wersje testowe Androida P są już dostępne. W systemie znajdziemy nowe wzornictwo powiadomień i szybkich ustawień, a także mnóstwo nowości, z których mogą korzystać aplikacje. Sporo się zmieniło także na poziomie systemu.

Nowe powiadomienia

Nowa obsługa powiadomień ma je uczynić bardziej czytelnymi, a przy tym także zapewnić im szersze możliwości. Aplikacje będą mogły w powiadomieniach pokazywać więcej informacji, w tym multimedia – zdjęcia, naklejki, a nawet całe rozmowy, prowadzone z wieloma użytkownikami. Dzięki temu można lepiej prześledzić co się dzieje i szybciej zdecydować o odpowiedzi.

Ponadto będzie można skorzystać z „inteligentnych odpowiedzi”. Funkcja ta działa niemal identycznie, jak eksperymentalna aplikacja Google Reply. Pod powiadomieniem można wybrać odpowiedź z dostarczonych szablonów.

Nietypowe ekrany

Wychodząc naprzeciw producentom urządzeń mobilnych o nietypowych kształtach ekranu Android P dorobił się obsługi bardzo różnych ekranów, łącznie z takimi, które nie są prostokątne (mowa tu na przykład o Essential Phone który ma zaokrąglone rogi i wycięte kółeczko na górze).

System będzie tak dopasowywał rozmiar belki systemowej, by odsunąć treść od takich wycięć. Nowe API pozwolą też deweloperom decydować o tym, jak będzie wyświetlana treść aplikacji.

Filmy ze wszystkich aparatów na raz

Aplikacja fotograficzna Nokii pozwala nagrywać filmy z obu aparatów smartfonu jednocześnie. Nadchodzący Android da taką możliwość dowolnej aplikacji dzięki nowemu API. Powinno ono otworzyć drogę do ciekawych konstrukcji, wykorzystujących dodatkowe aparaty do rozmywania tła, dynamicznej zmiany ostrości, powiększania albo nagrywania filmów stereoskopowych.

W wersji deweloperskiej pojawiły się też nowe kodeki – HDR VP9 dla filmów HDR z YouTube'a oraz znany już użytkownikom iOS-a kontener HEIF, obiecujący lepszą kompresję przy mniejszych stratach jakości niż stosowane obecnie. Jednak API obsługi multimediów nie są jeszcze dopracowane.

Mniej widoczne zmiany

Inne nowości w nadchodzącym Androidzie to między innymi możliwość korzystania z lokalizacji w budynkach na podstawie Wi-Fi (odległość do różnych punktów dostępowych), poprawione API sztucznych sieci neuronowych, autouzupełnianie i Open Mobile API dla płatności NFC.

Android P wprowadza mnóstwo usprawnień, które zainteresują deweloperów, jak lepsza wydajność fontów, poprawki bezpieczeństwa i prywatności użytkowników. System ogranicza między innymi dostęp do sensorów dla aplikacji nieaktywnych. Nie bez znaczenia pozostaje tu maszyna uruchomieniowa ART, która w nowej wersji ma zapewnić jeszcze lepszą wydajność i oszczędność pamięci operacyjnej. Język Kotlin z kolei dostał kolejne ulepszenia dla usypiania i wstrzymywania aplikacji. Ograniczone zostanie też wykorzystanie bibliotek spoza SDK Androida na rzecz publicznych API systemu. Deweloperów prosi się o informowanie, jeśli potrzebują bibliotek bez publicznych odpowiedników.

Przy konfiguracji czytnika linii papilarnych skorzystamy z ujednoliconego systemowego okna dialogowego. Wzorem przeglądarek desktopowych, niezabezpieczony ruch HTTP będzie domyślnie blokowany na rzecz szyfrowania TLS. Ponadto zobaczymy powiadomienie przy instalacji aplikacji kierowanej na Androida 4.2 lub starszego, co ma przekonać programistów, by zerwali z przestarzałymi platformami.

Pierwsza wersja podglądowa Androida P (Developer Preview 1) jest przeznaczona tylko dla zaawansowanych użytkowników i autorów aplikacji. Testowane będą przede wszystkim nowe powiadomienia i obsługa różnych ekranów. System można zainstalować na urządzeniach Pixel, można też uruchomić go w emulatorze dzięki narzędziom deweloperskim Google (trzeba pobrać testową wersję Android Studio i odpowiednie SDK). W planach jest wydanie 5 wersji podglądowych przed publicznym debiutem systemu pod koniec roku.

© dobreprogramy
s