Eksperci przypominają, że pod koniec lipca przewidywali nasilenie prób wykorzystania marki mObywatel. Wtedy oszuści odwoływali się do rzekomo wygasających certyfikatów bezpieczeństwa, a teraz używają innego pretekstu: "danych tracących ważność".
Wiadomości SMS mają nadawcę "Gov PL". CERT Orange podaje, że monitoruje taki ruch i blokuje podobne SMS-y, zanim trafią do użytkowników. Zastrzega jednak, że przestępcy zmieniają formę kampanii, więc część takich SMS-ów może ominąć zabezpieczenia.
W analizowanej akcji wykorzystano domenę finanse-dowiedz[.]com, zarejestrowaną we wtorek 1 września. Nie ma ona żadnego związku z państwowymi serwisami, które kończą się na gov.pl. Sama witryna ma wyglądać niemal jak kopia strony login.gov.pl.
WIDEOBaseus sypnął akcesoriami do iPhone'a 18 Pro. Ten kolor to nie przypadek
Na pierwszym etapie ataku przestępcy próbują zebrać od ofiary jak najwięcej danych osobowych. CERT Orange ocenia, że takie informacje mogą później posłużyć w kolejnych oszustwach. Mogą też trafić do innych grup po sprzedaży na czarnym rynku.
W tym schemacie nie pojawia się nawet informacja o rzekomej przerwie technicznej mObywatela czy Profilu Zaufanego. Użytkownik od razu widzi wybór banku, przez który ma się rzekomo zalogować do usług państwowych. To ma uwiarygodnić próbę wyłudzenia danych. Po wpisaniu loginu i hasła ofiara nie trafia na prawdziwą stronę banku. Dane przejmuje fałszywy serwis, a oszuści mogą od razu próbować dostać się do pieniędzy.