reklama

Edytor Unity debiutuje na Linuksie, jego przyszłość zależy też od Was

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Miesiąc temu twórcy silnika Unity obiecali, że przygotują linuksową wersję swojego edytora gier. Słowa dotrzymali – na bazie kompilacji 5.1.0f3 powstała wersja zbudowana przede wszystkim z myślą o Ubuntu, ale działająca w praktyce na wszystkich 64-bitowych dystrybucjach Linuksa.

Przyszłość edytora Unity na Linuksie nie jest jeszcze zagwarantowana i zależy przede wszystkim od użytkowników. To od ich opinii zależeć będzie, czy będzie on dalej utrzymywany obok wersji dla Windows i Maka. Niemniej jednak udostępniona dziś wersja pod względem dostępnych funkcji niczym nie odbiega od oficjalnych wydań na inne systemy. Możemy też eksportować stworzone gry na wszystkie wspierane platformy, tj. Windows, Linux, OS X, WebGL, WebPlayer, Android, SamsungTV i Tizen.

Do uruchomienia edytor wymaga posiadania w miarę współczesnej grafiki od Nvidii, AMD lub Intela z aktywnymi sterownikami 3D producenta. Instalacja możliwa jest albo z oficjalnego pakietu .deb, albo z nieoficjalnego uniwersalnego instalatora. Linki do nich znajdziecie na blogu Unity.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama