Fedora 33 wydana. Co nowego? Btrfs i nie tylko

Strona główna Aktualności
Fedora 33 wydana. Co nowego? (fot. Hans Braxmeier, Pixabay)
Fedora 33 wydana. Co nowego? (fot. Hans Braxmeier, Pixabay)

O autorze

W rytm harmonogramu wydawniczego Fedora Project, miała miejsce premiera wersji 33 systemu Fedora. Najnowsze wydanie, jak to zwykle z Fedorą bywa, ma kilka głośnych nowości, potencjalnie skutkujących niestabilnością lub niekompatybilnością. Stanowi przy okazji wgląd w to, jakie nowości czekają następcę RHEL-a 8. A jest to na przykład migracja na BTRFS, przynajmniej w wersji dla stacji roboczych.

Istotnie, BTRFS to główna zmiana w Fedorze 33. Wersje serwerowe dalej domyślnie będą korzystać z XFS, a każdą z nich można oczywiście zainstalować z wykorzystaniem poczciwego ext4. W systemie BTRFS, topologia dysku jest całkowicie logiczna, co oznacza jedną partycję na dysk. Będzie to koncepcja bliska każdemu, komu nieobcy jest LVM.

swap

Fedora 33, w swoich w pełni domyślnych instalacjach, nie będzie wykorzystywać partycji wymiany. Zamiast tego zastosuje coś pozornie oksymoronicznego: plik wymiany w ramdysku. Oznacza to oczywiście kompresję pamięci. Będzie ona zapewniona przez urządzenie systemowe 'zram'.

NetworkManager

Ciekawą, acz łatwą do przeoczenia nowością, jest rozbudowanie roli usługi NetworkManager, która od teraz preferuje własny format plików konfiguracyjnych, w miejsce klasycznych (bardzo klasycznych, czerpiących jeszcze z dawnego Red Hata) skryptów ifcfg-rh, czyli /etc/sysconfig/network{,-scripts}. Docelowo, Fedora chce się pozbyć plików ifcfg, ponieważ (podobnie, jak pliki usług sysvinit) dają zbyt wiele wolności autorowi i są trudne w utrzymaniu.

Resolved

Jest też coś dla fanów systemd: "linuksowy svchost" połknął kolejną funkcjonalność i obecnie dostarcza narzędzia do rozwiązywania nazw domenowych. Głównym klientem DNS jest więc systemd-resolved. Zmienia to rolę klasycznego pliku /etc/resolv.conf i dodaje możliwości konfiguracyjne w formacie typowym dla systemd.

Pomniejsze usprawnienia

Zmian jest oczywiście więcej. Zaktualizowano szereg programów, od GNOME, przez libc, a na Perlu kończąc. Oznaczono do usunięcia kolejne stare wersje Pythona, z którym Fedora rozprawia się bez sentymentów. Administratorzy ucieszą się też z odejścia od formatu BerkeleyDB w bazie RPM i dokonanie awansu do roku 2000, w postaci przejścia na sqlite.

Odświeżenie listy oprogramowania powinno poskutkować powiadomieniem Centrum Oprogramowania dotyczącym aktualizacji. Ręczne "dnf system-upgrade --releasever=33" również działa. Następna Fedora już za pół roku.

© dobreprogramy
s