Duża część antywirusów dla Androida to ściema. Wyniki testów dają do myślenia

Strona główna Aktualności

O autorze

Androidowy malware wysypuje się jak grzyby po deszczu. Nic dziwnego, że użytkownicy chcą się zabezpieczyć, pobierając na telefon jakieś oprogramowanie antywirusowe. Niestety, jak wykazuje test przeprowadzony przez ekipę AV-Comparatives, często zabezpieczenia są tylko iluzoryczne i mogą co najwyżej zapewnić jakąś formę komfortu psychicznego.

Specjaliści sprawdzili 250 mobilnych antywirusów, jako próbkę wykorzystując bazę 2 tys. szkodliwych i 100 nieszkodliwych aplikacji z roku 2018.

Jedynie 23 programy poprawnie zdiagnozowały komplet zagrożeń. Jednocześnie aż 138 narzędzi okazało się niemalże bezużytecznych, osiągając skuteczność wykrywania poniżej 30 proc., a 32 same stanowiły zagrożenie. Negatywnie ocenione przez wiodących dostawców i Google, w trakcie trwania testów zostały wyeliminowane z oferty sklepu Google Play.

Przy okazji specjaliści ustalili, że wielorakość androidowych antywirusów to tylko złudzenie.

Czasem jeden de facto program oferowany jest pod kilkoma różnymi nazwami, przez kilka różnych firm, z których każda swoją ingerencję ogranicza do nieznacznej modyfikacji wyglądu interfejsu. I nie oznacza to bynajmniej, że program ten jest jakoś wyjątkowo skuteczny.

Końcowy wniosek brzmi: korzystajcie tylko z pakietów sprawdzonych producentów. Oczywiście o ile w ogóle chcecie instalować jakiekolwiek oprogramowanie zabezpieczające na swym smartfonie bądź tablecie. Lista rozwiązań gwarantujących 100-proc. wykrywalność widnieje powyżej.

© dobreprogramy