Jeszcze przed wypakowaniem z pudełka urządzenie zachwyciło rozmiarami, to kostka o wymiarach 42×42×72 mm i wadze zaledwie 49 gramów. W porównaniu z poprzednimi wzmacniaczami, które mieliśmy okazję recenzować, to maleństwo. Tym samym nie spotka nas niemiła niespodzianka w postaci blokady drugiego gniazdka. Produkt został wykonany w całości z błyszczącego plastiku, prawie jako jednolity odlew. Całość prezentuje się wyjątkowo atrakcyjnie i z pewnością trafi w gusta wielu osób. Urządzenie jest jednozakresowe i niestety w paśmie 5 GHz ekspander nie będzie działał.
Ekspander można skonfigurować na dwa bardzo proste sposoby. W pierwszej kolejności, ze względu na prostotę, należy wymienić funkcję WPS (WiFi Protected Setup). Za pomocą jednego przycisku można sparować expander z już posiadanym routerem. Drugi sposób jest tylko nieco bardziej skomplikowany i sprowadza się właściwie do trzech kliknięć myszką. Po podłączeniu komputera do WiFi ekspandera i wklepaniu adresu do przeglądarki pojawia się prosty konfigurator w języku polskim. Udział użytkownika w procesie instalacji sprowadza się do wybrania właściwej sieci, z którą chcemy sparować nowy nabytek, wpisania hasła i kliknięcia zakończ. Po dosłownie minucie urządzenie jest już sparowane, a my mamy powiększony obszar, na którym jest sygnał WiFi. Banał!
Jednak to nie prostota konfiguracji i małe wymiary przypadną do gustu przyszłemu nabywcy. Producent udostępnił mały, przydatny program EdiRange do zarządzania sprzętem. Oprogramowanie jest dostępne bezpłatnie w sklepie Play Googla jak i w sklepie App Store Apple'a. Po instalacji mamy dostęp do ustawień z telefonu lub tabletu. Oprogramowanie nie jest szczególnie skomplikowane a na dodatek komunikuje się z użytkownikiem w naszym ojczystym języku. Wśród ustawień znajdziemy kilka szczególnie ciekawych. Za pomocą aplikacji możemy stworzyć odseparowaną sieć dla gości. W tym trybie można korzystać z Internetu, jednak nie można przeglądać zasobów lokalnych. Z poziomu tej sieci, co oczywiste, nie wejdziemy do panelu administracyjnego. Najciekawszą jednak funkcją, którą znajdziemy w menu aplikacji, jest zarządzanie czasem dostępu do Internetu poprzez kalendarz. Można bardzo dokładnie określić od której do której godziny ma być dostępny, i to z podziałem na poszczególne dni tygodnia. Sprawdzi się to idealnie, kiedy chcemy dawkować dostęp do Internetu naszym latoroślom. W aplikacji tej znajdziemy też możliwość włączenia trybu Good Night Mode, gdzie wyłączone zostanie podświetlenie urządzenia. Mała rzecz, a cieszy.
Z pozoru „wzmacniacz” sygnału WiFi Edimaxa wydaje się być idealnym urządzeniem. I w sumie niewiele mu do tego brakuje. Niestety ma jedną zasadniczą wadę. Z racji tego, że rozgłasza kolejną podsieć i nie jest transparentne dla routera i sieci macierzystej, kiedy opuszczamy, że tak nazwę, strefę wpływu ekspandera, wymagane jest przelogowanie się do kolejnej sieci, w strefie której się znaleźliśmy! To po prostu zaprzeczenie idei działania wzmacniacza. To jednak zniechęci wielu przyszłych nabywców. Pół biedy, jeśli w domu mamy jeden taki „wzmacniacz”. Jeśli jednak postanowimy w domostwie mieć kila takich urządzeń będziemy zmuszeni przelogowywać się za każdym razem, kiedy przemieścimy się pomiędzy obszarami zasięgu danych ekspanderów!
Edimax EW-7438RPn Air sprawdzi się najlepiej, a może jedynie, jako punkt dostępu do sieci dla dzieci, gdzie będziemy mogli kontrolować czas i to, co dziecko ogląda lub pobiera z Internetu. I to jego główne zadanie, z którego wywiązuje się znakomicie. Dla rodziców, którzy chcą świadomie zarządzać czasem spędzonym w Internecie przez ich dzieciaki to produkt spod znaku „must have”. Co ważne, nie zrujnuje domowego budżetu. W tej chwili cena urządzenia waha się w przedziale od 109 do 119 zł. Usunięcie możliwości przezroczystego działania urządzenia w naszej sieci, a tym samym pozbawienia go podstawowej funkcji repeatera, może jednak odstraszyć innych potencjalnych nabywców.