Firefox dostanie linki sponsorowane – Mozilla pokaże, jak szanować prywatność

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Cztery lata temu Mozilla chciała sprzedać nam sponsorowane kafelki w Firefoksie, wyświetlane za każdym razem gdy otworzymy nową, pustą kartę w przeglądarce. Nikt chyba nie był tym zachwycony, więc w 2015 roku, bez podania przyczyny, sponsorowane kafelki zniknęły z Firefoksa. Teraz jednak najwyraźniej Fundacja znów wraca do swojego pomysłu zarabiania na sponsorowanych treściach. Czy mogą one stać się alternatywą dla partnerstwa z Google, wciąż podstawowego źródła pieniędzy?

Przymiarki do własnej platformy reklamowej (oczywiście takiej, która będzie szanować prywatność użytkowników) rozpoczęły się w Mozilli w lutym 2017 roku, kiedy to kupiono usługę Pocket. Pozwala ona użytkownikom na dodawanie do listy zakładek podobających im się treści, a następnie synchronizowanie tej listy pomiędzy różnymi urządzeniami. Od czasu do czasu na liście linków zobaczyć można było link sponsorowany.

Po przejęciu Pocketa Mozilla ogłosiła, że służyć on będzie strategii rozwoju mobilnej obecności, dostarczając użytkownikom potężnych narzędzi odkrywania wysokiej jakości treści, na swoich własnych warunkach, niezależnie od platformy czy silosa treści. Wkrótce po tym Pocket został na dobre zintegrowany z Firefoksem, otwierając Mozilli nową drogę do obecności na iPhone’ach i Androidzie, poprzez mobilne aplikacje usługi.

Na integracji z mobilnymi aplikacjami się nie skończyło. Użytkownicy testowej wersji Firefoksa Quantum z Kanady, USA i Niemiec zaczęli zauważać pojawiające się w widoku nowej karty „rekomendacje” – dostarczane właśnie z Pocketa. Kolejnym krokiem było wyświetlanie niewielkiej części użytkowników z USA „rekomendacji sponsorowanych”. Wówczas to Mozilla ogłosiła, że obecny model reklamowy dla sieci jest zepsuty, ponieważ nie szanuje prywatności użytkowników, nie daje im kontroli nad wyświetlaniem reklam i prowadzi do click-baitów i tworzenia treści niskiej jakości. Eksperyment z Pocketem ma pokazać, czy jest możliwa zmiana tego smutnego stanu rzeczy.

Amerykańscy użytkownicy Firefoksa przekonają się o tym już 9 maja, wraz z premierą Firefoksa 60. Wtedy to na nowych kartach zaczną pojawiać się regularnie „rekomendacje sponsorowane”, co do których nie powinniśmy mieć żadnych zastrzeżeń. Cała analityka jest bowiem robiona po stronie klienta, a żadne z naszych osobistych informacji nie są nigdzie dalej wysyłane. W dokumencie opublikowanym na GitHubie dokładnie opisano dane, jakie zbiera telemetria Mozilli w ramach tej szanującej prywatność usługi reklamowej. Faktycznie – Mozilla to nie Google czy Facebook, nie ma się tu do czego przyczepić.

Warto zwrócić uwagę, że ta funkcja reklamowa pojawi się w wydaniu o wydłużonym okresie wsparcia (ESR), sugerowanym do stosowania we wszelkiego rodzaju organizacjach, gdzie najważniejsza jest stabilność. Czy administratorzy zaakceptują taką formę reklamy w przeglądarce? Jeśli nie, wciąż będą mogli ją wyłączyć poprzez ustawienia panelu about:config.

Mozilla liczy oczywiście na to, że nie będziemy sponsorowanych rekomendacji i ich telemetrii wyłączać. Fundacja nie tylko potrzebuje pieniędzy na swoją działalność. Potrzebuje też pokazać, że możliwy jest inny model zarabiania na reklamie, niż ten bazujący na kupczeniu prywatnością użytkowników.

© dobreprogramy

Komentarze