Ubuntu zrywa z i386. 32-bitowe komputery to nie problem, ale co z grami?

Strona główna Aktualności
Ubuntu zrywa z i386. 32-bitowe komputery to nie problem, ale co z grami?
Ubuntu zrywa z i386. 32-bitowe komputery to nie problem, ale co z grami?

O autorze

Ubuntu zrezygnuje z obsługi 32-bitowych procesorów. Październikowe wydanie 19.10 nie będzie już obsługiwać architektury i386. Czy to problem? Raczej nie, chyba że masz na Steamie dużo starszych gier.

Zmiany były zapowiadane przez Canonical już w 2017 roku. Twórcy popularnej dystrybucji Linuxa rozważali usunięcie przestarzałej architektury już przy wersji 17.10. Aktualizacja z Ubuntu 18.04 do Ubuntu 18.10 nie była możliwa na 32-bitowych systemach, by użytkownicy mogli korzystać z wydania ze wsparciem przedłużonym do 5 lat.

Temat wrócił w kwietniu – obrazy Ubuntu 19.04 Disco Dingo znów zostały udostępnione tylko dla 64-bitowych architektur, ale nie było wiadomo, jaki los spotka i386 w Ubuntu 20.04 LTS.

Ubuntu Eoan Ermine bez i386

Dziś wiemy, że Ubuntu 18.04 LTS to ostatnia wersja z i386.

Ubuntu 19.10 Eoan Ermine porzuci 32-bitowe i386. Will Cooke zapowiedział, że Ubuntu 20.04 z przedłużonym wsparciem również nie obsłuży 32-bitowej architektury. Więcej informacji na ten temat podał na forum Ubuntu.

Obsługa i386 będzie stopniowo usuwana z całej infrastruktury Ubuntu. Nie będzie już nowych 32-bitowych wersji bibliotek ani programów w repozytorium. Korzystający z 32-bitowych komputerów będą musieli sięgnąć do alternatywnych rozwiązań, których na pewno nie zabraknie.

Kto straci?

Programiści zbadali udział procesorów i386 w instalacjach Ubuntu. Już w 2017 roku 92 proc. użytkowników korzystało z 64-bitowego Ubuntu.

Strata dla sprzętu będzie niewielka. Na sklepowych półkach nie widuję już komputerów z 32-bitowymi procesorami. W sklepach internetowych znalazłam kilka tanich laptopów z procesorami sprzed paru lat, ale wszystkie są już 64-bitowe (na przykład Intel Atom x5-Z8350, Intel Atom Z3735F, Celeron N4000).

Może się zdarzyć, że ktoś zainstaluje Ubuntu na archaicznym netbooku z 32-bitowym Atomem, by go zreanimować, ale to coraz rzadsze przypadki. Sporo dystrybucji Linuxa już nie obsługuje 32-bitowej architektury i mają się dobrze. macOS też już zrezygnował z 32 bitów. Najdłużej ze współczesnych systemów utrzyma się pewnie 32-bitowy Windows 10 i przedwieczne BSD.

Co z grami na Ubuntu?

Sprzęt jest w tym procesie najmniejszym problemem. Prawdopodobnie i tak jest za słaby, by uruchomić Ubuntu 19.10. Będą za to kłopoty ze starszymi programami użytkowymi.

Canonical poleca autorom aplikacji umieszczać 32-bitowe wersje w pakiecie Snap, co zapewni warstwę kompatybilności. Można też skorzystać z 32-bitowego kontenera z Ubuntu 18.04 LTS. Do zakończenia wsparcia tej wersji zostały jeszcze 4 lata, potem Canonical uruchomi wsparcie rozszerzone na kolejne 5 lat. To mnóstwo czasu i dużo się może w tym czasie zmienić.

Zostały jeszcze gry. Te, które da się uruchomić na 32-bitowym Wine, powinny tak samo dobrze działać na wersji 64-bitowej. Jeśli napotkasz problemy, możesz skorzystać z kontenera LXD albo maszyny wirtualnej z Ubuntu 18.04 LTS. Podobnie będzie z 32-bitowymi programami dla Windowsa.

Został jeszcze Steam i tu zaczynają się schody. Klient Steam zawiera 32-bitowe biblioteki, a do tego wiele gier ma w pakiecie biblioteki i386, potrzebne jej do działania. Jako użytkownik niewiele możesz z tym zrobić, poza korzystaniem z kontenerów.

Canonical rozmawia z Valve, by ten problem rozwiązać na poziomie systemu.

© dobreprogramy