Eksperyment z grami GOG na wyłącznie 64-bitowym Ubuntu zakończył się niepowodzeniem

Strona główna Aktualności
Trochę tak, jakby twórcy Ubuntu mieli zbyt mało wrażeń z warstwą kompatybilności...
Trochę tak, jakby twórcy Ubuntu mieli zbyt mało wrażeń z warstwą kompatybilności...

O autorze

Chcąc uspokoić obawy dotyczące gier na Ubuntu okrojonym z 32-bitowych pakietów, Alan Pope z Canonical podjął próbę odpalenia kilku gier z GOG na wyłącznie 64-bitowej wersji Ubuntu 19.10. Na nieszczęście zainteresowanych, wyniki tej próby okazują się kiepskie.

Spośród sześciu sprawdzonych pozycji, zainstalować udało się połowę: "Braid", "Surgeon Simulator 2013" oraz "FTL Advanced Edition". Dla kontrastu, "Shadow Warrior", "Theme Hospital" i "Quake the Offering" zwróciły informację o braku wine32. Przy czym trzy zainstalowane gry nie są jednoznaczne z trzema grami działającymi. "Braid" nie uruchomiło się, gdyż ma wyłącznie 32-bitową binarkę. Choć sama instalacja – z wykorzystaniem skryptu powłoki – przebiegła prawidłowo.

Co więcej, ostatecznie Pope'owi nie udało się także zagrać w "Surgeon Simulator" ani "FTL". Tytuły zostały odpalone, ale na ekranie pojawił się wyłącznie czarny obraz. To jednak przedstawiciel Canonical zrzuca na poczet marnej obsługi OpenGL w VirtualBoksie, którego użył do przeprowadzenia testów. Tak czy inaczej, nawet wynik rzędu 2 na 6 nie napawa optymizmem.

Michael Larabel z "Phoronix" sugeruje, że dobrym rozwiązaniem byłoby pozostawienie w Ubuntu 19.10 przynajmniej części 32-bitowych pakietów. Współczesne procesory radzą sobie z 64-bitowymi instrukcjami, ale już oprogramowanie, tworzone i publikowane przez lata, to insza inszość.

Początkowo sądzono, że uruchomienie gier z użyciem wine64, zamiast wine32, nie powinno stanowić problemu. Jak widać, rzeczywistość przedstawia się zgoła odmiennie. I być może to w końcu przekona Canonical do zaniechania planów porzucenia x86. Szczególnie, że stabilne wydanie Ubuntu 19.10 datowane jest na 17 października 2019 r. Zatem czasu nie ma zbyt wiele.

© dobreprogramy