Fallout 76 z abonamentem. I to naprawdę drogim. Chyba ktoś porządnie upadł na głowę

Strona główna Aktualności
Fallout 76 z płatnym abonamentem? Chyba ktoś porządnie upadł na głowę (fot. Bethesda)
Fallout 76 z płatnym abonamentem? Chyba ktoś porządnie upadł na głowę (fot. Bethesda)

O autorze

Fiasko Fallouta 76 to największa porażka w tej postapokaliptycznej serii. Doszło do tego, że tytuł jest oferowany w kolejnych przecenach i promocjach. Bethesda od początku obiecuje poprawki i nowe elementy w grze, ale nikt chyba nie myślał o płaceniu za nie.

Fallout 76 to nie No Man’s Sky, gdzie po dłuższym czasie zaszło tyle zmian, że gra jest godna polecenia i nie zawodzi oczekiwań. Poprawki tylko nieco niwelują kiepską jakość gry, ale nie sprawiły jeszcze, że to dobra i z czystym sumieniem godna polecenia pozycja.

Z Fallout 1st Member poczujesz się doceniony!

Zamiast ratować sytuację skupiając się na ogólnodostępnych poprawkach i nowościach, Bethesda każe płacić za usprawnienia. I to co miesiąc w ramach abonamentu! To ciekawa decyzja jak na firmę, której gra była dodawana w gratisie do używanych padów PS4 w niemieckich sklepach. Tak, tam gdzie zwykli śmiertelnicy dostają aktualizacje gry tylko za darmo, Bethesda wyciąga rękę po pieniądze. Możemy czuć się ekskluzywnie!

Tak też próbuje przedstawić to firma odpowiedzialna za Fallouta 76. Maskotka serii trzymająca złotą sztabkę z wygrawerowanym tekstem "1st member" ma zachęcać do comiesięcznego pozbawienia się 63 złotych (za 12 miesięcy to 756 złotych) lub w wariancie rocznym 499 złotych (co daje na miesiąc 41,58 złotych, więc sporo mniej).

Nowa, ciekawa zawartość w Fallout 76, tyle że w drogim abonamencie

Co dostajemy w zamian? Zestaw ikon i gestów, pancerz strażnika, comiesięczna porcja 1650 atomów (waluta do wydania w Atomowym Sklepie), survivalowy namiot, pojemnik na złom i prywatne światy. Trzy ostatnie nowości to całkiem niezłe pomysły.

W prywatnych światach można grać wspólnie z siedmioma znajomymi (tylko jego właściciel musi mieć aktywny abonament premium) i nikt nie zakłóci nam spokoju. Pojemnik na złom będzie miał nieograniczoną pojemność, a namiot to kolejny punkt szybkiej podróży, który ma dodatkowo skrytkę, śpiwór czy inne elementy pierwszej potrzeby.

Niestety prywatne serwery będą miały pewne niedogodności. Po wyjściu z rozgrywki gospodarza, nie można dalej prowadzić rozgrywki, no chyba że sami jesteśmy abonentami Fallout 1st. Poza tym nie uświadczymy modów czy zmian zasad rozgrywki na prywatnych serwerach.

To jak, karty płatnicze w dłoń?

Niby fajnie, ale o podobne rzeczy już od dawna prosili gracze. Dostaną je, tyle że z pewnością nie mieli na myśli płatnego abonamentu, a zwykłe aktualizacje. Przykład początkowo ganionego, a teraz chwalonego No Man’s Sky obrazuje, że jak najbardziej, da się. Widać dla Bethesdy to za trudne.

Firma liczy na kolejne zyski z Fallouta 76. Jednak to nie jest dobre posunięcie. Aktywna społeczność nie jest na tyle duża i na pewno w większości na tyle zakochana w produkcji, aby dodatkowo płacić tak wielką kwotę abonamentu. Oczywiście wywołało to lawinę negatywnych głosów graczy w różnych zakątkach sieci. Raczej nie ma co liczyć na ogromną popularność abonamentu.

© dobreprogramy